Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pandemia koronawirusa wymusiła zmiany w harmonogramie rekrutacji do szkół średnich. Do teraz ustalały go kuratoria, ale po raz pierwszy jest on jednakowy dla całej Polski i przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Tym razem nie będzie dodatkowego naboru.

Od 15 czerwca kandydat do liceum, technikum lub szkoły branżowej może złożyć wniosek o przyjęcie do wybranych szkół. Do 10 lipca ma czas na uzupełnienie go o świadectwo z podstawówki, a od 31 lipca od 4 sierpnia na złożenie wyników egzaminów ósmoklasisty. Wtedy można zmienić szkoły, do których się kandyduje.  

Listy zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych zostaną ogłoszone 12 sierpnia. Od 13 do 18 sierpnia zakwalifikowani mają czas na złożenie dodatkowych dokumentów, takich jak oryginał świadectwa i zaświadczenie o wyników egzaminów, a w przypadku szkół prowadzących kształcenie zawodowe zaświadczeń lekarskich.  

Kiedyś panowała moda na liceum i na studia  

– Kryzys w kształceniu zawodowym zaczęła transformacja gospodarcza w 1990 roku – tłumaczy Zdzisław Kolan, kierownik Międzyszkolnego Ośrodka Doradztwa Edukacyjno-Zawodowego. – Wielkie zakłady przeszły restrukturyzację technologiczną, pojawiło się bezrobocie, zmniejszyło się zapotrzebowanie na pracowników z prostymi kwalifikacjami, likwidowano przyzakładowe szkoły zawodowe. Trzeba było kształcić ludzi obeznanych z nowymi technologiami, a jednocześnie przytrzymać młodzież w systemie oświaty, aby nie wypuścić bezrobotnego absolwenta zawodówki.  

Bezrobocie w 2000 roku osiągnęło 14 proc. Wprowadzono reformę ministra Handkego.  

Kolan: – Zakładała, że 80 proc. dzieci ma uczyć się w liceum, a tylko 20 w zawodówkach. Nie powiodła się likwidacja techników, ale zrobiono zły PR szkołom zawodowym i wzmożono apetyt na studia, nieważne, czy zgodnie z potrzebami rynku pracy.  

Dodaje, że pierwszym doradcą zawodowym ucznia są rodzice: – Zawsze mają ambicje, aby dziecko robiło karierę inną niż oni. Z czasem priorytetem stał się ogólniak. Dodatkowo Wrocław, Kraków, Gdańsk, Poznań i Warszawa to duże ośrodki akademickie, gdzie rodzice przygotowują dzieci już w podstawówce do nauki w liceum ogólnokształcącym. A przecież studiować można też po ukończeniu technikum lub branżowych szkół I i II stopnia, a idąc na studia, mamy już konkretny zawód – zaznacza Kolan.  

Brudny kombinezon to przeszłość  

Wielu młodych chce być fryzjerami, kucharzami, a zawodami budowlanymi, mechanicznymi, elektronicznymi i elektrycznymi nie są zbyt zainteresowani. – Może dlatego że kojarzą się z brudnym drelichem, ale to zły obraz – przekonuje Kolan.  

W szkole branżowej po trzech latach zdaje się egzamin przed niezależną komisją. To zawodowa matura dla konkretnej profesji. Później młody człowiek od razu może zacząć zarabiać pieniądze.  

A niektórzy mogą to już robić w szkole. Są klasy wielozawodowe, gdzie młodzież uczy się przedmiotów ogólnych, a zawodu w zakładach pracy, w tym w rzemieślniczych. Uczeń wtedy realizuje naukę na podstawie umowy o pracę i ma status młodocianego pracownika.  

Doradcy pomogą 

W zmianie w podejściu do szkół zawodowych pomagają młodzieży doradcy zawodowi. Proponują wycieczki do szkół i placówek prowadzących takie kształcenie i do zakładów, aby lepiej poznać stanowiska i warunki pracy oraz możliwości rozwoju. Są organizowane głównie dla uczniów klas VII i VIII.  

Kolan: – Koordynujemy pracę doradców we wszystkich podstawówkach w mieście. Jeżeli zapraszamy firmę, która ma potrzeby kadrowe, to na spotkaniu są wszyscy doradcy, muszą mieć wiedzę o potrzebach firmy, planach, pensjach i prognozie zatrudnienia. Zapraszamy też osoby z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. One współpracują z inwestorami i wiedzą, co w przyszłości będzie się działo na lokalnym rynku pracy.  

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.