"Bez Waszej pomocy nie przetrwamy. Wyżywienie i leczenie kilkuset zwierząt domowych i dzikich to są ogromne koszta" - taki apel Ekostraż zamieściła w poniedziałek 1 czerwca na Facebooku. Organizację można wspomóc m.in. w portalu Zrzutka.pl.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zapisz się na miejski newsletter wrocławskiej „Gazety Wyborczej”. Codziennie dostaniesz najważniejsze artykuły w jednym e-mailu

Ekostraż to jedyna organizacja na terenie Wrocławia pomagająca dzikim zwierzętom. Działa jedynie dzięki darowiznom i wpływom z 1 proc. podatku. Obecnie ma pod opieką kilkaset dzikich zwierząt, w tym sporo jeży, ptaków, lisów, wiewiórek i kun. Ma też na utrzymaniu ponad 100 kotów i psów. W ciągu dekady istnienia jej azylu przewinęło się przez niego ponad 9 tys. zwierząt.

Działali pomimo pandemii

„Codziennie odbieramy nawet kilkadziesiąt telefonów i wiadomości, działamy w dzień i w nocy, bo to nasza misja i pasja, bo ból i śmierć nie poczekają do ósmej, żebyśmy się wyspali, albo do następnego miesiąca, kiedy pojawią się pieniądze. Interweniujemy, pielęgnujemy, karmimy, sprzątamy, dbamy” – tak Ekostraż pisze o swoich działaniach.

W marcu Ekostraż świętowała 10-lecie. „Postanowiliśmy jeszcze pełniej zaangażować się w pomaganie wszystkim zwierzętom i rozpoczęliśmy proces rejestracji ośrodka rehabilitacji zwierząt. Powoli, acz skutecznie, pracą wielu rąk nieocenionych wolontariuszy, wyprowadzaliśmy nasz azyl z ruiny – wyremontowaliśmy pomieszczenia, zbudowaliśmy woliery dla dzikich zwierząt. Zaczęliśmy myśleć nad uczczeniem okrągłej rocznicy oraz jak co roku planować akcje edukacyjne i udział w prozwierzęcych eventach. Czuliśmy nadchodzącą wiosnę, dobrą energię… I nagle wszystko zaczęło się walić” – napisali w internecie.

Mimo pandemii nadal działali, uruchomili też akcję „Widzialna Łapa”, organizując i koordynując pomoc dla osób w kwarantannie oraz tych, które z innego powodu nie mogły zajmować się swoimi pupilami.

Ekostraż potrzebuje 150 tys. zł

„Toniemy. Przygniata nas sterta niezapłaconych faktur, a nowe zobowiązania napływają codziennie. Pandemia dotknęła i nas, bardzo długo zwlekaliśmy z tym postem, ale nie mamy już wyjścia. Bez Waszej pomocy nie przetrwamy. Wyżywienie i leczenie kilkuset zwierząt domowych i dzikich, które często ciągnie się miesiącami, to są ogromne koszta” – taki apel Ekostraż zamieściła w poniedziałek 1 czerwca na swoim profilu na Facebooku.

Ekostraż odebrała opiekunom cztery skrajnie zaniedbane mastify
Ekostraż odebrała opiekunom cztery skrajnie zaniedbane mastify  Fot. Ekostraż

„Robimy eventy i bierzemy udział w tych organizowanych przez innych, zarazem mocno stawiając na edukację, prowadzimy bazarki, dzwonimy i piszemy do firm, proponując współpracę, składamy wnioski o dofinansowania i nie omijamy żadnego konkursu, w którym można dostać choć puszkę karmy. Tylko że w pandemii nikt nie organizował eventów i konkursów, dofinansowania (które i tak praktycznie nie istnieją) zostały pozawieszane, a firmy muszą przede wszystkim zadbać o swoich pracowników – nie mogą więc nas wspierać w takim zakresie jak zawsze (…). Nie mamy oszczędności, bo nie mamy z czego ich robić, każdy grosz przeznaczamy na ratowanie życia (…). Nie byliśmy gotowi na tę pandemię, ale czy ktokolwiek był?” – relacjonuje swoją sytuację organizacja.

Ekostraż, żeby przetrwać, potrzebuje 150 tys. zł. To koszt utrzymania azylu, opieki weterynaryjnej i karmy dla ich podopiecznych, paliwa do samochodów i naprawy aut. „Jeśli nie uda nam się zebrać tej kwoty, setki zwierząt nigdy nie doczekają się pomocy, a dziesiątki Waszych próśb o interwencję czy wsparcie pozostaną bez odpowiedzi”.

Ekostraż można wspomóc, wpłacając pieniądze w portalu Zrzutka.pl, poprzez zbiórkę na Facebooku oraz poprzez inne formy, o których organizacja pisze na swojej stronie.

Koronawirus w Polsce. Potwierdzone przypadki zakażenia

Zapisz się na codzienny newsletter: Koronawirus w skrócie

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem