Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ogólnopolski Turniej Reportażu im. Wandy Dybalskiej, organizowany przez X LO we Wrocławiu, zawsze ma uroczysty finał w marcu, który tym razem został odwołany ze względu na zagrożenie koronawirusem.

Wanda Dybalska przez 16 lat była dziennikarką 'Wyborczej'Wanda Dybalska przez 16 lat była dziennikarką 'Wyborczej' Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

– Żałuję, że nie możemy się spotkać, bo w tym turnieju najważniejsze są nie nagrody, ale finałowe rozmowy jurorów z młodymi autorami. Wiem od licealistów, że te spotkania to dla nich ważne wskazówki, jak pisać, jakich błędów unikać; dają im poczucie spełnienia i motywację – opowiada Ewa Obara-Grączewska, polonistka z X LO we Wrocławiu, która przed 19 laty wymyśliła jedyny taki turniej w kraju.

Wiosną jakoś łatwiej

W tym roku wpłynęło 95 prac uczniów z różnych stron Polski. Jury złożone z wrocławskich dziennikarzy było zgodne co do zwycięzcy – Michał Mańkowski wygrał tekstem „Wiosną jakoś łatwiej”, rodzinną sagą, którą rozpoczyna w 1931 r.

– Nie temat zdecydował o pierwszeństwie: historie opowiadane autorom przez ich dziadków, z wojną w tle, to stały temat konkursowych prac; powtarza się on co roku. Tym, co zachwyca, jest zwarta forma – mówi Aneta Augustyn, jedna z jurorek. – Michał wziął rodzinną opowieść w karby reportażu, zdyscyplinował wątki, ustawił bohaterów. Wszystko jest tu na miejscu.

Podkreśla też, że dynamiczny tekst układa się w wartką opowieść, bez dłużyzn i zbędników: – Sugestywny i gęsty od emocji, wzbudza uznanie i wzrusza. Zwłaszcza że nie moralizuje i nie epatuje, po prostu opowiada.

Odważyć się działać

Druga nagroda trafiła do Zofii Żurek, która w „Odważyć się działać” opowiedziała o polskich Tatarach.

– Autorka podjęła się tematu poważnego, wymagającego dojrzałości i uniosła to wyzwanie, bardzo wnikliwie badając temat i opisując bohaterkę starannym, pełnym empatii językiem ze świadomością, że istota tekstu reporterskiego kryje się w detalach – tłumaczy Joanna Kuciel-Frydryszak, jurorka. – To jedna z tych prac, które czytamy z wielką przyjemnością.

Łowczyni z Monciaka

Sobotnia noc na sopockim MonciakuSobotnia noc na sopockim Monciaku RENATA DĄBROWSKA

Kolejne trzy równorzędne nagrody to zupełnie odmienne tematy. „Łowczyni z Monciaka” Weroniki Maćkiewicz jest opisem dnia pracy promotorów zachęcających turystów do odwiedzenia knajp.

– Jest tam zdanie, które mogłoby być mottem pracy każdego dziennikarza: „Na samym początku staję i obserwuję ludzi. Przyglądam się im i słucham”. Obserwowanie i słuchanie bliźnich to bowiem punkt wyjścia każdej reporterskiej pracy – komentuje prof. Arkadiusz Lewicki z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Autorka niewątpliwie te umiejętności ma, jej tekst wypełniony jest mikroobserwacjami, potrafi pokazać ludzi, z ich śmiesznostkami i dziwnymi zachowaniami. Udaje jej się wychwycić językowe nawyki, powiedzonka, charakterystyczny rytm języka tak specyficznego miejsca jak sopocki Monciak.

Szeptucha

Po raz pierwszy w historii turnieju pojawił się wątek szeptuchy, znachorki, „babki od przestrachu”. Pisze o niej Gabriela Rokosz, która, zdaniem jurora Roberta Chmielewskiego, „odważnie wchodzi w świat tajemnic, zaklęć i odchodzącego świata prostych, wiejskich ludzi. Opowiada o nim staccato. Jakby pisała SMS za SMS-em. Dobrze jest mieć kilkanaście lat, odwagę, żeby wyjść z domu do świata, który za zakrętem nowoczesności trwa jeszcze na zapisanej kartce w szkolnym zeszycie”.

Dobrze cię tu karmią, skarbie?

Ewelina Wolska w „Dobrze cię tu karmią, skarbie?” zajrzała do dwunastoosobowej celi i do rodziny Kojota, głównego bohatera opowieści.

– To reportaż zaskakująco, zważywszy na wiek autorki, dojrzały, równy, świetny językowo. Urzeka przemyślaną strukturą, wyczuciem rytmu, dyskretną narracją – uzasadnia Jędrzej Morawiecki, przewodniczący jury.

Z archiwum babcinej szuflady...

Weronika Fuksińska, autorka „Z archiwum babcinej szuflady...”, otrzymała wyróżnienie za próbę pokazania wpływu wielkiej historii na losy zwyczajnych ludzi.

– Na przykładzie własnej rodziny pokazuje, jakie konsekwencje może mieć z pozoru oczywista decyzja: chęć zamieszkania z odnalezioną po wojnie rodziną. To życie w komunistycznym kraju, alienacja w obcym środowisku i walka o akceptację – komentuje jurorka Magda Skawińska.

Fragmenty nagrodzonych prac opublikujemy za tydzień. Więcej informacji: turniejreportazu.pl.

Zwycięzcy turnieju reportażu

* I Nagroda (Prezydenta Wrocławia) – Michał Mańkowski, Wiosną jakoś łatwiej, I Liceum Ogólnokształcące w Jeleniej Górze, nauczycielka: Katarzyna Dobrzańska

* II Nagroda (Marszałka Województwa Dolnośląskiego) – Zofia Żurek, Odważyć się działać, XX Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku, nauczycielka: Monika Kuczyńska-Barczewska

* III Nagroda (Dariusz Sobiczewski) – Weronika Maćkiewicz, Łowczyni z Monciaka, IX Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku, nauczycielka: Aniela Licznerska

* III Nagroda (Dyrektora Departamentu Edukacji UM) – Gabriela Rokosz, Szeptucha, I Liceum Ogólnokształcące w Jarosławiu, nauczycielka: Danuta Matusz

* III Nagroda (Wojewody Dolnośląskiego) – Ewelina Wolska, Dobrze cię tu karmią, skarbie?, Zespół Szkół Plastycznych w Zakopanem, nauczyciel: Paweł Wrzesień

* wyróżnienie (dyrekcja X LO we Wrocławiu) – Weronika Fuksińska, Z archiwum babcinej szuflady…, X Liceum Ogólnokształcące we Wrocławiu, nauczycielka: Ewa Obara-Grączewska.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.