Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W środę rano Ministerstwo Zdrowia ogłosiło osiem nowych przypadków koronawirusa w Polsce, w tym cztery osoby z województwa warmińsko-mazurskiego, dwie z śląskiego i po jednej osobie z podkarpackiego i świętokrzyskiego. W sumie liczba osób, które zostały zakażone koronawirusem to 246, z czego pięć osób nie żyje.

Na terenie województwa dolnośląskiego jest 38 potwierdzonych przypadków zachorowania na wirusa SARS – CoV-2, w tym dwie osoby zmarłe.

Kwarantanną lub izolacją objęto 1294 osób, nadzorem epidemiologicznym -1871, a hospitalizowanych ze względu na podejrzenie zachorowania na 2019-nCoV jest 79 pacjentów.

Koronawirus we Wrocławiu. Najstarsza pacjentka czuje się lepiej

Na Dolnym Śląsku do tej pory najwięcej, bo aż trzynaście przypadków zakażenia koronawirusem, odnotowano we wtorek, 17 marca. Zakażone są m.in. dwie nastolatki, lekarze ich stan określają jednak jako dobry.

Coraz lepiej czuje się także najstarsza wrocławska pacjentka. 74-letnia kobieta, która jest hospitalizowana w szpitalu przy ul. Koszarowej, jeszcze kilka dni temu była w ciężkim stanie. Najprawdopodobniej w najbliższych dniach placówkę opuści pierwszy wrocławski pacjent. 26-letni mężczyzna, który przyleciał z Wlk. Brytanii, czeka jeszcze na wynik jednego badania. Jeżeli ten będzie negatywny, będzie mógł wrócić do domu.

Koronawirus na Dolnym Śląsku. Dwie ofiary śmiertelne

W środę z powodu koronawirusa zmarł 57-letni mężczyzna, który przebywał w szpitalu w Wałbrzychu. Był dyrektorem finansowym dużej spółki w regionie wałbrzyskim, mieszkał w Szczawnie-Zdroju. Na początku miesiąca był na spotkaniach w Warszawie, do nocnej opieki medycznej zgłosił się 7 marca. Miał gorączkę i kaszel. Od lekarza otrzymał zalecenia i został odesłany do domu. Do pracy już nie chodził. Dalej czuł się jednak źle, więc 13 marca znów zgłosił się do lekarza. Ten zdecydował o umieszczeniu mężczyzny w izolatce.

Do szpitala specjalistycznego im. Sokołowskiego w Wałbrzychu mężczyzna został przyjęty 14 marca, w poniedziałek wykonane testy potwierdziły, że jest zakażony koronawirusem. Lekarze jego stan określali jako średni. Niestety, mężczyzna miał także choroby współistniejące. Nieoficjalnie mówi się o zapaleniu płuc.

To była już druga ofiara koronawirusa w regionie. W piątek 13 marca zmarł 73-letni pacjent, który od 6 marca przebywał w szpitalu zakaźnym przy ul. Koszarowej. Po dwóch dniach jego stan był tak zły, że został przeniesiony na oddział intensywnej terapii. Miał niewydolność oddechową i został podłączony do respiratora. Pacjent już wtedy znajdował się w bardzo ciężkim stanie. W piątek 13 marca wczesnym popołudniem jego stan już był krytyczny. Niedługo później zmarł. Bezpośrednią przyczyną była niewydolność oddechowa i w jej następstwie krążeniowa z rozwiniętą sepsą.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.