Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na miejski newsletter wrocławskiej „Gazety Wyborczej”

We wtorek 10 marca  wszystkie rodzaje zajęć na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu zostały zawieszone do odwołania.

„Dotyczy to wszystkich kierunków studiów, studiów podyplomowych, kursów, Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz kształcenia doktorantów – do odwołania. Sposób realizacji i zaliczenia efektów uczenia się, które miały zostać zrealizowane w trakcie tych zajęć, wskazany zostanie w odrębnym zarządzeniu rektora” – czytamy w komunikacie.

Prof. Piotr Ponikowski, pełniący obowiązki rektora uczelni, w poniedziałek zwołał nadzwyczajne posiedzenie kolegium rektorsko-dziekańskiego. Zwrócili się z zaleceniem do studentów, by w najbliższych tygodniach nie wyjeżdżali do domów – dotyczy to zwłaszcza studentów z Niemiec.

Już wcześniej uczelnia odwołała wszystkie wyjazdy krajowe i zagraniczne, a także konferencje i sympozja planowane na miejscu. Odwołano także dzień otwarty uczelni, który miał odbyć się 27 marca, i promocje doktorskie – te miały być świętowane 13 marca.

Władze uczelni powołały również koordynatorkę ds. monitorowania zagrożenia epidemiologicznego dr hab. Beatę Jankowską-Polańską. Do jej zadań należy m.in. zbieranie danych od studentów i pracowników uczelni, informowanie o zagrożeniach, ustalanie łańcucha zakażeń i raportowanie aktualnej sytuacji.

Czy pozostałe uczelnie odwołają zajęcia? We wtorek przed południem zaplanowano posiedzenie Kolegium Rektorów Wrocławia i Opola, na którym władze uczelni będą dyskutować o możliwych rozwiązaniach.

Koronawirus we Wrocławiu. Uczelnie odwołują imprezy

Na Politechnice Wrocławskiej władze uczelni zdecydowały o odwołaniu do 22 marca wszystkich wydarzeń i imprez na uczelni skupiających powyżej 200 uczestników; taką samą decyzję podjęły władze Uniwersytetu Przyrodniczego.

- Apeluję o nieuleganie panice i monitoring informacji na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego - zaleca rektor UPWr. prof. Tadeusz Trziszka.

Także na Uniwersytecie Ekonomicznym, ze względu na rozszerzającą się epidemię, wszystkie wydarzenia organizowane przez Samorząd Studentów i organizacje studenckie w marcu i kwietniu są wstrzymane do odwołania.

Rektor UE prof. Andrzej Kaleta apeluje, by każdy student z objawami choroby zgłaszał się do lekarza. Wykładowcy otrzymali upoważnienie, by wypraszać z zajęć studentów, u których zauważą objawy koronawirusa. Na UE odwołano także projekt Auto Stop Race i zawieszono do odwołania zajęcia w Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

Na Uniwersytecie Wrocławskim koronawirusa się nie boją

Z okazji debaty wyborczej, podczas której zaprezentują się kandydaci na nowego rektora Uniwersytetu Wrocławskiego, uczelnia przyznała studentom godziny rektorskie.

Uczelnia bowiem imprez nie odwołuje. "Na naszym Uniwersytecie na razie nie ma decyzji o odwołaniu imprez masowych, więc na dziś Drzwi Otwarte, konferencje, koncerty i inne wydarzenia odbędą się zgodnie z planem. Natomiast sytuacja jest dynamiczna" - czytamy na facebooku uczelni.

Studenci są podzieli: jedni chcą, by Uniwersytet na wszelki wypadek zawiesił zajęcia; inni uspokajają kolegów. Wiktoria, studentka filologii polskiej: - Pragnę tylko zawiadomić wszystkich przerażonych wirusem, że medyczny został zamknięty, bo mają zajęcia w szpitalach. Nam to na szczęście nie grozi. Jak ktoś się boi to niech wykorzystuje nieobecności albo szuka zwolnień lekarskich.

Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, prof. Adam Jezierski przypomina, że "osoby przyjeżdżające z terenów zagrożonych (Włochy, Chiny, Korea Południowa, w przyszłości prawdopodobnie inne kraje), a wykazujące objawy chorobowe grypopodobne mają obowiązek zgłosić się do szpitala przy ul. Koszarowej." Podobne zalecenie wydały także pozostałe uczelnie.

Uniwersytet Wrocławski nie planuje też - póki co - odwoływania zajęć.

I przytacza komunikat GIS: ”Na chwilę obecną, nie ma uzasadnienia dla odwoływania, a priori, zajęć dydaktycznych, w tym wykładów. (...) Aktualnie, poza przypadkami podejrzenia zakażenia, brak jest wskazań do ograniczania funkcjonowania społeczności akademickiej w kampusach uczelnianych, domach studenta, stołówkach, klubach i innych obiektach uczelnianych” - czytamy na stronie MNiSW.

Czytaj też: Wojewoda odwołuje wszystkie imprezy masowe, w tym koncert The Dire Straits Experience

Koronawirus w Polsce. Co robić?

NFZ uruchomił całodobową infolinię, na którą można dzwonić z wszelkimi wątpliwościami i pytaniami dotyczącymi koronawirusa: 800 190 590

Koronawirus o nazwie zmienionej niedawno nazwie SARS-CoV-2 powoduje zapalenie płuc o nazwie COVID-19. Choroba ta objawia się gorączką, suchym kaszlem, trudnościami z oddychaniem, widocznymi zmianami w płucach na skanach RTG. RNA wirusa wykryto w kale u pacjenta z potwierdzonym zakażeniem, u którego wystąpiły objawami żołądkowo-jelitowe, dlatego nie można wykluczyć przeniesienia zakażenia drogą fekalno-oralną.

Okres inkubacji wirusa (czyli czas od zarażenia do pojawienia się pierwszych objawów choroby) trwa od jednego do 14 dni. Wirus należy do rodziny tzw. koronawirusów, które swoją nazwę zawdzięczają temu, że pod mikroskopem elektronowym pokrywające je wypustki przypominają koronę słoneczną, jaka otacza Słońce w czasie całkowitego zaćmienia.

Nie ma dostępnej szczepionki, a nawet jeśli zostałaby stworzona, to i tak jej produkcja trwałaby kilka miesięcy (i nie ma możliwości przyspieszenia tego procesu ze względów technologicznych). Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że szczepionka będzie gotowa najwcześniej za rok.

Nie ma także leków przeciwko temu wirusowi. Pacjenta mającego trudności z oddychaniem kładzie się pod respirator i czeka, aż jego organizm sam zwalczy chorobę.

Niedawno tajlandzkie ministerstwo zdrowia poinformowało, że tamtejszym lekarzom udało się wyleczyć z ciężkiego zakażenia koronawirusem 71-letnią Chinkę. Zastosowano u niej kombinację leków przeciwwirusowych stosowanych w leczeniu grypy (oseltamiwir) i w leczeniu HIV (lopinawir i rytonawir), ale wyniki te nie zostały potwierdzone przez inne kraje.

Koronawirus w Polsce. Jak się chronić

Nie każda osoba zarażona wymaga hospitalizacji. Szacuje się, że około jednej czwartej zakażonych ma ciężki przebieg choroby, reszta umiarkowany lub lekki, niewymagający pobytu w szpitalu, tylko kwarantanny w domu. Wszystko wskazuje na to, że wirus zakażenie koronawirusem może też przebiegać zupełnie bezobjawowo.

Przed zarazkiem można się chronić poprzez unikanie kontaktu z zakażonymi, a także poprzez przestrzeganie zasad higieny (częste mycie ręce mydłem i wodą przez co najmniej 20 sekund, szczególnie po wyjściu z łazienki; przed jedzeniem; i po wydmuchaniu nosa, kaszlu lub kichaniu. Zamiast wody i mydła można użyć odkażacz do rąk na bazie 60-proc. alkoholu).

O koronawirusie bez sensacji i paniki. Zapisz się na codzienny newsletter: Koronawirus w skrócie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.