Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na miejski newsletter wrocławskiej „Gazety Wyborczej”

W poniedziałek od godz. 15 na przejściach granicznych na granicy z Niemcami i Czechami wprowadzona została kontrola sanitarna. Punkty sanitarne stanęły na pięciu przejściach granicznych: Zgorzelec-Jędrzychowice (A4), Olszyna (DK18), Świecko (A2), Kołbaskowo (A6), a także na granicy polsko-czeskiej - przejście Gorzyczki.

Koronawirus na Dolnym Śląsku. Karty identyfikacyjne

Na granicy w Zgorzelcu-Jędrzychowicach kontrola jest prowadzona na A4 na jezdni w kierunku od granicy do Wrocławia. Tuż za tablicą informującą o granicy państwa wydzielono jeden pas jezdni i pobocze. To na nim stoją ambulans, policyjne radiowozy, pojazdy straży granicznej i inspekcji transportu drogowego.

W sumie 20 funkcjonariuszy (10 policjantów, 6 strażników granicznych, 2 funkcjonariuszy ITD i 2 przedstawicieli krajowej administracji skarbowej) będzie kontrolowało kierowców i pasażerów przez całą dobę do odwołania.

- Zgodnie z zaleceniem głównego inspektora sanitarnego prowadzimy tu kontrolę dotyczącą przede wszystkim autobusów i busów, którymi przemieszczają się podróżni z terytorium Niemiec do Polski. Głównym zadaniem tego punktu kontroli sanitarnej jest przede wszystkim badanie stanu zdrowia osób, które przyjeżdżają do Polski. Podróżni wypełniają też karty identyfikacyjne niezbędne dla inspekcji sanitarnych - informuje podpułkownik SG Andrzej Torbicz, komendant placówki Straży Granicznej w Zgorzelcu.

Rozdawane karty identyfikacyjne są w języku polskim lub angielskim i mają dwie wersje - dla kierowcy i dla pasażera. Każdy musi w nich podać podać dane osobowe (imię, nazwisko, nr PESEL, serię i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość, adres zamieszkania) oraz dane kontaktowe (nr telefonu do kontaktu - najlepiej komórkowy, adres mailowy, adres tymczasowy, jeśli jest się w Polsce tylko przejazdem, oraz dane osoby do kontaktu i telefon do niej).

Kierowcy oprócz tego powinni podać także dane firmy przewozowej, dla której pracują, lub dane właściciela pojazdu, a także poinformować, skąd jadą i kiedy wyjechali oraz dokąd jadą, i podać datę oraz przybliżoną godzinę dojazdu na miejsce.

Karty wypełniają pasażerowie i kierowcy, następnie te karty pakowane są do koperty z numerem rejestracyjnym samochodu i przekazywane do inspekcji sanitarnych.

Komendant Andrzej Torbicz tłumaczy, że karty są potrzebne, by w przypadku ujawnienia zachorowania na koronawirusa u jednego z podróżnych można było szybko dotrzeć do reszty. - Te działania są ukierunkowane na zabezpieczenie terytorium Polski przed wirusem COVID-19 - mówi.

Kontrole sanitarne. Badanie stanu zdrowia

Oprócz tego, że kierowcy wypełniają ankietę, sprawdza się też, czy nie mają gorączki.

- Każdy jadący busem lub autobusem ma mierzoną temperaturę, przeprowadzany jest wywiad. Pytamy: czy podróżny miał kontakt z kimś, kto mógł być potencjalnym źródłem zakażenia, czy ma objawy takie jak kaszel, katar - informuje Marzena Krupa ze szpitala w Zgorzelcu, która wraz z drugim ratownikiem medycznym w białym kombinezonie z maseczką na twarzy podchodzi do kierowców i pasażerów i mierzy im temperaturę.

Do godz. 18 w punkcie sanitarnym na A4 skontrolowano jeden autobus pełen pasażerów i około 10 busów. - Jeden podróżny jadący samochodem osobowym zjechał do punktu kontroli, aby zapytać o ewentualne postępowanie w przypadku, gdyby się źle poczuł - mówi komendant Torbicz. 

Żaden ze skontrolowanych podróżnych nie musiał być hospitalizowany.

Trzy przypadki zakażenia na Dolnym Śląsku

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wojewoda dolnośląski potwierdził trzy zakażenia koronawirusem we Wrocławiu. Ostatnim przypadkiem jest 74-letnia kobieta, która jest w poważnym stanie. Natomiast 73-latek, który jest jej krewnym, znajduje się w ciężkim stanie, choć stabilnym. 

Obecnie w laboratorium sanepidu we Wrocławiu zbadano 109 próbek, z czego trzy potwierdziły zakażenie koronawirusem. Obremski przypomniał, że osoby objęte kwarantanną mają obowiązek jej przestrzegać. W innym przypadku trzeba liczyć się z sankcjami. - Będziemy sprawdzać przestrzeganie tego zakazu - zapowiada wojewoda.

Według danych przekazanych przez wojewodę dolnośląskiego (dane z poniedziałku, godz. 17) w całym województwie dolnośląskim kwarantanną lub izolacją objęto 302 osoby, a nadzór epidemiologiczny sprawowany jest nad 552 przypadkami. Ze względu na podejrzenie zachorowania hospitalizowanych jest 48 pacjentów.

O koronawirusie bez sensacji i paniki. Zapisz się na codzienny newsletter: Koronawirus w skrócie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.