Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Właściwie nie był potrzebny list, jakie kilka dni temu do szkół wysłała z zaleceniami w związku z epidemią koronawirusa dolnośląski kurator oświaty. Apelował w nim o odwołanie lub przesunięcie terminu wycieczek szkolnych i ograniczenie wyjść lokalnych. Podobne zalecenie wygłosił wcześniej wojewoda dolnośląski. 

Szkoły same już wcześniej zaczęły odwoływać wyjazdy 

Epidemia koronawirusa. Uczniowie nigdzie nie pojadą

Szkoły podstawowe nr 17, 20, 71, 36 i 63 zapewniły, że w ogóle nie planowały i nie planują wycieczek.  

Odwołały je natomiast licea ogólnokształcące nr 12, 13, 8 i 3. - Musieliśmy odwołać wymianę uczniów, którzy w marcu mieli jechać w okolice Neapolu we Włoszech. Sami też nie przyjmujemy uczniów zza granicy, odwołano przyjazd Niemców z Ettenheim. Obecnie ubiegamy się o zwrot kosztów za przelot od linii lotniczych Wizzair - opowiada Stefan Inglot, wicedyrektor LO nr 3.

- Co do wyjazdów w granicach Polski, to odwołaliśmy pielgrzymkę na Jasną Górę. Obóz informatyczny, który miał być organizowany w woj. wielkopolskim, odbędzie się w granicach naszego województwa. Ograniczamy też wyjścia lokalne. Dziś jedna grupa miała pójść na wystawę w Muzeum Narodowym, odwołaliśmy to. Nie wypuszczamy uczniów przede wszystkim do miejsc zatłoczonych. Zastanawiamy się też nad zawieszeniem projektów, które organizowane są w kinie Nowe Horyzonty czy w Narodowym Forum Muzyki - mówi wicedyrektor. 

W liceum nr 13 odwołano zbliżające się wyjazdy do Norwegii w ramach Erasmusa oraz do Francji w ramach wymiany polsko-francuskiej.

- W poniedziałek jedna grupa z "trzynastki" pojechała na Górę Świętej Anny w Leśnicy. Ale lekcje prowadzone są stacjonarnie w klasztorze przez nauczycieli szkoły,a na miejscu nie ma innych grup. Przed wyjazdem rodzice mierzyli uczniom temperaturę. Zbadani też powinni zostać w piątek, po powrocie - mówi Piotr Pitura, wicedyrektor LO nr 13.

Druga grupa jednak już nie pojedzie na obóz naukowy do Leśnicy. Szkoła odwołała rezerwację i przeprowadzi zajęcia we Wrocławiu. Jak nieoficjalnie usłyszeliśmy część rodziców nie jest jednak zadowolona, uważa, że to efekt nadmiernej paniki.

W liceum nr 8 zrezygnowano z wycieczki do Londynu. - 13 marca uczniowie mieli wyjechać na warsztaty językowe. Noclegi były zorganizowane u angielskich rodzin. Zgodnie z umową szkoła otrzymała 40 proc. zwrotu kosztów od biura turystycznego. Nie mogliśmy otrzymać pełnej sumy, ponieważ nie ma oficjalnego zakazu wyjazdu do Wielkiej Brytanii. Rodzice przyjmują to ze zrozumieniem, jednak deklarowali też, że prawną drogą chcą odzyskać pieniądze - opowiada Anna Niewińska, dyrektorka liceum nr 8.

I dodaje: -  Wstrzymaliśmy też organizacje pozostałych wycieczek za granicę. W czerwcu uczniowie mieli jechać na objazdówkę do Włoch, udało nam się odzyskać od biura niemal całą kwotę. W przypadku wyjazdu do Sankt Petersburga, nie wiemy jeszcze, ile pieniędzy odzyskamy po ewentualnym odwołaniu. Uczniowie obecnie jeżdżą pod Wrocław na weekendowe obozy naukowe, gdzie przygotowują się do matury. Nie mają na nich kontaktu z innymi szkołami i jest to w pewien sposób bezpieczniejsze, niż przebywanie w zatłoczonym mieście. Do sprawy trzeba podejść zdroworozsądkowo. Nie wysyłamy też podopiecznych do kina czy muzeów, gdzie są tłumy ludzi. 

O koronawirusie bez sensacji i paniki. Zapisz się na codzienny newsletter: Koronawirus w skrócie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.