Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Historię pani Danuty opisywaliśmy na naszych łamach kilkukrotnie. Kobieta przez 20 lat mieszkała w drewnianej altance o pow. 5 m kw. W starania o poprawę sytuacji kobiety włączyło się bardzo dużo osób – Rada Osiedla Stare Miasto, straż miejska, policja, media, mieszkańcy Wrocławia i innych części Polski.

Ostatecznie miasto zaproponowało pani Danucie pokój w mieszkaniu interwencyjnym znajdującym się w zasobach MOPS-u. Przy ul. Kamieńskiego 190 w Miejskim Pensjonacie dla Osób Starszych kobieta spędziła ostatnie tygodnie swojego życia. Kilka dni temu trafiła do szpitala przy ul. Koszarowej, ponieważ źle się poczuła. Od kilku lat walczyła z nowotworem. Niestety, kobieta zmarła w środę w wieku 61 lat.

Pani Danuta była właścicielką kotów, które były jej najbliższymi towarzyszami za życia.

Oba koty - Grubcia i Buzia - trafiły pod opiekę wrocławskiej Ekostraży.

"Traktujemy je jako szczególny spadek i szczególne zobowiązanie wobec zmarłej Pani Danuty. Oba koty są perfekcyjnie zadbane i piękne, nie są chore na kocie choroby zakaźne. Na pewno dolega im smutek - bo Pani Danuty, która była ich całym światem, już nie ma. Koty w najbliższym czasie zostaną gruntownie przebadane przez naszych lekarzy weterynarii" - piszą wolontariusze, którzy poszukują dla zwierząt nowego domu. 

W sprawie adopcji zwierząt można się kontaktować z Ekostrażą pod nr. tel. 883 404 737.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.