Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pan Mirosław trzyma wózek jedną ręką, a drugą poręcz i próbuje się podciągnąć. Pośladkami szura po schodkach, jest ich dokładnie sześć. Całość zabiera mu nawet kilka minut. Po tym musi odpocząć i ciężko dyszy.

- Czasem jest mi zimno w tyłek, ale jak mam inaczej sobie radzić? - zastanawia się pan Mirek. Ma 55 lat, w Mirkowie mieszka od urodzenia. Jego bracia Witold i Janusz nie żyją, tak samo jak mama, która odeszła w 2016 r. Od tego czasu sam mieszka na półpiętrze domu jednorodzinnego. Wyżej mieszka jego bratowa, ale kontaktów nie utrzymują. Towarzyszy mu jedynie Roger - 1,5-roczny kundel ze schroniska. Pan Mirek lubi psy, gdy jeden umrze to adoptuje kolejnego. - Ma długą smycz, bo będąc na wózku nie jestem w stanie go dokładnie kontrolować. Roger nie ufa obcym, muszę mu zakładać kaganiec. Ale to kochany psiak - opowiada pan Mirek.

Dzień, który zapamięta do końca życia

W czasach PRL grał w GKS Mirków w piłkę nożną. Był bramkarzem w B klasie i prezentował się na tyle dobrze, że powołano go do amatorskich reprezentacji Dolnego Śląska. Pracował w zakładzie ślusarskim. W 1984 r. sprzedano go do Piasta Iłowa (woj. lubuskie), gdzie rywalizowano w trzeciej lidze. To był spory przeskok.

- Grałem tam przez dwa lata i byłem zatrudniony w fabryce. Na oczy widziałem ją tylko raz. W tamtych czasach sportowcy podpisywali umowy z zakładami pracy, ale zajmowali się treningami - opowiada.

Po zakończeniu przygody w Iłowie powrócił do Mirkowa, gdzie znów zaczął grać w piłkę i pracował w zakładzie ślusarskim. Pomagał również matce. Aż do 2005 r.

- Pamiętam ten dzień jak wczoraj. Była niedziela, godzina 8 rano. Stałem w pokoju i nagle się przewróciłem. Odcięło mi prąd w nogach i padłem jak długi na twarz - opowiada pan Mirek. - Lekarze stwierdzili, że powikłania po przebytej gruźlicy zaatakowały układ nerwowy. Powiedzieli, że zachorowałem od palenia papierosów. Teraz mimo wszystko czasem popalam, bo ciężko rzucić - szczerze przyznaje pan Mirek. Obecnie czuje się lepiej. Wcześniej przez dwa lata był przykuty do łóżka z powodu przykurczu mięśni.

Miska zamiast prysznica

Pan Mirek większość dnia spędza w salonie, który zamienił na sypialnię. W pokoju poza łóżkiem stoi komoda, szafa, stoliczek z ubraną choinką i telewizor. Obok nich rower stacjonarny oraz miska dla psa. - Jest szansa, że stanę na nogi. Jeżdżę na rehabilitację, staram się jeździć na rowerku, chociaż bardzo ciężko wejść na niego. Ale narzekać nie będę. Łatwo nie jest, ale kto mówił, że będzie? - pyta pan Mirek uśmiechając się.

Pan Mirek trzyma miskę, w której się myjePan Mirek trzyma miskę, w której się myje Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

W mieszkaniu jest dość ciepło - ogrzewa je z pomocą starej kuchenki węglowej. - Piec jest na górze i musiałbym dorzucać 200 zł miesięcznie, a ciepło i tak rozchodzi się na piętrze - wyjaśnia pan Mirek, który otrzymuje miesięczny zasiłek z GOPS w wysokości 400 zł. Stara się o rentę socjalną, ale pomagają mu przede wszystkim mieszkańcy i starzy znajomi. Dadzą trochę grosza, przyniosą żywność.

Pana Mirka wspiera przede wszystkim fundacja Dignum, która w głównej mierze pomaga seniorom. Jej misją jest „przywrócenie godności życia”. Fundacja organizuje zbiórkę internetową na budowę podjazdu dla wózków inwalidzkich. Potrzeba 20 tys. zł, a zebrano jak dotąd 12,5 tys. (stan na 24 stycznia). - Już wiemy, że to i tak będzie mało. Schody są wysokie i potrzeba 20 m bieżących podjazdu. A 1 m kosztuje co najmniej 1000 zł - twierdzi Dagmara Szymczak z Dignum.

Fundacja liczy, że uda się zebrać jeszcze więcej pieniędzy. Pan Mirek korzysta z niewielkiej łazienki bez dostępu do prysznica i uchwytów dla niepełnosprawnych. Myje się w niewielkiej misce o średnicy ok. 0,5 m. Pan Mirek marzy, że schludna łazienka zastąpi zagracony pokój, do którego wchodzi się z salonu. Na razie leży tam stary wózek, kartony, kurtki i koce.

Zbiórkę internetową dla pana Mirka można znaleźć na stronie pomagam.pl.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.