Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeszcze 30 lat temu, przed zamknięciem kopalń, Wałbrzych miał blisko 145 tys. mieszkańców. Dzisiaj jest ich o 20 tys. mniej. Ale ten najtrudniejszy czas, którego symbolem były biedaszyby, miasto ma już za sobą.

Teraz na wszelkie sposoby odmienia się tu słowo „rewitalizacja”. O tym, jakie przynosi efekty, rozmawiali uczestnicy konferencji zorganizowanej w Starej Kopalni. To obiekt, który również jest jednym z symboli nowego Wałbrzycha, obok Centrum Sportowo-Rekreacyjnego „Aqua Zdrój” czy Teatru Dramatycznego, uznawany za jeden z najlepszych w kraju.

Odnowa

Goście konferencji zwiedzili odnowione śródmieście WałbrzychaGoście konferencji zwiedzili odnowione śródmieście Wałbrzycha Fot. Materiały prasowe

Kto przejeżdża przez Wałbrzych, widzi, jak zmieniło się i nadal zmienia to miasto. Ale najlepiej jest przespacerować się ulicami rewitalizowanego od czterech lat Śródmieścia – obejrzeć odnowione kamienice, zajrzeć na podwórko z placem zabaw, uporządkowaną zielenią i ciekawym muralem, odpocząć w jednej z kawiarni. W wałbrzyskim Śródmieściu czuć bowiem, że miasto nabiera nowej energii. A niedaleko trwa budowa nowoczesnego węzła przesiadkowego Wałbrzych Centrum, który ułatwi poruszanie się po mieście i regionie, a także dojazd do Wrocławia.

Co ważne, rewitalizacja w Wałbrzychu to nie są izolowane, punktowe interwencje, lecz systematyczne działania. Miasto buduje również nowe mieszkania – nawet tam, gdzie nie jest to najłatwiejsze, ale budownictwo komunalne może przynieść ożywczy impuls. Tak jest np. w dzielnicy Nowe Miasto, gdzie miejskie plomby nawiązują architektonicznie do dawnej zabudowy (cały układ urbanistyczny jest wpisany do rejestru zabytków). A teraz rozpoczęła się rewitalizacja kilkunastu następnych kamienic objętych ochroną konserwatora.

Wałbrzych buduje też żłobki, dba o dostępność miejsc w przedszkolach i sprawną komunikację miejską. Te działania realizowane są w różnych częściach miasta.

Prezydent Wałbrzycha Roman SzełemejPrezydent Wałbrzycha Roman Szełemej Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

– Mieszkańcy widzą, że po 20-30 trudnych latach ich dzielnica odzyskuje kondycję, a miasto ma pomysł i program na to, by żyła – podkreślał w trakcie konferencji Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

Jest coraz lepiej

Czy dzięki tym zmianom Wałbrzych może przyciągać nowych mieszkańców?

– Warto tu zamieszkać, ponieważ Wałbrzych łączy zalety dużego miasta: dostępność usług, bogatą ofertę kulturalną, ochronę zdrowia, dostęp do edukacji, z zaletami mieszkania w bogatym środowisku naturalnym – przekonuje Paweł Karpiński, główny specjalista zespołu ds. zasobów naturalnych i kulturowych Instytutu Rozwoju Terytorialnego.

Opowiada, że Wałbrzych jest pięknie położonym, górskim miastem, w którym jest wiele miejsc do uprawiania sportów letnich i zimowych: – Ma również ciekawą i tajemniczą historię, co procentuje atrakcyjnością turystyczną.

Zachwala też coraz lepsze połączenie kolejowe z Wrocławiem: – Dzięki temu w komfortowych warunkach w nieco ponad godzinę można dostać się z centrum jednego miasta do drugiego.

Bezrobocie w Wałbrzychu jest poniżej średniej krajowej, a strefa przemysłowa wciąż się rozwija. Poza tym średnia cena metra kwadratowego mieszkania w Wałbrzychu jest teraz ponad dwukrotnie niższa niż we Wrocławiu.

– A to jest istotne dla mieszkańców województwa dolnośląskiego, którzy chcieliby zamieszkać w dużym mieście – ocenia Karpiński. – Wałbrzych ma więc szansę stać się modnym miastem i utrzymać pozycję drugiego ośrodka na Dolnym Śląsku.

Jak lis z niedźwiedziem

Czy więc Wałbrzych może stać się sypialnią aglomeracji wrocławskiej?

Konferencja ''Dlaczego warto mieszkać w Wałbrzychu?''Konferencja ''Dlaczego warto mieszkać w Wałbrzychu?'' Fot. Materiały prasowe

– Konkurencji między Wrocławiem a Wałbrzychem nie ma i nigdy nie będzie. Wrocław to niedźwiedź, a Wałbrzych to lis. Lis może się pożywić przy niedźwiedziu, ale konkuruje z innymi lisami – tłumaczył podczas debaty Karpiński.

Również Łukasz Medeksza, zastępca dyrektora departamentu strategii i rozwoju miasta Wrocławia, dość sceptycznie odnosił się do koncepcji Wałbrzycha jako „sypialni” stolicy województwa. Kładł nacisk raczej na słowo „współpraca” niż „konkurencja”.

Doktor inż. Wawrzyniec Zipser z Politechniki Wrocławskiej zauważył, że Wałbrzych powinien być integralną częścią metropolii wrocławskiej, ale żeby tak się stało, trzeba zadbać o lepsze powiązanie obu miast. Podał przykład z Włoch – między Florencją a Bolonią, przy podobnej odległości jak z Wałbrzycha do Wrocławia, pociąg jedzie 34 minuty, a do dyspozycji jest 91 połączeń na dobę.

Krzysztof Urbański, prezes spółki InVałbrzych, podkreślał, że w Wałbrzychu żyje się spokojniej i wygodniej niż we Wrocławiu: – Chcemy pokazywać atuty miasta i zachęcać do zamieszkania w Wałbrzychu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.