Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak wyglądałoby nasze życie bez drzew, warzyw czy owoców? Jak dużo wody potrzeba, żeby wyprodukować tabliczkę czekolady? Takie zagadnienia zgłębiają uczestnicy Akademii Przyjaciół Wody, najnowszego projektu edukacyjnego wrocławskiego MPWiK. Studentami są wrocławskie przedszkolaki.

– Działania edukacyjne podejmowaliśmy od dawna. Do tej pory zapraszaliśmy do Hydropolis, gdzie o wodzie opowiadamy w sposób przystępny, ale ta obszerna wiedza wymaga jednak wsparcia osoby dorosłej. Teraz postanowiliśmy wyjść na zewnątrz i uczyć o podstawach związanych z wodą w naszym życiu – mówi Marcin Garcarz, wiceprezes MPWiK.

Akademia Przyjaciół Wody. Pracownicy wrocławskiego MPWiK uczą dzieci o znaczeniu wody w przyrodzieAkademia Przyjaciół Wody. Pracownicy wrocławskiego MPWiK uczą dzieci o znaczeniu wody w przyrodzie Fot. Mat. MPWiK Wrocław

Tłumaczy: – Zależy nam na tym, by już od najmłodszych lat kształtować pozytywne nawyki, dotyczące korzystania z wody i jej oszczędzania, a najlepiej uczyć tego w najbliższym otoczeniu, w którym dzieci czują się dobrze. Edukacja o ekologii wpisana jest w misję naszej firmy. Stąd właśnie pomysł na Akademię Przyjaciół Wody dla przedszkolaków.

Pierwsze indeksy już w przedszkolach

Pilotażowe zajęcia w przedszkolach zostały zorganizowane w kwietniu 2019 r., w czasie strajku nauczycieli. Pomysł sprawdził się na tyle dobrze, że od nowego roku szkolnego organizatorzy rozwinęli skrzydła. Na Akademię Przyjaciół Wody 2019/20 składa się cykl 10 zajęć, które odbywają raz w miesiącu od września do czerwca.

MPWiK przygotowało kompletne konspekty zajęć oraz materiały edukacyjne takie jak ilustrowane plansze, filmy animowane, książeczki i kolorowanki, a także wyposażenie „strażnika wody”, czyli kredki, bloki rysunkowe, naklejki. Wszystko po to, żeby ułatwić dzieciom zrozumienie ekologicznych tematów.

– Zainteresowanie było ogromne. Mile zaskoczył nas fakt, że miejsca w Akademii rozeszły się w ciągu dwóch godzin od rozpoczęcia zapisów – opowiada Martyna Bańcerek, rzeczniczka MPWiK.

Zgłosiło się 15 przedszkoli. W zajęciach bierze udział około 850 przedszkolaków.

Uczą się m.in., dlaczego ważne jest codzienne picie wody, co się dzieje z wodą, która wypływa z naszych domów i przedszkoli, co oznacza słowo „susza” i dlaczego zmniejszają się zasoby wody na świecie. Dzieci dowiedzą również, jak można na co dzień oszczędzać wodę np. w czasie mycia zębów, skąd bierze się woda w kranie, jak to się dzieje, że woda jest w chmurach i jaki jest pożytek z deszczu.

– Zajęcia są prowadzone w lekkiej formie, dostosowanej do wieku odbiorców. Są gry, zabawy, wierszyki i duża liczba zajęć plastycznych. Jest też okazja do tego, by przedszkolaki mogły samodzielnie działać i na bieżąco obserwować, co z tego wynika – wyjaśnia Estera Zuzel, kierownik projektu. – Przedszkola uczestniczące w Akademii otrzymały nasiona roślin do samodzielnego pielęgnowania i podlewania, np. deszczówką, którą same zbiorą na przedszkolnym podwórku. Deszcz to również doskonała okazja do rozmowy o obiegu wody w przyrodzie.

Wszystko zaczyna się od wody

W przedszkolu nr 106 we Wrocławiu w Akademii Przyjaciół Wody uczestniczą wszystkie grupy – od 3- do 6-latków.

– Już od dłuższego czasu zajmujemy się ekologią i bierzemy udział w różnych tego typu projektach, korzystamy m.in. ze środków Departamentu Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego. Zaangażowanie w Akademię było dla nas czymś naturalnym – wyjaśnia Bożena Toffel, nauczycielka grupy pierwszej, czyli trzylatków.

Przekonuje, że już od najmłodszych lat warto i można zaszczepiać wrażliwość ekologiczną: – W naszym przedszkolu już wcześniej dbaliśmy o oszczędzanie wody, w łazience są przypominające o tym ikonki, dzieci wiedzą też, że nie przynosimy żadnych „szeleścideł”, jak nazywamy reklamówki, np. stroje gimnastyczne są tylko w workach płóciennych.

Uczestnicy Akademii mają za sobą już dwa spotkania. Jak podobało się najmłodszym?

– Dzieci generalnie lubią mieć do czynienia z wodą. Znaczenie ma też fakt, że materiały Akademii są bardzo dobrze opracowane pod względem wizualnym, a przez to są atrakcyjne dla dzieci – opowiada Bożena Toffel. – Dodajemy też do programu swoje pomysły, m.in. robimy doświadczenia: słuchamy, jak woda szumi, przelewamy ją w różne naczynia, przy okazji poznając tajniki objętości, bawimy się, ostatnio wysialiśmy też roślinkę. Ważne też, że dzieci opowiadają o swoich odczuciach i doznaniach. Natomiast 5-6-latki są już w stanie wytłumaczyć trochę bardziej złożone zjawiska związane z wodą. Wiosną spróbujemy zaangażować rodziców, zresztą dzieci już teraz mówią w domu o tym, czego dowiedziały się w przedszkolu, m.in. na zajęciach Akademii.

Organizatorzy Akademii wpisują oszczędzanie wody w ekologiczny, świadomy styl życia. Przy okazji namawiają do tego, by np. nie marnować jedzenia czy papieru, do których produkcji potrzebna jest woda. Przekonują również, by nie wrzucać do kanalizacji śmieci, resztek żywności, tłuszczu, środków higienicznych i opatrunkowych.

Elementem zajęć są też edukacyjne filmy animowane przygotowane przez MPWiK: „Woda wokół nas”, w którym występują strażnicy wody Błękitka i Groblik, a także Duch Woduch, oraz „Zbój Wodopój atakuje!” i „Pokonaj Potwora Zatora!”, w których strażnicy wody walczą z ekologicznymi szkodnikami.

– Po zakończeniu rocznego kursu dzieci otrzymają dyplomy i tym samym staną się pełnoprawnymi strażnikami wody jak Błękitka i Groblik – zaznacza Estera Zuzel.

Jak zapowiadają organizatorzy, Akademia Przyjaciół Wody w ciągu najbliższych czterech lat ma trafić do wszystkich wrocławskich przedszkoli. A w przyszłości zostanie również rozszerzona o pierwsze klasy szkół podstawowych.

Woda na wystawie

Od stacji uzdatnia do tajemnic oceanicznych głębin. Centrum wiedzy o wodzie Hydropolis to sztandarowy projekt edukacyjny MPWiK. Opowiada się tam o wodzie wszechstronnie i szczegółowo, globalnie i lokalnie, ale przede wszystkim wciągająco i bardzo ciekawie.

Hydropolis, czyli centrum nauki o wodzieHydropolis, czyli centrum nauki o wodzie Fot. Mat. MPWiK Wrocław

Rolę centrum wiedzy o wodzie Hydropolis pełni od grudnia 2015 roku. Podzielony jest na dziewięć stref.

„Ocean życia” to na przykład okazja, by przyjrzeć się procesom ewolucji lub zobaczyć widowiskową scenę polowania żarłacza tygrysiego na ławicę tuńczyków. W strefie „Człowiek i woda” dowiemy się więcej o roli, jaką woda odgrywa nie tylko w naszym organizmie, ale też w kulturach i religiach świata. Strefa „Miasto i woda” przedstawia m.in. proces uzdatniania i dostarczania wody oraz odprowadzania ścieków. Ciekawostką jest wizualizacja powodzi, która dotknęła stolicę Dolnego Śląska w 1997 roku.

Poza tym w Hydropolis dowiemy się, jak wygląda obieg wody w przyrodzie, i nauczymy rozróżniać chmury. Można tam również zobaczyć, co kryje się w głębinach mórz i oceanów (zarówno niesamowite stworzenia, jak i wraki statków i okrętów), poznać historię inżynierii wodnej, począwszy od czasów starożytnych (działanie niektórych wynalazków można wypróbować samodzielnie).

Hydropolis to nowoczesna wystawa wypełniona instalacjami multimedialnymi oraz interaktywnymi, w tym grami dla najmłodszych. Miłośnicy historii znajdą tam wierne repliki i modele urządzeń. Wystawę zwiedziło już ponad milion osób.

#PijKranówkę

To kampania MPWiK skierowana do wszystkich wrocławian. Dlaczego warto pić kranówkę?

Przede wszystkim dlatego, że jest to woda bardzo dobrej jakości – pochodzi z Sudetów (rzeka Oława jest zasilana wodą z Nysy Kłodzkiej). Proces uzdatniania w zakładach „Na Grobli” i „Mokry Dwór” jest bardzo nowoczesny, a woda regularnie kontrolowana na wszystkich etapach produkcji i dystrybucji. Kranówka jest ekologiczna i tania – nie wymaga korzystania z plastikowych butelek, dodatkowo litr wody z kranu kosztuje mniej niż 1 grosz.

MPWiK zachęca mieszkańców do picia kranówki w czasie wielu miejskich wydarzeń sportowych i kulturalnych, gdzie dostępne są bary wodne i beczkowozy. Ambasadorami kampanii #PijKranówkę są młodzi zawodnicy Akademii Piłkarskiej Śląska.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.