Mężczyzna zniknął z malutkich Witostowic na Dolnym Śląsku 19 lipca 2014 roku. Jego konkubina Urszula B. przekonywała, że wyszedł z domu i już nie wrócił. Ale siostra 54-letniego Zenona Kozłowskiego miała wątpliwości. Brat nigdy nie znikał, zawsze miał kontakt – jak nie z nią, to z ich matką.

Zabójstwo byłego policjanta w Witostowicach. Trzy lata szukali ciała

Gdy siostra i matka zaginionego mężczyzny pojechały do Witostowic, zobaczyły na podwórku domu spaloną kanapę. Ktoś zrobił też remont w kuchni i wymienił meble.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej