Trwają Dni Karpia, ale w tym unikatowym regionie ciekawie jest przez cały rok. W Dolinie Baryczy znajdziemy atrakcje kulinarne, trasy rowerowe i szlaki dla kajakarzy, zabytki, a także niepowtarzalną przyrodę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Spokojny nurt wody, plusk wioseł, gęsta zieleń lasów i łąk, zrywające się do lotu lub przelatujące ptaki – spływ kajakowy Baryczą to czysta przyjemność. Gdy kajak odbija od brzegu, człowiek skupia się już tylko na rzece i kontakcie z przyrodą.

Na Baryczy nie ma wyzwań kondycyjnych czy trudności technicznych, może z wyjątkiem omijania powalonych pni drzew, ale z tym każdy sobie poradzi. Kłopotliwe może być tylko przenoszenie kajaków przez jazy, jednak spływ można też zaplanować tak, aby tego uniknąć. Powiosłować można dwie-trzy godziny lub spędzić na wodzie cały dzień (warto skontaktować się z lokalnym przewodnikiem). Najwyższy poziom wody jest tu wiosną lub wczesną jesienią i właśnie wtedy najlepiej wybrać się na spływ kajakowy.

Dni Karpia w Dolinie Baryczy
Dni Karpia w Dolinie Baryczy  Fot. Mat. prasowe

Ostatnio byłem w Dolinie Baryczy właśnie na kajakach, ale powodów, żeby tu przyjeżdżać, i to przez cały rok, jest znacznie więcej. To atrakcje kulinarne, aktywna turystyka i rekreacja, jak również niezwykła przyroda.

Święto w krainie karpia

Przełom lata i jesieni to szczególny czas w Dolinie Baryczy – święto regionu. Właśnie w tym okresie odbywają się tu Dni Karpia (w tym roku już 14. edycja), które oferują bardzo bogaty program – ponad 80 wydarzeń i różnego rodzaju atrakcji. W tym roku trwają przez 10 weekendów – od początku września aż do połowy listopada.

Ogromnym powodzeniem cieszą się kolacje rybne (wydarzenie z sugestywnym podtytułem: „ryba do syta”) organizowane w najlepszych restauracjach i gospodach w Dolinie Baryczy.

Dni Karpia w Dolinie Baryczy
Dni Karpia w Dolinie Baryczy  Fot. Mat. prasowe

W ramach Dni Karpia można też wybrać się m.in. na obserwacje ptaków z ornitologiem, pojechać „Rowerem na Ryko(Ptako)wisko” albo „Bryczką w krainie stawów”, wziąć udział w zawodach wędkarskich lub spływie kajakowym. Nie brakuje również propozycji dla rodzin. To np. warsztaty piekarnicze dla dzieci „Karp z wypiekami” lub kiszenia z Julką Cymbaluk.

Kolejne weekendowe wydarzenia co tydzień zapowiadamy na wroclaw.wyborcza.pl, a wszystkie można znaleźć na dnikarpia.barycz.pl.

Zasmakuj w produktach lokalnych

Region jest bardzo atrakcyjny dla osób poszukujących produktów wytwarzanych lokalnie i rzemieślniczo. Właściwie nie trzeba ich nawet odkrywać, ponieważ w Dolinie Baryczy znaleźć takich producentów jest łatwo. Mapka wydana przez Stowarzyszenie „Partnerstwo dla Doliny Baryczy” wskazuje 59 produktów i usług (w ramach certyfikatu „Dolina Baryczy Poleca”), informując, kto, gdzie i co oferuje.

– Bardzo cieszy coraz większe zainteresowanie produktami lokalnymi i rosnąca potrzeba zdobycia wiedzy na temat ich pochodzenia – mówi Inga Demianiuk-Ozga, prezes Stowarzyszenia „Partnerstwo dla Doliny Baryczy”.

Połów karpia
Połów karpia  Fot. Mat. prasowe

Podkreśla, że w Dolinie Baryczy za każdym produktem stoi człowiek, który go wytworzył: – Można u nas odwiedzić rybaków, rolników czy sadowników, poznać ich i porozmawiać. A kupując lokalnie, mamy pewność pochodzenia, wspieramy krótkie łańcuchy dostaw i rodzimą gospodarkę. Dodam, że prawdziwego milickiego karpia najlepiej kupić bezpośrednio w jednym z gospodarstw hodowlanych w Dolinie Baryczy.

A jesienią karp hodowany w naturalnym cyklu jest najlepszy do jedzenia. Co ważne, metody tej hodowli w Dolinie Baryczy nie zmieniły się od 180 lat.

– Karp rośnie w swoim naturalnym tempie, przez trzy lata. Karmię rybę pszenicą, pszenżytem, kukurydzą lub gryką, a więc tylko naturalnym pokarmem. Zboża pochodzą z moich własnych upraw. Poza tym mamy stawy denne, z podłożem piaszczystym, co sprzyja znakomitemu smakowi ryby – mówi Jan Pasieczny, prowadzący gospodarstwo rybackie Stawczyk niedaleko Milicza.

Certyfikat „Dolina Baryczy Poleca” ma już ponad 10 lat.

– Przede wszystkim stworzyliśmy podstawy dla regionalnej współpracy, co przynosi dzisiaj owoce. W restauracjach w Dolinie Baryczy znajdziemy produkty lokalne, a producenci i organizatorzy turystyki, rekreacji czy wydarzeń edukacyjnych wzajemnie się polecają i tworzą powiązane ze sobą propozycje – mówi Demianiuk-Ozga. – Dzięki temu, przyjeżdżając do nas, można korzystać z całej sieci atrakcji.

Dni Karpia w Dolinie Baryczy
Dni Karpia w Dolinie Baryczy  Fot. Mat. prasowe

Ofertę rekreacyjną, np. spływ kajakowy, można więc łatwo połączyć z wizytą w którejś z restauracji. – A tam zjemy pysznego świeżego karpia, skosztujemy lokalnych kiszonek, pieczywa, soków, a nawet piwa lub też, jak wspomniałam, możemy bezpośrednio odwiedzać lokalnych producentów – dodaje prezes.

Dodajmy, że wśród lokalnych produktów z certyfikatem znajdziemy oczywiście karpia, a także owoce i warzywa, soki i przetwory, pieczywo, miody, oleje, wino i rzemieślnicze piwo oraz również rękodzieło. Certyfikowane są też usługi: gastronomiczne, rekreacyjne, edukacyjne i noclegowe.

Ekosystem unikatowy na świecie

Dolina Baryczy to nie tylko region w sensie geograficznym i historycznym, lecz przede wszystkim wspaniały ekosystem, unikatowy pod względem przyrodniczym. Żyje tu m.in. blisko 300 gatunków ptaków.

Dni Karpia w Dolinie Baryczy
Dni Karpia w Dolinie Baryczy  Fot. Mat. prasowe

Właśnie dlatego jest to prawdziwa mekka ornitologów. I nie chodzi tylko o naukowców, tzw. birdwatching (czyli turystyka ornitologiczna) cieszy się coraz większą popularnością. Nad wieloma stawami znajdują się tzw. czatownie, dostępne dla każdego. To dogodne i wygodne punkty widokowe, z których można oglądać ptaki w ich naturalnym środowisku.

Warto podkreślić, że Dolina Baryczy to również ekosystem wyjątkowy w skali światowej, ponieważ powstał i jest utrzymywany dzięki działalności człowieka. Jeśli ktoś szuka przykładów udanej symbiozy gospodarki z przyrodą, to w tym regionie można je czerpać pełnymi garściami.

Pierwsze stawy hodowlane zostały tu założone już w średniowieczu (na bazie istniejących tu rozlewisk, bagien i mokradeł), a później przez wieki były rozwijane. Dziś korzystają z nich ludzie, a zwierzęta, nie tylko ptaki, mają tu doskonałe warunki do życia i rozmnażania się.

Długa historia związana z hodowlą ryb sprawia, że w regionie znajdziemy też ciekawe budowle hydrotechniczne, jak jaz walcowy Bolko (unikatowa konstrukcja) albo jaz Niezgoda (jedyna taka drewniana konstrukcja zachowana na Baryczy).

Kto lubi przyrodę w stanie zbliżonym do naturalnego, powinien zobaczyć rezerwat Olszyny Niezgodzkie, czyli bardzo ciekawe i bogate pod względem przyrodniczym bagienne lasy, albo rezerwat Radziądz, gdzie znajduje się stary las dębowy, pozostałość istniejącej kiedyś na tym obszarze wielkiej puszczy.

Jak zwiedzać Dolinę Baryczy

Dni Karpia w Dolinie Baryczy. Kolacja w Hubertówce
Dni Karpia w Dolinie Baryczy. Kolacja w Hubertówce  Fot. Anna Sobolewska

Oprócz tras kajakowych jest tu kilka szlaków pieszych, region można też zwiedzać konno (w 2006 r. otwarty został Szlak Konny Doliny Baryczy) lub bryczką. Największą popularnością cieszą się jednak rowery. Pod względem jakości nawierzchni najlepsza jest trasa zbudowana na nasypie dawnej wąskotorówki – na odcinku Sułów-Milicz-Grabownica (ok. 20 km w jedną stronę). Zachowano tam nawet klimat kolejowy (na dwóch dawnych stacjach w Miliczu można zobaczyć stary tabor). Trasa jest całkowicie oddzielona od ruchu samochodowego, można się tam wybrać z dziećmi.

W całym regionie trasy są tu różnorodne, częściowo prowadzą drogami gruntowymi przez lasy, częściowo lokalnymi szosami, często w pobliżu stawów. Rowerem Dolinę Baryczy można przejechać wzdłuż i wszerz. Odległości między miejscowościami, kompleksami stawów i innymi atrakcjami są na tyle przyjazne rowerzystom, że łatwo tu zaplanować jednodniową wycieczkę.

Dolinę Baryczy można też zwiedzać, podążając Kolorowym Szlakiem Karpia. To 30 atrakcji oznaczonych kolorowymi figurami karpia. Na szlaku znajdziemy zabytki (w tym pałace dawnej śląskiej arystokracji), fascynującą przyrodę, miejsca edukacji regionalnej i historycznej, a także gospodarstwa rybackie z ofertą gastronomiczną lub rekreacyjną.

Dni Karpia w Dolinie Baryczy
Dni Karpia w Dolinie Baryczy  Fot. Anna Sobolewska

– W Dolinie Baryczy można odpocząć, spróbować karpia i innych produktów lokalnych, obejrzeć ciekawe zabytki, nie brakuje też atrakcji dla osób aktywnych, a przebogata przyroda daje szansę na to, żeby głębiej odetchnąć i zwolnić – podsumowuje Demianiuk-Ozga. – Ludzie, którzy raz przyjadą do Doliny Baryczy, wracają do nas.

Dolina Baryczy

To duży region na pograniczu Dolnego Śląska i Wielkopolski. Rozciąga się na długości ok. 100 km – od Przygodzic aż za Żmigród.

W Dolinie Baryczy znajduje się największy kompleks stawów rybnych w Europie (a Stawy Milickie są największym gospodarstwem rybackim na kontynencie). Jest to również największy rezerwat ornitologiczny w Polsce oraz największy park krajobrazowy w naszym kraju. Wyróżnia się również sama Barycz – nie jest to może największa albo najgłębsza, ale za to najbardziej leniwa rzeka w Polsce. Sprawia to niewielki średni spadek (jeden z najniższych w Polsce) oraz fakt, że w wielu miejscach wodę, na potrzeby stawów hodowlanych, piętrzą jazy.

Dolina Baryczy położona jest bardzo blisko Wrocławia. To tylko ok. 50 km, na dodatek teraz można tam już dojechać drogą szybkiego ruchu S5: albo do Trzebnicy i dalej w kierunku Milicza, albo bezpośrednio do Żmigrodu i dalej w kierunku Sułowa. Do Żmigrodu, a od tego roku również do Milicza (połączenie uruchomiły Koleje Dolnośląskie), można też dojechać pociągiem.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem