Po wejściu do lokalu można się poczuć jak w Stanach Zjednoczonych w latach 80. i 90. Z głośników słychać rap w wykonaniu Dr. Dre, Snoop Doga i Paktofoniki. W kącie stoi automat do gier z Pacmanem, Mortal Kombat i Street Fighterem. Przy wejściu do toalety wisi odwrócone logo popularnej niegdyś grupy hip-hopowej Wu-Tang Clan.

Amerykański klimat w Biggy Pizzy

Do tego niebieskie i żółte neony z hasłami: „Cheesus walks with me” nawiązujące do utworu Kanye’ego Westa „Jesus walks” lub „Support your local pizza gang”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej