W 39. rocznicę Porozumień Sierpniowych we Wrocławiu odbywa się kolejny "Łańcuch Światła" przeciwko zmianom w sądownictwie wprowadzanym przez PiS.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O godz. 20 pod wrocławskim sądem przy Podwalu rozpoczęła się manifestacja "Łańcuch Światła. Solidarność naszą bronią".

W rocznicę porozumień sierpniowych protestujący stanęli pod sądem, by walczyć o wolność, bronić sędziów i demokracji. Przyszło około 50 osób.

"Solidarni z sędziami, ale także z nauczycielami, prokuratorami, lekarzami, uchodźcami, uczniami i ich rodzicami, osobami z niepełnosprawnościami czy wykluczonymi ze względu na płeć czy orientację. W rocznicę Porozumień Sierpniowych staniemy wspólnie!" – zachęcali do przyjścia organizatorzy ze stowarzyszenia Wrocław dla Demokracji.

A Michał Górski z OK Wrocław, które pomagało przy zorganizowaniu dzisiejszej manifestacji, podkreślał: "Wolne sądy to sprawa fundamentalna dla bezpieczeństwa każdego z nas. To one gwarantują nasze swobody i wolności obywatelskie i mogą ochronić nas przed autorytarnymi zakusami partii rządzącej.

Wrocławianie przynieśli ze sobą egzemplarze Konstytucji, transparenty - m.in. "Wolne sądy, wolna Polska", "Ziobro musi wiedzieć: wolne sądy to sprawiedliwość, także dla niego" i biało-czerwone flagi. Niektórzy założyli koszulki z napisem "KONSTYTUCJA", wielu miało białe róże i świece.

Zgromadzenie otworzył Marcin Murzyński: - Są tu sędziowie z rodzinami. Dzisiaj, w rocznicę porozumień sierpniowych, bierzemy pod uwagę wszystkie grupy, które są wykluczone, ze szczególnym uwzględnieniem sędziów. Musimy bronić sędziów jak niepodległości, to jest dla nas najważniejsze - mówił.

Do 20.15 uczestnicy demonstracji w milczeniu stali pod budynkiem sądu na Podwalu. Później zapalili pod sądem świece i znicze, a następnie ruszyli w kierunku wrocławskiego Rynku. Po drodze skandowali "Wolność, równość, demokracja" i "Ziobro do dymisji!".

- Ile wam płacą? - zakrzyczał ktoś, gdy marsz szedł ul. Świdnicką. Wrocławianie odpowiedzieli: "Nam nic, a tobie ile?".

- Sprzeciwiamy się szkalowaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie możemy pozwolić na to, żeby władza wpływała na sądy, sędziowie powinni być niezależni i niezawiśli - mówił Murzyński. Pod wrocławskim pręgierzem rozwinęli bannery z hasłem "Nie damy się zastraszyć" i "Brońcie niezawisłych sądów". Do protestujących dołączyli kolejni wrocławianie; w sumie było około 200 osób.

- "Nie pytaj, co twój kraj zrobił dla ciebie, ale co ty zrobiłeś dla swojego kraju" - powiedział Kennedy i tymi słowami chciałabym otworzyć spotkanie. Ważne, aktualne dzisiaj. Musimy o to się zapytać: co robimy dla kraju? Bo to nie jest kraj naszych marzeń, który wyobrażaliśmy sobie, siedząc w więzieniu. Nie tak sobie wolną Polskę wyobrażaliśmy - mówiła Barbara Trzeciak-Pietkiewicz, która podczas marca 1968 kierowała studenckim strajkiem, w stanie wojennym była internowana, działała we wrocławskim Komitecie Obywatelskim „Solidarność”.

"Nie mamy czołgów ani karabinów, mamy za to karty wyborcze"

Mówiła też o hejterskiej kaście, która miała podważyć autorytet sędziów: - To coś niewyobrażalnego we współczesnej Europie. I tylko my możemy to zmienić. Nie mamy czołgów ani karabinów, mamy za to karty wyborcze. Nasz głos ma znaczenie, na nas spadnie odpowiedzialność, jeśli nie spróbujemy przy pomocy demokratycznych wyborów odsunąć skorumpowanej, niemoralnej władzy. Liczę na was, do zobaczenia przy urnach wyborczych - mówiła.

- Historia wymyśla słowa, aby słowa mogły wymyślać historię. Ale Solidarność to nie tylko słowa - mówił Konrad Stanowicz, działacz społeczny. - Dzisiaj szczególnie naszego wsparcia potrzebuje społeczność LGBT. Oni są ofiarą nagonki, z nich władza próbuje uczynić swój sposób na zwycięstwo. Nie pozwolimy na to. Chcę głośno przeprosić za hierarchów mojego Kościoła, którzy w tej nagonce nie odstępują na krok polityków PiS. Którzy zapomnieli, że nauka Chrystusa ma włączać, nie wykluczać.

Wspomniał też prof. Karola Modzelewskiego, autora nazwy "Solidarność", i podziękował za jego pracę: - Trzeba pamiętać jego słowa: z triady wolność, równość, braterstwo ponieśliśmy porażkę na polu tych dwóch ostatnich, wyszła nam tylko wolność. Ale bez równości i braterstwa i wolność jest zagrożona - mówił.

Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Z kolei Barbara Balicka apelowała: - Nie mam wątpliwości, że zgromadzeni tutaj to inteligentni ludzie. Ale tak dla przypomnienia: oto definicja słowa "solidarność": to poczucie wspólnoty i współodpowiedzialności. Jeśli chcemy nią być, to musimy być za siebie współodpowiedzialni. Mamy podobne cele, ale nie zawsze i nie wszystkie. Prawdziwą solidarnością jest to, że pomimo dzielących nas różnic potrafimy znaleźć wspólny język. Musimy szukać fundamentów, wartości, które są dla nas wspólne.

Pamiętamy i będziemy pamiętać

"Solidarność naszą bronią", "Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie", "Gdy zapytają, gdzie byliśmy, powiemy im: byliśmy razem, byliśmy solidarni" - mówili wrocławianie.

- Co zrobiłaś? Co zrobiłeś? To nieistotne. Teraźniejszość jest ważna: co robić? Myślimy o przyszłości, o tym jak ją zmienić. Nie wystarczy, że pójdziesz na wybory. Ci którzy tu przyszli - ich nie trzeba przekonywać. Każdy powinien przekonać sąsiadów z klatki schodowej, członków rodziny, powiedzieć, że ich głos się liczy i dlaczego konieczne jest, żeby zmienić ten kraj - mówił prof. Ludwik Turko. I dodawał: - Mam takie skojarzenia: kiedy słyszę premiera mówiącego "Nie widzę powodu, by zwolnić ministra sprawiedliwości, bo nie mam dokumentu", to kojarzy mi się ze słowami: "Hitler odpowiedzialny za obozy koncentracyjne? Nie ma żadnego dokumentu z jego podpisem". I tak jak nie ma dokumentów na ministra, który powołał grupę pod nazwą Kasta, tak jak nie ma żadnego podpisu szeregowego posła z Żoliborza pod projektami ustaw, które niszczą praworządność, to my i tak swoje wiemy. Pamiętamy i będziemy pamiętać. I zwyciężymy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Głosujmy, kochani, wszyscy wrocławianie, przeciwko PiS. Nie mogłem być dzisiaj na demonstracji, bo miałem gości, ale sercem byłem z Wami.
    @kalasanty0
    "Łańcuch Światła" powinien objąć całą Polskę.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0