– Nie ma już żadnych wątpliwości, że klimat się ociepla, i że to ocieplenie pochodzi od człowieka – podkreśla Magdalena Piasecka, szefowa klubu radnych Nowoczesnej w sejmiku.

– Dlatego też zaproponujemy dwie uchwały: jedną o apelu do rządu, by ogłosił stan klęski klimatycznej, a drugi – do zarządu, by przygotować dolnośląską strategię adaptacji do zmian klimatu, wzorem Wrocławia. Musimy zastanowić się, co można zrobić lokalnie - mówi Piasecka.

– Problem suszy dotyka nie tylko takich miejsc jak Dolina Baryczy, gdzie susza w 2015 r. wybiła 90 proc. narybku, ale też Lądka Zdroju czy Sulistrowiczek – wylicza radny Ryszard Lech.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej