- Mieliśmy czarodziejską różdżkę i jakoś się udało. Uzyskanie niezbędnych pozwoleń trwało wieki. W końcu jesteśmy w Parku Kulturowym, współpracowaliśmy z plastyk miejską i konserwator zabytków. Wszystko musiało współgrać ze sobą - mówi Michał Świgulski z Pizza Pany, który lokal otworzył razem z dwójką przyjaciół: Damianem Osowskim i Maciejem Wołowiczem. Wszyscy mają już blisko 10-letnie doświadczenie z prowadzenia gastronomii. Do nich należą takie lokale, jak: Raj Bar na Wyspie Słodowej, Odra-Pany na kładce Zwierzynieckiej, Barka Cafe w Zatoce Gondoli, Karavan Bar przy ul. św.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej