Setki osób pożegnały Kristinę z Mrowin w jej ostatniej drodze na cmentarzu w Żarowie. Pogrzeb zamordowanej 10-latki zamienił się w cichy manifest przeciwko przemocy. - Miłość jest ważniejsza od nienawiści - przeczytano w liście matki Kristiny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Białe róże i sukienki, białe i błękitne wstążki, niebieskie koszule. Kilkuset żałobników odpowiedziało na apel matki, która prosiła o przyjście ubranym w ulubione kolory dziewczynki.

Obecność na pogrzebie zapowiedziała zdecydowana większość z 1000 mieszkańców Mrowin. Na cmentarz w Żarowie przyjechało też wiele osób z pobliskich miejscowości. Chcieli w ten sposób wesprzeć matkę Kristiny i jej rodzinę.

- To niewyobrażalna zbrodnia. Jak ta rodzina ma teraz żyć? - zastanawiali się. Wielu z nich płakało, niektórzy opuszczali cmentarz i wracali po dłuższej chwili. Śmierć dziewczynki wstrząsnęła nimi do głębi.

„Córeczko, uratowałaś mi życie”

- Mimo bólu i doświadczanego cierpienia chcemy w tej najświętszej ofierze majestatowi bożemu wyrazić naszą wdzięczność za dar życia Kristiny, za dar tego życia tak brutalnie przerwanego. Ale w sposób szczególny chcemy nasze spojrzenie skierować na radość i dobro, które nosiła, i dziękujemy za jej pogodną obecność pośród nas. Wierzymy, że jest obecna pośród nas poprzez miłość - jeden z kapłanów powiedział w homilii.

Kristina była radosna, dużo się śmiała. Uwielbiała balet, taniec irlandzki, grała w piłkę nożną i na skrzypcach. Jeździła też konno. Kochała zwierzęta i zawsze chciała mieć psa, który wabiłby się Melodia. Gdy miała pięć lat, wybrano ją do przedstawienia, w którym grała anioła.

- Byłaś aniołem. Całą noc robiłam ci skrzydła, a teraz nie są ci potrzebne - przeczytano w liście matki do zmarłej córki.

Mama Kristiny, będąc z nią w siódmym miesiącu ciąży, zaczęła pisać dla córki pamiętnik. Miała go otrzymać na 18. urodziny. Dziękuje w nim córce za uratowanie jej życia, które było zagrożone - podczas pierwszego miesiąca ciąży pani Agnieszka wykonała badanie USG i lekarze odkryli nowotwór jajnika. Gdyby nie ciąża, mogłaby żyć z nieświadomością rozwijającej choroby.

- Kochana córeczko. Myślałam, że będę to mogła Ci powiedzieć osobiście, jednak twoje życie zakończyło się tak szybko. Od samego poczęcia byłaś dla mnie darem, błogosławieństwem, cudem, nadzieją, skarbem, wyzwaniem. Sprawdzianem wiary i wytrwania w modlitwie. Miesiąc po twoim poczęciu okazało się, że prawdopodobnie nigdy się nie urodzisz, a i moje życie również może się zakończyć. Diagnoza była okrutna: nowotwór jajnika. Od tej chwili żyłam strachem, że cię utracę. Gdyby nie ciąża i pierwsze USG nigdy nie dowiedziałabym się o chorobie - mówiła matka, podkreślając, że miłość jest silniejsza niż nienawiść, a Bóg może naprawić każde zło. Kilkukrotnie przypomniano słowa ks. Jana Twardowskiego: „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.

Kristina została zamordowana na cztery dni przed 10. urodzinami. Jej najbliżsi przypominali, że zawsze była uśmiechnięta, czuła i wrażliwa. Opiekowała się chorym dziadkiem. Od dawna planowała wybrać się do najlepszego liceum w Świdnicy, a następnie na studia z medycyny estetycznej. Odkładała już na nie pieniądze. Jednak jej największą miłością była muzyka. Kristina uwielbiała tańczyć i śpiewać. Chciała wystąpić w popularnym programie telewizyjnym "The Voice Kids". Znała cztery języki.

- Jednak zawsze najpierw mówiła językiem miłości - napisano w liście czytanym przez dwie osoby z rodziny.

Swoje słowa do najbliższych Kristiny skierował również biskup świdnicki Ignacy Dec - zapewnił ich o modlitwie i wsparciu duchowym.

Brutalne zabójstwo

Przypomnijmy, że 10-letnią Kristinę, mieszkankę Mrowin w powiecie świdnickim, zamordowano w czwartek 13 czerwca.

Dziewczynka w drodze ze szkoły najprawdopodobniej wsiadła do samochodu Jakuba A., 22-letniego wrocławianina, który był związany z jej matką. Mężczyzna przyznał się do zabicia dziecka i usłyszał zarzut morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. Kristina miała być dla Jakuba A. przeszkodą w ułożeniu życia z jej matką.

– Najpierw podduszał Kristinę, potem ostrym narzędziem zadawał rany kłute w okolicach szyi, obojczyka, krtani, kręgosłupa – mówią nam śledczy, którzy znaleźli na ciele dziecka ok. 30 takich śladów szerokości 2 cm. Według nich Kristina wykrwawiła się na oczach zabójcy.

Jakub A. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Młody mężczyzna został uznany za więźnia niebezpiecznego i przebywa w zakładzie karnym w Wołowie, gdzie znajduje się pod szczególną ochroną.

– Komisja penitencjarna nadała mu ten status, gdyż osadzony stwarza zagrożenie społeczne. Ponadto, ze względu na wcześniejsze okrzyki współwięźniów w areszcie, konieczne jest zapewnienie osadzonemu bezpieczeństwa – wyjaśnia ppłk Elżbieta Krakowska, rzecznik prasowy dyrektora generalnego służby więziennej.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    "Zwracamy się również z prośbą do przedstawicieli mediów oraz do osób zamierzających uczestniczyć w pożegnaniu Kristiny o uszanowanie uczuć i prywatności rodziny oraz o powstrzymanie się od jakiegokolwiek fotografowania, filmowania czy transmitowania online uroczystości pogrzebowej". Wyborcza 19.06.2019r.
    @Marcin M
    Do tego 1 zdanie opisuje prośbę rodziny o przyjście w odpowiednich kolorach, a o mediach to już zapomnieli...
    już oceniałe(a)ś
    7
    2
    @Marcin M
    fotograf Krzysztof Ćwik musi być z siebie dumny, w końcu pieniądze nie śmierdzą.
    już oceniałe(a)ś
    7
    7
    @Marcin M
    IMO fotograf zachował się na maksa profesjonalnie. Jego zdjęcia to same dalekie plany nie naruszające w żaden sposób prywatności rodziny.
    już oceniałe(a)ś
    8
    2
    @grab
    Niemniej jednak był proszony o powstrzymywanie się od jakiegokolwiek fotografowania, a prośbą zlekceważył.
    już oceniałe(a)ś
    9
    2
    @grab
    Nie zachował się profesjonalnie, tylko nie wpuszczono go na cmentarz. Wejścia pilnowali policjanci i strażacy - było info w lokalnych mediach.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Niewyobrażalnie straszna zbrodnia, niewyobrażalnie bezsensowna.
    Ale teraz pozwólmy temu dziecku spoczywać w spokoju, proszę. Mam dość żerowania na tej tragedii, bardzo mnie to przygnębia.
    Wystarczy to, co widzę w GW czy na gazecie, podejrzewam, że w innych mediach jest jeszcze gorzej...
    :(
    @white_lake
    Owszem, są media, w których jest gorzej. Ale od "Gazety" i tak oczekiwałbym wyższych standardów.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    No co, może stream z pogrzebu? Albo lepiej, może jeszcze opublikujecie zdjęcie zwłok tego dziecka?
    Żeby lud mógł sobie wyrazić oburzenie. Chleba i igrzysk! Więcej cyrku, wrzasków i nawoływania do samosądu! Więcej hucpy. Więcej żerowania na zabitym dziecku. W końcu w sezonie ogórkowym wieloryby w Wiśle, kochanki posłów i ludzkie tragedie sprzedają się najlepiej.
    A za tydzień stream z linczu.
    P.S. Dajcie spokój. Temu dziecku i jego rodzinie. Oraz rodzinie sprawcy. Morderstwo to sprawa dla prokuratury i sądu. Przestańcie napędzać najniższe ludzkie instynkty. Przynajmniej Wy.
    już oceniałe(a)ś
    35
    3
    "Cieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą." Powinno być spieszmy.
    już oceniałe(a)ś
    26
    0
    Chciałbym wymienić, że w ramach Victim Support Europe działa OGÓLNOPOLSKI ZWIĄZEK POMOCY OSOBOM
    POKRZYWDZONYM PRZESTĘPSTWEM SUBVENIA VICTIMA. W Niemczech jest Weißer Ring e.V.
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    (Prawie) każdy zabójca żałuje swego uczynku. Prędzej czy później, ale żałuje.
    Niestety, czasu nie da się cofnąć i nie można naprawić tego co się zrobiło.
    Zostaje się ze świadomością bycia mordercą do końca życia.
    Mam nadzieję że morderca Kristiny będzie miał poczucie winy i że nie pozwoli mu ono już nigdy normalnie funkcjonować. Co jest bardzo prawdopodobne, zważywszy że mordował ze szczególnym okrucieństwem, z niskich pobudek i że morderstwo dokładnie planował i zacierał ślady. Czyli żadnych okoliczności łagodzących. Będzie dożywotka!
    Na dodatek w więziennej subkulturze na zawsze pozostanie mordercą dziecka, czyli będzie przez współwięźniów traktowany najgorzej jak się tylko da. Będzie się musiał oglądać za siebie idąc pod celę. Przegrał życie!
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    Wspolczoje oby rodzina... Rodzinie Korea stacila dziecko ale tez rodzinie podejrzanego, na ktora 90% narodu patrzy z nienawiscia...
    już oceniałe(a)ś
    18
    1
    Niestety prośbą skromnego "Obi" o milczenie "Wyborczej" w tej sprawie nie zostało usłyszane. Czy "Wyborcza" może wyjaśnić mi sens i społeczne znaczenie tego artykułu, czy też gazeta sięgnęła bruku?
    już oceniałe(a)ś
    5
    1