– Powiedzieć, że miałem trudne dzieciństwo, to jakby nic nie powiedzieć – mówi Karol Chum*, a właściwie Przemysław Kowalczyk, bo tak naprawdę się nazywa. Od kilkunastu lat używa jednak autorskiego pseudonimu. Urodził się w 1974 r. we Wrocławiu. Był pierwszym dzieckiem. – Ojciec był wykształcony, pracował w kuratorium, mama skończyła gastronomik, zajmowała się domem. Pamiętam chwile, gdy byli normalnym, zgodnym małżeństwem, ale to nie trwało długo. Ojciec ją zdradzał, kochanki przyprowadzał do domu.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej