Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Spotykamy się o godz. 11 na dziedzińcu zamkowym. Cudo, jego wewnętrzny dziedziniec okolony renesansowymi krużgankami mógłby konkurować z wawelskim. Zajmuje parcelę o powierzchni prawie trzech hektarów. Na pewno was zachwyci.

W zamkowych komnatach wciąż widać ślady luksusu, choć rezydencja padła w 1945 r. łupem żołnierzy sowieckich, a potem wszelkiej maści szabrowników. Sztukaterie, malowane stropy, boazerie, rzeźbione kominki są dowodem ambicji dynastii, które królów wydawały.

Ale warto zobaczyć też bazylikę, która ma niezwykłe krypty wypełnione książęcymi trumnami, bibliotekę łańcuchową, świadczącą o ambicjach intelektualnych tutejszych władców, i ambonę godną europejskich katedr. Jeśli do tego dołożymy wspaniałe historie – dramatyczne, skandaliczne, komiczne – które przydarzyły się miastu i jego mieszkańcom, Oleśnica was uwiedzie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.