15-letnia Małgosia zginęła w nocy z 31 grudnia 1996 r. na 1 stycznia 1997 r. w czasie imprezy sylwestrowej w Miłoszycach. Znaleziono ją za stodołą, kilkadziesiąt metrów od dyskoteki, w której się bawiła. Była rozebrana, na stopach miała jedynie skarpetki. Jej ciało było zakrwawione, widać było ślady ugryzień. Lekarz jako przyczynę zgonu wpisał: „zgwałcenie, wykrwawienie, zamarznięcie”. Bo Małgosia jeszcze żyła, gdy sprawcy zostawili ją brutalnie zgwałconą i pobitą.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej