Igor Kujawski z ironią i dystansem relacjonuje z offu koleje losy Medei (Agnieszka Kulińska) i Jazona (Zbigniew Koźmiński). Jego męski głos ma symbolizować pułapkę narracji, w której została uwięziona bohaterka tragedii Eurypidesa. Ten feministyczny charakter adaptacji zapowiedziany został już zresztą plakatem i oprawą plastyczną programu przedstawienia autorstwa Marty Frej. Na afiszu Medea pokazuje nam, patrzącym, środkowy palec. Tak, jakby chciała powiedzieć: „Nie liczcie na to, że dostaniecie historię, którą dobrze znacie”.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej