Premier Mateusz Morawiecki nie przemawiał na konwencji PiS we Wrocławiu. Głos zabrał później – w dolnośląskim Strzelinie na spotkaniu z mieszkańcami. Stwierdził, że na naprawę Polski można spojrzeć jak na mecz. Pierwsza jego połowa dobiega końca i będzie poprzedzona wyborami do Parlamentu Europejskiego i parlamentu krajowego. Druga – dopiero będzie, ale pod jednym warunkiem – PiS musi kontynuować swoje rządy.

ZOBACZ TEŻ: Ekspresowa konwencja PiS we Wrocławiu. Aktywiści powitali prezesa napisem "Konstytucja". Kaczyński: To my jej przestrzegamy

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej