Zaginął 22-letni wrocławianin Piotr Rusinek. Rodzina prosi o pomoc w poszukiwaniach mężczyzny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piotr Rusinek mieszka przy ul. Czarnieckiego na Szczepinie. Ostatni raz widziano go we wtorek 12 marca. Od tego momentu rodzina nie nawiązała z nim żadnego kontaktu. 

- Nie wiemy, co się stało. Piotrek choruje i ma stymulator serca. Nie widzi też na prawe oko i ma jaskrę. Ma również bliznę na klatce piersiowej oraz pod lewą pachą - mówi Magdalena Rusinek, siostra zaginionego.

Piotr Rusinek nosi okulary i powinien mieć przy sobie portfel z dokumentami - dowodem osobistym czy prawem jazdy. 

- Ktokolwiek wie coś o Piotrku, albo go widział, proszony jest o bezpośredni kontakt z policją - dodaje Magdalena Rusinek.

Sprawą zajmuje się komisariat na Starym Mieście przy ulicy Trzemeskiej. Każda osoba posiadająca jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu Piotra może zadzwonić pod nr 71 340 46 60.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem