Około 30 policjantów miało wejść na posesję pod Legnicą we wtorek w ubiegłym tygodniu około godz. 6. Funkcjonariusze byli uzbrojeni. 

- Zachowali się jak zwykli oprawcy i bandyci, przed wejściem na teren posesji jednego psa zabili, strzelając mu prosto w serce - z zegarmistrzowską precyzją, a drugiemu przestrzelili na pysk - informuje Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Z relacji DIOZ-u wynika, że ranny owczarek niemiecki mimo wyraźnego żądania właścicieli, nie uzyskał od funkcjonariuszy pomocy.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej