„Dopóki jesteś, jesteś ze mną” wraz ze Skaldami nuciła cała Polska. A z Urszulą Sipińską zabijała jesienną chandrę refrenem: „Bo są dni, gdy z nieba kapie deszcz, zamykam wtedy drzwi, telefon milczy też”. Przychodziła wiosna i można było skocznie zaśpiewać z Majką Jeżowską: „Od rana mam dobry humor”.

Piosenki Andrzeja Kuryły z muzyką m.in. Jarosława Kukulskiego, Krzysztofa Klenczona, Andrzeja Zielińskiego czy Wojciecha Trzcińskiego śpiewały największe gwiazdy. Dziś mało kto pamięta, że niewiele brakowało, żeby autor tych tekstów swój talent realizował, pisząc sądowe pozwy.

Pozosta這 92% tekstu
Artyku dost瘼ny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypr鏏uj cyfrow Wyborcz

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej