Rozmowa z Piotrem Rachwalskim, odwołanym prezesem Kolei Dolnośląskich

Mateusz Kokoszkiewicz: Odwołali pana po czterech i pół roku pracy.

– Czuję się, jakbym wysiadł z pociągu na stacji pośrodku Puszczy Białowieskiej. Zostałem nagle bez napiętego kalendarza i tysiąca spraw, setek mejli i tematów. To oczywiście bardzo przyjemne, bo schodzi z głowy coś, co nie daje spać – na przykład inwestycje. Z drugiej strony mam poczucie pewnej pustki, straty. Czy warto tak bardzo się angażować?

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej