Ks. Tomasz Jegierski, szef fundacji „SOS dla życia”, w marcu na konferencji prasowej w Sejmie oznajmił, że Kornel Morawiecki nie rozliczył się z nim z pożyczki, której udzielił mu w 2013 r. Szło o 96 tys. zł, które ksiądz miał przekazać na działalność "Solidarności Walczącej”, którego szefem jest ojciec premiera.

Jegierski pokazał wtedy pokwitowanie, na którym miał znajdować się podpis posła Kornela Morawieckiego. Morawiecki stanowczo zaprzeczał, tłumacząc mediom, że duchowny go szantażował i sprawę zgłosił do prokuratury.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej