Tydzień trwały prace nad powstaniem muralu Wandy Rutkiewicz przy pl. Legionów we Wrocławiu. Malowidło można już podziwiać, chociaż oficjalne otwarcie zaplanowano na 8 grudnia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie ma chyba osoby, która przechodząc obok muralu Wandy Rutkiewicz przy pl. Legionów 4a nie podniosłaby głowy w górę, by spojrzeć na podobiznę słynnej himalaistki. Rysunek autorstwa Marty Frej, namalowany przez dziewczyny z firmy Red Sheels, powstał w ramach akcji „Kobiety na mury", zorganizowanej przez „Wysokie Obcasy” we współpracy z lokalnymi redakcjami „Wyborczej". Jest to jeden z elementów obchodów stulecia praw wyborczych kobiet w Polsce.

Wśród czytelniczek zorganizowano plebiscyt na Polkę Stulecia, a spośród stu nazwisk wybrano trzy, które pojawiły się na murach. W Katowicach powstał mural dr Jolanty Wadowskiej-Król, która w PRL-u ratowała dzieci z ołowicą, w Warszawie rozpoczęły się prace nad uhonorowaniem niedawno zmarłej piosenkarki Kory, a we Wrocławiu właśnie zakończyło się malowanie podobizny Wandy Rutkiewicz.

To ona jako pierwsza Polka i trzecia na świecie kobieta weszła na Mount Everest, jako pierwsza Polka i pierwsza kobieta zdobyła też K2. A lista jej wysokogórskich osiągnięć jest o wiele dłuższa. Spośród czternastu ośmiotysięczników zdobyła osiem. Oprócz Mount Everestu i K2 także Nanga Parbat, Sziszapangmę, Gaszerbrum II, Gaszerbrum I, Czo Oju i Annapurnę. Rysunek widoczny na wrocławskim muralu upamiętnia jej wyprawę w Pireneje w 1969 r. z początków kariery. Nawet lina wspinaczkowa układa się na nim tak samo, jak na zdjęciu, które można zobaczyć w archiwach Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wanda Rutkiewicz zaginęła w maju 1992 r. podczas ataku szczytowego na Kanczedzongę. Swojej siostrze mówiła wcześniej: „Jeśli zginę w górach, to znaczy, że tak miało być".

– Bardzo mnie cieszy, że to właśnie Wandę Rutkiewicz mogłyśmy malować. Była wspaniała himalaistką, a przez lata mówiło się o niej niewiele. W tamtych czasach Jerzy Kukuczka to był ktoś, a Wanda Rutkiewicz mimo że jako pierwsza zdobyła Mount Everest i K2 była ciągle w cieniu zdobywających szczyty mężczyzn – mówi Aleksandra Stachowicz, koordynatorka prac nad wrocławskim muralem.

Nad jego powstaniem pracowało pięć dziewczyn. – Przechodniów dziwiło, że na rusztowaniach są same kobiety. Sprzedawca z kiosku koło muralu zapytał nawet, czemu nie ma z nami żadnych panów. Tak jakbyśmy same nie mogły sobie poradzić. Niestety, to pokazuje, że stereotypy dotyczące kobiet i tego, co mogą i co potrafią dalej są bardzo silne. Akcja taka jak ta jest krokiem, by to zmienić i by kobiety były bardziej widoczne w przestrzeni publicznej – dodaje, śmiejąc się, że mural trudno będzie przeoczyć, bo na przebiegającej tuż obok ul. Piłsudskiego regularnie tworzą się korki.

Prace zakończyły się w poniedziałek, a w środę zdjęto rusztowania. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 8 grudnia o godz. 14.

Partnerem strategicznym akcji jest bank BGŻ BNP Paribas. Partnerami akcji są też: Urząd Miejski Wrocławia i firma IASE, w której Wanda Rutkiewicz pracowała przez kilka lat po studiach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jakby tak ktoś billboardy zastąpił takiej jakości muralami...
    już oceniałe(a)ś
    2
    0