Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z badań, które przeprowadziła Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, wynika, że 82 proc. z prawie 130 tys. studentów to osoby spoza Wrocławia, jednocześnie niemal 75 proc. chce pozostać w mieście po zakończeniu studiów.

– Gdy zbadaliśmy przyczyny tego zjawiska, okazało się, że ludzie wybierają Wrocław, bo tutaj zawiązują przyjaźnie, tu czują, że znaleźli swoje miejsce na ziemi. I choć nie są stąd w rodowodowym znaczeniu tego słowa, przyznają: „Jestem wrocławianinem” – mówi Dariusz Piasecki, dyrektor Centrum Promocji i Usług w ARAW. – Sam pomysł na kampanię nie jest więc wykreowany, a pochodzi z obserwacji tego, co we Wrocławiu dzieje się na co dzień.

„Pokolenie W” to kampania wizerunkowa miasta realizowana wspólnie przez ARAW i wrocławskie uczelnie. Stawia na ludzkie historie. Bohaterowie to nie tylko studenci, ale też absolwenci, naukowcy i pasjonaci z niezwykłą charyzmą: – Udowadniają, że nawet w tak dużym ośrodku akademickim jak Wrocław jest miejsce dla znakomitych indywidualności – zaznacza Ewa Kaucz, prezes ARAW.

Wśród bohaterów kampanii jest m.in. Jerzy Łątka, wielokrotnie nagradzany architekt specjalizujący się w pracach z papieru, Magdalena Bożek, która ratuje świat przed plastikową powodzią, badając larwy wszystkożernego mącznika młynarka, kosmiczny geodeta Radosław Zajdel czy Wojciech Wodo, projektant klawiatury komputerowej, która rozpoznaje swojego właściciela.

– Wybór osób, które prezentujemy w kampanii, nie był łatwy, bo możemy przedstawić zaledwie garstkę – zaznacza Piasecki. – Pomogły nam uczelnie, które najlepiej znają swoich studentów, pracowników i absolwentów. Wśród bohaterów są więc osoby młode i starsze, studiujące i pracujące, Polacy i obcokrajowcy.

Do studiowania we Wrocławiu zachęca m.in. prof. Jan Chmura, kierownik Zakładu Motoryczności Sportowca AWF, maratończyk: – Moje pierwsze wspomnienie z Wrocławia to przełom lat 50. i 60., gdy w podstawówce dziwiłem się, patrząc na globus: jak to możliwe, że na dole ludzie chodzą do góry nogami? Potem sam biegałem do góry nogami, zdobyłem koronę maratonów na siedmiu kontynentach. I choć mój rocznik to 1949, mam świetny kontakt z młodzieżą. Ich marzenia są takie jak moje sprzed lat, z tym że oni mają większe możliwości, aby je spełniać.

Helena Tegene, studentka Wydziału Lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym: – Mam marzenie, żeby być po prostu dobrym lekarzem, takim jak moi rodzice. Moim największym idolem jest mama. Jest diabetolożką, pacjenci ją lubią i jej ufają, a to wyczyn w czasach doktora Google’a. Tato pochodzi z Etiopii, do Polski przyjechał na studia, pracuje w szpitalu jako anestezjolog. We Wrocławiu od początku czułam się jak u siebie, bo w ogóle nie ma tu podziału na swoich i obcych – dodaje.

Słowa studentów potwierdzają ogólnopolskie badania. Wynika z nich, że aż 90 proc. ankietowanych studentów jest zadowolonych ze studiów we Wrocławiu. W porównaniu z Warszawą i Krakowem to odpowiednio 78 i 88 proc.

A po studiach, jak przekonuje Piasecki, Wrocław pełen jest możliwości: – Miasto i cała aglomeracja dynamicznie się rozwijają. Rynek pracy jest korzystny dla pracownika dzięki różnorodności. Tu inwestują międzynarodowe koncerny – a to ponad 200 firm i 100 tys. miejsc pracy, m.in. Google, Nokia czy IBM, tu rozwijają się polskie firmy – na przykład Selena, Hicron czy Hasco Lek, wreszcie: tu świetnie czują się technologiczne start-upy, bo Wrocław jest drugim miastem po Warszawie, w którym jest ich najwięcej.

W najnowszym rankingu European Cities and Regions of the Future 2018/19 Wrocław zajął drugie miejsce w kategorii miast średnich za przyjazność dla biznesu (wyprzedził nas tylko Zurych) i siódme miejsce wśród wszystkich miast Europy Wschodniej. Studenci zgodnie przyznają, że od wyboru uczelni (a więc i miasta do studiowania) zależy wiele: to, z kim się zaprzyjaźnią, gdzie odbędą pierwsze praktyki zawodowe czy kto pomoże im rozkręcić biznes.

– Często osoby, które przez krótką chwilę goszczą we Wrocławiu, potwierdzają to, co mówią nam studenci i pracownicy, którzy do Wrocławia przyjechali z innych miast. Wrocław ma w sobie pewną magię, która sprawia, że chce się tu pozostać. Bardziej prozaicznie: to bogata oferta kulturowa, otwartość mieszkańców, liczne wydarzenia i infrastruktura dla rozrywki – zaznacza Piasecki.

Konkurs dla uczniów

ARAW i wrocławskie uczelnie zapraszają do konkursu dla uczniów ostatnich klas licealnych lub techników. „Odkrywasz, wynajdujesz, badasz? Jesteś uzdolniony plastycznie, muzycznie, masz osiągnięcia sportowe lub działasz społecznie? Szukamy właśnie ciebie” – zachęcają. W zgłoszeniu należy opisać swoje zainteresowania i osiągnięcia, a laureaci zostaną zaproszeni na weekendowy pobyt we Wrocławiu. W programie, oprócz wizyty na wybranej uczelni, zaplanowano także dodatkowe atrakcje. Zgłaszać się można na stronie www.pokoleniew.pl/konkurs.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.