Z funduszy unijnych na Dolnym Śląsku w ostatnich latach powstały drogi, wyremontowane zostały linie kolejowe, a rzeki - pogłębione dla bezpieczeństwa przed powodzią.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Fundusz Spójności przeznaczony jest dla państw UE, które mają produkt krajowy brutto niższy niż 90 proc. unijnej średniej.

Na Dolnym Śląsku zrealizowano z niego do tej pory aż 274 projekty – są liczne inwestycje w drogi, koleje, kanalizację czy gospodarkę odpadami. Przedstawiamy siedem spośród największych inwestycji.

1. Budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia

To zdecydowanie najdroższy projekt, finansowany przez Unię Europejską na Dolnym Śląsku. Kosztował aż 3,9 mld zł, z czego z Funduszu Spójności 2,8 mld zł.

Projekt obejmował budowę autostrady A8 o łącznej długości prawie 27 km, odcinka drogi ekspresowej S8 o długości 0,5 km oraz dwa łączniki: Kobierzyce i Długołęka. Droga łączy autostradę A4 z drogami ekspresowymi S-5 i S-8, przebiega m.in. niedaleko wrocławskiego lotniska i stadionu.

Most Rędziński (zdjęcia lotnicze)
Most Rędziński (zdjęcia lotnicze)  Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Decyzja lokalizacyjna wydana została już w 2003 r., a umowa została podpisana pięć lat później. Cała obwodnica została otwarta w 2011 roku.

Jej częścią jest zjawiskowy most Rędziński, dzieło inżynierów pod wodzą prof. Jana Biliszczuka. To największy powierzchniowo most żelbetowy na świecie. Ma 122 metry wysokości i 612 metrów długości, a razem z dojazdowymi estakadami – 1742 metry. Każdego dnia przejeżdża nim ok. 25 tys. samochodów.

2. Budowa drogi ekspresowej S3 Nowa Sól – Legnica

Koszt łączny – 2,8 mld zł, z czego 1,5 mld zł pochodzi z unijnej dotacji. Prawie cała została zakończona, nadal trwa jednak budowa odcinka Lubin-Polkowice, która miała być skończona w połowie czerwca. Najprawdopodobniej ta część zostanie otwarta w marcu przyszłego roku.

Otwarcie drogi ekspresowej S3
Otwarcie drogi ekspresowej S3  KRZYSZTOF ĆWIK

Na całym odcinku trasy przewidziano dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu, pasem dzielącym, który jest rezerwą pod trzeci pas ruchu, oraz pasem awaryjnym. Zaprojektowano też 13 węzłów.

3. Budowa drogi ekspresowej S5 Korzeńsko – Wrocław

To ok. 58-kilometrowy odcinek, który łączy Dolny Śląsk z Wielkopolską. W każdym kierunku powstały dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu, o szerokości 3,5 metra każdy, a także pasami awaryjnymi, szerokimi na 2,5 metra. – W przyszłości droga będzie mogła być rozbudowana do trzech pasów w każdą stronę.

Nowy odcinek S5 pomiędzy Wrocławiem a Prusicami otwarty
Nowy odcinek S5 pomiędzy Wrocławiem a Prusicami otwarty  MIECZYSŁAW MICHALAK

Budowa trwała od końca lipca 2014 roku do końca 2017 roku. Odcinek został podzielony na trzy części, za każdą odpowiedzialny był inny wykonawca: firmy Astaldi, Dragadgos i konsorcjum Budimex-Strabag.

Największym obiektem na trasie jest 748-metrowy most. – To tak naprawdę most nad dwoma rzekami: Baryczą i Młynówką, wiadukt nad linią kolejową Wrocław-Poznań oraz estakada nad mokradłami w jednym – wyjaśniał Andrzej Pikula, inżynier na budowie.

Na trasie powstało siedem węzłów z innymi drogami: w Krynicznie, w Trzebnicy, dwa w okolicach Prusic i dwa w rejonie Żmigrodu. Największy z nich (i największy na Dolnym Śląsku) to węzeł Wrocław-Północ, gdzie trasa skrzyżuje się z autostradową obwodnicą Wrocławia. Jego częścią jest m.in. 750-metrowa łącznica, dzięki której kierowcy będą mogli bezkolizyjnie zjechać z trasy ekspresowej na ulicę Żmigrodzką.

Budowa kosztowała 1,8 mld zł, z czego z Funduszu Spójności pochodziło 911 mln zł.

4. Modernizacja linii kolejowej E-59

To największa inwestycja w najnowszych dziejach wrocławskiego kolejnictwa, warta ponad miliard złotych. Z Funduszu Spójności pochodziło prawie 685 mln zł.

Dzięki niej przejazd z Wrocławia do Rawicza trwa nawet 45 zamiast 70 minut, a pociągi osobowe mogą się rozpędzić do 160 km na godz.

FOT . WOJCIECH NEKANDA TREPKA

Linia została wyposażona w nowoczesne urządzenia sterowania ruchem kolejowym i telekomunikacji kolejowej oraz urządzenia kontroli stanów awaryjnych taboru kolejowego.

W ramach remontu obok budowy torów była też budowa nowego mostu na Odrze na Osobowicach i wymiana wiaduktu nad ul. Grabiszyńską.

Trwa też kolejny remont, między granicą województwa a Czempiniem. Po zakończeniu przebudowy linii Poznań-Wrocław czas przejazdu najszybszych pociągów między stolicami Wielkopolski i Dolnego Śląska skróci się do około 90 minut.

5. Zakup elektrycznych zespołów trakcyjnych

PKP Intercity kupiło 20 pociągów Dart z fabryki Pesa, a które kursują m.in. na trasie z Jeleniej Góry i Wrocławia do Łodzi, Warszawy i Białegostoku. Kosztowały 1,3 mld zł – 65 mln zł za sztukę. W tej cenie zawarte było utrzymanie taboru przez 15 lat, a Unia Europejska dołożyła 575 mln zł.

Dart we Wrocławiu zimą
Dart we Wrocławiu zimą  . KORNELIA GŁOWACKA-WOLF Agencja Wyborcza.pl

Ośmioczłonowe składy zespolone mają 150 m długości i 2,8 m szerokości. Na torach mają rozwijać prędkość do 160 km na godz., choć na testach osiągnęły nawet 200 km na godz.

Nowoczesne wnętrza wyposażone są w gniazdka, automatyczne drzwi, LED-owe oświetlenie (w tym lampki nad siedzeniami) i oczywiście toalety, które nie zanieczyszczają torów. W pociągu są 352 miejsca, w tym 60 w pierwszej klasie, która różni się m.in. większym rozstawem siedzeń.

Nowe pociągi z bydgoskiej fabryki po raz pierwszy pojawiły się w regularnym kursie na dolnośląskich torach 23 stycznia 2016 r. Spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem podróżnych. – Fajnie się jedzie, na pewno wygodniej i szybciej niż starymi. Często jeżdżę pociągami między moim rodzinnym Kaliszem a Wrocławiem i cieszę się ze zmiany – mówiła Karolina Kolany, studentka Uniwersytetu Ekonomicznego.

6. Modernizacja Wrocławskiego Węzła Wodnego

To projekt, który realizował regionalny zarząd gospodarki wodnej we Wrocławiu, za 874 mln zł (z czego prawie 580 mln zł to unijna dotacja).

– Przeprowadzone inwestycje znacząco zwiększyły bezpieczeństwo Wrocławia. Modernizacja zapewniła możliwość bezpiecznego przejścia przez Wrocław fali powodziowej o wielkości do 3,1 tys. m sześc. na sekundę, co oznacza w rzeczywistości zabezpieczenie przed powodzią, podobną do tej z 1997 r. – zapewniał Paweł Banasik, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Liczne odnogi wrocławskiej Odry przeszły renowację. Na przykład w latach 2012-2015 zmodernizowany został Kanał Powodziowy. Sześciokilometrowy obiekt został pogłębiony i poszerzony, uporządkowany został teren wokół wałów. Wzmocnione zostały też przyczółki mostu Jagiellońskiego.

TOMASZ PIETRZYK

Do 2015 r. została również poszerzona Stara Odra: odcinek rzeki między mostem Warszawskim a mostem kolejowym na linii kolejowej do Poznania. Jej koryto zostało poszerzone. Zmodernizowany został też jaz Różanka. Dobudowano na nim czwarte przęsło o szerokości 25 m wraz ze sterownią, a stare zamknięcia (sektorowe) zostały wymienione na nowoczesne (klapowe).

Jazy Psie Pole i Szczytniki zostały wyposażone w tzw. przepławki – obiekty, dzięki którym możliwe jest dwukierunkowe przepływanie ryb.

Mosty: Warszawski, Trzebnicki i Osobowicki zostały zabezpieczone m.in. przez pogłębienie dna oraz wzmocnienie podstaw fundamentów.

Do przyjmowania wody powodziowej został przystosowany Kanał Miejski. Jego brzeg został wzmocniony, powstała też nowa tzw. budowla wlotowa, która ma sterować ilością wpływającej do kanału wody.

7. Zintegrowany System Transportu Szynowego w Aglomeracji i we Wrocławiu

To pierwszy (i jak się potem okazało, ostatni) etap tzw. tramwaju plus. W ramach projektu wybudowano 5,3 km nowego torowiska, które poprowadziło na wrocławski stadion, Kozanów i Gaj, inne torowiska zostały wyremontowane (łącznie – 37,8 kilometrów).

Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Wyborcza.pl

MPK Wrocław zakupiło też 31 tramwajów Skoda 19T, czyli pierwsze wrocławskie tramwaje z klimatyzacją. Wybudowano też system sterowania ruchem drogowym i tramwajowym – tzw. system ITS.

Projekt kosztował łącznie 736 mln zł, z czego z Unii Europejskiej pochodziło ponad 380 mln zł.

***

Projekt „Future is Now – Przyszłość jest Teraz” jest współfinansowany przez Dyrekcję Generalną ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej (DG REGIO) Komisji Europejskiej. Informacje i poglądy przedstawione na tej stronie są wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko Unii Europejskiej. Ani instytucje i organy Unii Europejskiej, ani żadna osoba działająca w ich imieniu nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych tu informacji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    dla przypomnienia jak ważne to inwestycje <> dojazd do Warszawy starą 8 - 6h, a dziweiątki potrafiło nie starczyć, przejazd przez Wrocław pn -pd -3 godziny, a i 5 się zdarzało, wjazd do Wrocławia od Poznania, korek potrafił zaczynać się przed Trzebnicą(25 km do tablicy Wrocław), do tych modernizacji dorzuciłbym jeszcze przebudowe pl Grunwaldzkiego (teraz Rondo Regana) i przebudowe 34 (wylot naWałbrzych)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Wszystkie te wyżej wymienione inwestycje są napewno powodem do radości i dumy, szkoda jednak, że otrzymano je w ramach dotacji z UE jako kraj biedny.
    Po 1945 roku, duża część przemyłu w Polsce była na poziomie porównywalnym do innych państw europejskich. Pod "Postępowymi" rządami, już w latach sześćdziesiątych zapóźnienia w stosunku do Zachodu zaczęły rosnąć. Po upadku PRL, "Postępowe" ugrupowania, pod zmienioną nazwą kontynuwały ten proces po 1990. Gdzie się pojedzie to widać upadłe zakłady, które zamiast się rozwijać były doprowadzone do ruiny a ich pracownicy albo przeszli na zasiłki albo wyjechali z kraju. Gdyby ta sytuacja nie miała miejsca, nie byłyby potrzebne dotacjie z EU na powyższe projekty. Polska byłaby na tyle bogata aby nie tylko sama pokrywać koszty ale też pomać innym, uboższym członkom unii.
    @felix
    gdyby mama miała pyte, to by była ojcem....., zakłady które zostały po komunie była na poziomie technologicznym lat 70, nie miały szans, niektóre zdołały przetrwać (np Hydral), i jakoś nie widzę ruin na Dolnym Śląsku (poza sredniowiecznymi zamkami), nawet zawsze zapyziały Wałbrzych przestał śmierdzieć i nabrał uroku, więc co Ty pieprzysz >?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @tommywolf
    Dolny Śląsk jest częścią Polski, więcej upadłych zakładów jest na Górnym Śląsku. Wystarczy, jednak, n.p. pojechać do Ziębic. Ceramika, fabryka konserw i cukrownia. Walące się mury. W Ząbkowicach sprzedano cegielnie, trzy, za przysłowiową złotówkę. Nowi właściciele sprzedali maszyny za więcej, zakłady zamknęli i zaczęli w nich składować odpady chemiczne z zachodniej europy. Podobnie w Wałbrzychu n.p. zamknięte zakłady produkcji porcelany.
    Nawet przy Pana poziomie, chyba rozumie Pan, że kraj osiąga bogactwo przez produkowanie i sprzedawanie czegoś. Zamykanie zakładów produkcyjnych i otwieranie montowni dużych zagranicznych firm nie doprowadzi Polski do poziomu Niemiec czy Francji.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @felix
    nie zmienia to tego, co napisałem, mówiłeś o Dolnym Śląsku, co do zakładów w Wałbrzychu - Bolesławiec przetrwał i świetnie się rozwinął, więc ktoś dał du...., cegielnie padały w całej Europie (zmiany technologiczne w budownictwie - kiedy widziałeś ostatnio dom budowany z cegieł, o halach produkcyjnych czy magazynowych nie wspomne ?), do nierentownych kopalni które się nie unowocześniły dopłacamy ciągle olbrzymie kwoty, a węgiel sprowadzamy z zagranicy
    już oceniałe(a)ś
    0
    0