O problemach gospodarczych mówi się wiele na różnych kongresach, ale rzadko z punktu widzenia timingu, a więc kluczowych momentów w upływie czasu. To jest o tyle nierozsądne, że wiele rzeczy dzisiaj nie jest już kwestią czasu, ale chwili - mówił Roman Młodkowski, otwierając 365 Timing Economic Congress.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

365 Timing Economic Congress to dwudniowe wydarzenie skierowane do przedsiębiorców, inwestorów, samorządowców, naukowców i studentów. Czy upływający czas nie jest jednym z najważniejszych, jeśli nie najistotniejszym czynnikiem warunkującym rozwój biznesu, a co za tym idzie gospodarek? To przykładowe zagadnienie, z którymi mierzą się prelegenci.

 

Roman Młodkowski, główny prowadzący kongres zauważył, że dawniej przedsiębiorca oczekiwał zwrotu z inwestycji po 7-10 latach, a dzisiaj okres ten skrócił się do lat 3.

Cezary Przybylski, marszałek Dolnego Śląska wskazywał, że nasz region to idealne miejsce na tego typu debatę.

– W raporcie Komisji Europejskiej dotyczącej innowacyjności poszczególnych regionów zrobiliśmy duży krok do przodu, ale jeszcze wiele przed nami. Chcemy osiągnąć poziom innowacyjności Norwegii, Szwecji czy Niemiec.

I wskazywał na dane Eurostatu, z których wynika, że Dolny Śląsk znalazł się na pierwszym miejscu spośród 276 regionów Unii Europejskiej pod względem tworzenia miejsc pracy.

– Najważniejsze jest podtrzymanie i rozwijanie tej dobrej współpracy pomiędzy rządem, samorządem, nauką i biznesem.

Marek Ignor, prezes Dolnośląskiego Funduszu Rozwoju wspominał rok 1993. Wówczas jako 20-latek zakładał swoją pierwszą firmę, którą dzisiaj można by nazwać start-upem.

– Moje doświadczenia pozwoliły mi poznać niełatwą drogę przedsiębiorcy. Mam świadomość, że młodych biznesmenów trzeba wspomagać nie tylko finansowo, ale i wiedzą. Timing to wyczucie czasu. Z pozoru coś niewymiernego, co potrafi zaważyć na wymiernych korzyściach firmy.

W trakcie pierwszej debaty Grzegorz Dzik, prezes Impela Dzik podał dwa przykłady timingu. Gdy w 2000 r., na sześć miesięcy przed bańką internetową, która doprowadziła do upadku wielu ówczesnych start-upów, sprzedał firmę internetową za 40 mln zł. Kilka lat później wstrzymał się ze sprzedażą pewnego biznesu medycznego, który z czasem osiągnął cenę kilkukrotnie wyższą. Dlatego w biznesie tak ważna jest intuicja.

– Żeby jednak nie sprowadzać tego tylko do czarów, dopowiem, że ważne jest kreowanie przyszłości, a więc podejmowanie decyzji zmierzających do wymiernych efektów. W kwestii czasu warto też wspomnieć o sukcesji. Przyjdzie taki moment w życiu, kiedy przekażę zarządzanie firmą mojemu synowi, ważne żeby nie stało się to ani za wcześnie, ani za późno – mówił wrocławski przedsiębiorca.

Prof. dr hab. Andrzej Kaleta, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego, wskazywał na dwie przeciwstawne tendencje, które musi łączyć biznes. – Z jednej strony dynamika zmian, na które trzeba być przygotowanym technologicznie, mieć zasoby ludzkie i wyprzedzać innych. Z drugiej strony jednak długofalowe podejście, ponieważ produktu nie da się zmienić z dnia na dzień.

Jarosław Skorulski, prezes TFI BGŻ BNP Paribas podawał przykład dynamicznej zmiany zachodzącej w branży finansowej. Jeszcze do niedawna bowiem wydawało się, że standardem będzie zwykła ludzka komunikacja w oddziale banku. Teraz wielu klientów chce mieć dostęp online, a często również poprzez telefon. W szczególności kolejne pokolenia. Czasami natomiast da się pewne etapy w rozwoju przeskoczyć. W Polsce bardzo krótko funkcjonowały np. czeki, które szybko zostały wyparte przez karty płatnicze.

– Dzisiaj jesteśmy w przededniu kolejnej rewolucji – podkreślał natomiast Krzysztof Domarecki, twórca Seleny. – Sztuczna inteligencja zmieni system funkcjonowania państw, rodzin i jednostek. W całym tym systemie tylko jedna komórka jest trwalsza niż te zmiany i to jest rodzina, która opiera się na podstawowych fizycznych i biologicznych mechanizmach, które są trwalsze niż zmiany technologiczne, bez względu na wyznawane poglądy.

Marszałek Przybylski wskazał również na kwestię niskiego bezrobocia. Kilka tygodni temu rozmawiał bowiem z prezesem LG Chem, która to firma mocno inwestuje w gminie Kobierzyce i za 3-4 lata będzie potrzebowała kolejne 7 tysięcy pracowników.

Dlatego, zdaniem Grzegorza Dzika, obecnie głównym wyzwaniem ze względu na rosnący koszt pracy jest digitalizacja i automatyzacja procesów w przedsiębiorstwach.

– Ważna jest też równowaga pomiędzy interesem fiskalnym państwa a interesem przedsiębiorcy. Dlatego tak ważny jest brak niepewności legislacyjnej i wspieranie biznesu – dodawał.

Wydarzenie 365 Timing Economic Congress zakończy się we wtorek. Jego organizatorami są Dolnośląski Fundusz Rozwoju oraz Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie internetowej www.365timing.pl.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem