Spotkania z dyrektorem zażądali pracownicy wstrząśnięci ujawnionymi przez „Wyborczą” wynikami kontroli NIK w teatrze. Przypomnijmy, że za wyjście na scenę brał od kierowanego przez siebie teatru 2,7 tys. zł, czyli ponadpięciokrotnie więcej, niż wynosi średnie honorarium w Polskim.

W sumie za to, że zagrał w 21 spektaklach, Morawski zainkasował 58 tys. zł.

Za udział w próbach wznowieniowych brał od swego teatru 1,3 tys. zł za próbę. Tu również był wyjątkiem, bo żaden z etatowych aktorów w teatrze nie dostaje wynagrodzenia za udział w próbach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej