Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-20 Dolny Śląsk dostał ponad 2 mld euro (ok. 9 mld zł). Największe wsparcie z RPO dostały Koleje Dolnośląskie (267 mln zł), Politechnika Wrocławska (104 mln), MPK (96 mln) i Uniwersytet Przyrodniczy (94 mln).

– Do końca sierpnia tego roku w ramach programu ogłoszono 308 naborów wniosków o dofinansowanie. Zostało podpisane ponad 2,6 tys. umów, co stawia Dolny Śląsk w czołówce regionów w kraju – wylicza wicemarszałek Iwona Krawczyk.

Dlatego dolnośląscy urzędnicy nie zgadzają się z krytyką Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, które twierdzi, że urzędy marszałkowskie nie radzą sobie z rozdysponowaniem dzielonych przez nie środków. Samorządowcy podkreślają, że polskie województwa wyróżniają się na tle innych regionów Europy pod względem kształtowania i zarządzania systemem polityki spójności, co wielokrotnie podkreślała Komisja Europejska.

– Dla doraźnych celów politycznych psuje się relacje, które udało się zbudować między rządem a samorządem – mówi Cezary Przybylski, marszałek dolnośląski.

W związku z dyskusją nad kształtem polityki spójności po 2020 r. dolnośląscy urzędnicy podkreślają, że tylko współpraca rządu z samorządami „daje gwarancję na dobre opracowanie przyszłych programów pomocowych, by były odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby mieszkańców polskich regionów”.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.