Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W lipcu lekarze wykryli u Krzysztofa tętniaka na aorcie. Niestety, podczas transportu do szpitala tętniak pękł. Wystąpiło chwilowe niedokrwienie układu krążenia i niedotlenienie mózgu.

"Lekarzom po długiej walce udało się wprawdzie ocalić jego życie, ale niestety nie obyło się bez komplikacji. Od miesiąca Krzysztof pozostaje w śpiączce" - informuje lokalny portal Lubin.pl.

"Najważniejsze jest, że nie poddał się i walczy. Wszyscy jesteśmy z nim mocno i blisko jak tylko się da" - mówią bliscy Krzysztofa. Mężczyzna powoli odzyskuje świadomość. Jednak nawet po ustabilizowaniu jego stanu zdrowia, wciąż będzie wymagał specjalistycznej, całodobowej opieki. Będzie potrzebował m.in. zabiegów stymulujących mózg, rehabilitacji czy zabiegów pielęgnacyjnych. 

A miesięczny koszt takiej opieki to około 10 tys. zł. Nie wiadomo też, ile może potrwać  jego leczenie. Dlatego rodzina i przyjaciele Krzysztofa proszą o pomoc.

- Początkowo za cel postawiliśmy sobie uzbieranie 10 tys. zł. Udało nam się go osiągnąć, za co jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim osobom, które wsparły naszą akcję - mówi w rozmowie z portalem Lubin.pl Julia Gaweł, żona kuzyna Krzysztofa. – Obecnie, gdy wiadomo, że Krzysiek będzie musiał zostać umieszczony w specjalistycznym ośrodku, zebrana kwota okazuje się  kroplą w morzu potrzeb. W związku z tym kontynuujemy zbiórkę.

Pomóc można wpłacając pieniądze na stronie zrzutka.pl.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.