Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ilu naprawdę mieszkańców ma Wrocław? 600, 700, a może 850 tys.? Trudno to dokładnie ustalić, ponieważ miasto przyciąga wiele nowych osób, ale nie zawsze są one ujmowane w statystykach. Przyjeżdżają tu na studia i zostają, bo znajdują ciekawe i dobrze płatne zajęcie. Albo po prostu przyjeżdżają za pracą.

TOMASZ PIETRZYK

Co ich przyciąga? Na pewno samo miasto: z ciekawą historią, przyjazne do życia i otwarte na nowych ludzi. Poza tym dużo propozycji zawodowych i dobre miejsca pracy.

Bo we Wrocławiu (ale i sąsiednich miejscowościach) są zakłady produkcyjne, centra badawcze, usług dla biznesu, a także wielkie centra dystrybucyjne. Polskie i zagraniczne, z ofertą dla ludzi w każdym wieku.

Z ich ofertą możecie zapoznać się na wystawie "Solidny pracodawca" przygotowanej przez "Gazetę Wyborczą Wrocław". Na przykład Toyota szuka 500 pracowników do swojego zakładu w Jelczu-Laskowicach, w którym produkowane będą silniki i skrzynie biegów do samochodów hybrydowych. I kolejnych stu do fabryki w Wałbrzychu. Natomiast koncern BSH wciąż poszukuje pracowników do wrocławskiego zakładu, w którym powstają lodówki i piekarniki.

Wystawę "Solidny pracodawca" znajdziecie na ul. Świdnickiej, niedaleko Rynku. Potrwa do 30 sierpnia. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.