Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Polskie regiony oceniane były na podstawie PKB. Najbogatsze w Polsce jest województwo mazowieckie, a zaraz za Dolnym Śląskiem znalazły się: Zachodniopomorskie, Wielkopolska i Podkarpacie.

Świetny wynik Dolnego Śląska

– To bardzo dobry wynik. Z pewnością miejsce, w jakim teraz znajduje się nasze województwo, to pochodna wielu działań strategicznych na przestrzeni ostatnich lat – mówi Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego. – Zwłaszcza że zamieszkany przez trzy miliony ludzi Dolny Śląsk jest nie tylko drugim najbogatszym regionem w Polsce, lecz także pierwszym z blisko 300 regionów w Europie, jeśli chodzi o wzrost wskaźnika zatrudnienia (wg Eurostatu). Jeszcze w 2004 r. poziom PKB per capita wynosił u nas 50 średniej UE, a teraz to 76 proc.

Marszałek dolnośląski Cezary PrzybylskiMarszałek dolnośląski Cezary Przybylski Fot. Materiały prasowe

Do takiego sukcesu na pewno przyczyniły się fundusze europejskie. Do tej pory na Dolny Śląsk trafiło łącznie ponad 17 mld zł. A tylko w obecnej perspektywie w Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Dolnośląskiego do roku 2020 jest blisko 9 miliardów.

Pomoc unijna nadal potrzebna

Marszałek Przybylski podkreśla, że Dolny Śląsk, jako jedyne województwo w Polsce, przejdzie z kategorii regionu słabiej rozwiniętego do kategorii regionu w okresie przejściowym: – Stało się tak dzięki skutecznej i racjonalnie prowadzonej polityce rozwoju oraz ogromnemu wsparciu pieniędzy unijnych.

Nie oznacza to jednak, że Dolny Śląsk nie potrzebuje już dalszej pomocy z Unii Europejskiej: – Mamy regionalną strategię rozwoju, czyli taką inwestycyjną mapę drogową, w której zapisaliśmy inwestycje planowane na wiele lat wprzód. Jeśli zabraknie pieniędzy z funduszy europejskich, może być kłopot z ich realizacją.

Tymczasem, zgodnie z propozycją przedstawioną przez Komisję Europejską, w latach 2021-2027 Polska może otrzymać aż o 23 proc. mniej funduszy niż wynosi aktualne wsparcie unijne. Według marszałka w takim przypadku wsparcie dla Dolnego Śląska może być niższe nawet o 25 proc. Dlatego – jak podkreśla – konieczne są zgodne, partnerskie, ale i twarde negocjacje z Komisją Europejską. I to z udziałem samorządów, które mają duży potencjał, doświadczenie oraz wiedzę na temat konkretnych potrzeb w poszczególnych regionach.

Na Dolnym Śląsku żyje się coraz lepiej

Koleje Dolnośląskie chcą kupić 11 nowych pociągów. Koleje Dolnośląskie chcą kupić 11 nowych pociągów.  TOMASZ PIETRZYK

W ocenie wielu ekspertów Dolny Śląsk to marka, która przyciąga inwestorów, przedsiębiorców, studentów i turystów z całego świata. Mieszkańcy regionu również doceniają coraz lepszy komfort życia.

Szybki w ostatnich latach rozwój infrastruktury, m.in. budowa i modernizacja dróg oraz ożywienie komunikacji zbiorowej (Koleje Dolnośląskie), znacząco poprawiły dostępność komunikacyjną regionu. Przyczyniło się to do rozwoju gospodarczego i spadku bezrobocia (obecnie na poziomie 5,6 proc.).

Równie duże zmiany widać w opiece zdrowotnej. Rozbudowa i modernizacja infrastruktury medycznej, zakup nowego sprzętu medycznego oraz walka ze smogiem odbywają się przy ogromnym wsparciu środków unijnych.

Trzeba zadbać o południe

Jak podkreślają urzędnicy, nadal priorytetem w polityce spójności realizowanej przez władze Dolnego Śląska jest dalsze wyrównywanie poziomu rozwoju społeczno-gospodarczego na południu województwa: – W tym rejonie wciąż są gminy, których tempo rozwoju jest niższe, a odpływ ludzi związany ze starzeniem się społeczeństwa oraz migracjami dodatkowo utrudnia podejmowanie działań naprawczych. Środki z Unii Europejskiej będą miały w tym wypadku nadal niebagatelne znaczenie.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.