W środę wieczorem wrocławianie przeciwni PiS-owskim reformom sądownictwa spotykają się na Rynku. Będzie można otrzymać też kopię specjalnego wydania "Wyborczej".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Nie czekając na Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, PiS jak najszybciej chce dokończyć demolkę Sądu Najwyższego. 24 lipca pod obrady Senatu trafił projekt ustawy o prokuraturze, który ma na celu ostateczne wykluczenie m.in. pierwszej prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf. Walka o Sąd Najwyższy i o nasze prawo do niezawisłego sądu wciąż się toczy, dlatego nie odpuszczamy, idziemy dalej! – podkreślają organizatorzy z grupy „Wrocław dla demokracji”.

Spotykamy się pod pręgierzem o godz. 21. – Odśpiewamy hymn Polski, oraz Odę do radości, a na koniec tradycyjnie zaświecimy w obronie naszych praw! – zapowiadają inicjatorzy spotkania.

Gazeta Suwerena
Gazeta Suwerena  red

Będziemy także rozdawać szczególne wydanie „Wyborczej” czyli „Gazetę Suwerena”. W numerze m.in. analiza Pawła Wrońskiego nt. zachowania Andrzeja Dudy, rozmowa z Adamem Bodnarem, rzecznikiem praw obywatelskich, apel prof. Jerzego Zajadły, artykuł Daniela Balsona z Amnesty International, a także poradnik, dotyczący tego, jak się zachować w wypadku zatrzymania przez policję.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wrocław zawsze stawał ma wysokości zadania. Wczorajszy protest pokazał ze tym razem również tak będzie. Są odpowiedzialni liderzy którzy wraz z mieszkańcami pokażą PiS gdzie jest miejsce brunatnego totalitaryzmu..na śmietniku historii
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Wrocław nie wpadnie w łapy PISiorskie, trzeba to udowodnić podczas wyborów samorządowych.
    @janek80
    Ależ owszem, wpadnie :)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @a_gdybym_zgolil_ten_was
    przekonamy się:)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Wczoraj było nas naprawdę dużo, Ludzie fajni i świadomi. Dziś będzie nas więcej.

    Ciekawe jest to, jak cicho zrobiło się w Rynku w ogródkach i jak szybko cichli prowokatorzy.

    Obronimy demokrację.
    już oceniałe(a)ś
    8
    1
    Na 100 niepodległości PiS przejął sady, zamknął sejm, jeszcze tylko wybory...
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Tak, chodziłem w zeszłym roku na lipcowe protesty w obronie praworządności i wolności (byłem na wszystkich)

    Tak, obecnie również, w miarę możliwości logistycznych, czasowych (wiadomo, życie) również bywam

    Tak, dzisiaj będę

    ...niemniej jednak,

    www.tvn24.pl/katowice,51/zranil-butelka-dwie-dziewczyny-znalazly-go-sad-wydal-wyrok,856024.html

    [brutalny rozbojarz - niedoszły morderca, który okaleczył i oszpecił dwie kobiety na całe życie, wcześniej karany za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu, po wielu kuriozalnych i bulwersujących perypetiach, skazany na 8 lat... i to tylko i wyłącznie dzięki determinacji pokrzywdzonych kobiet i licznie wspierających je osób (w tym prawników pracujących i doradzających za darmo, bo sprawa była b. medialna) , które na własna rękę szukały sprawcy, same powoływały kolejnego biegłego, itd. Warto wiedzieć, że pierwszy biegły (powołany przez sąd) ocenił obrażenia zadane przez sprawcę napaści na trwające poniżej 7 dni (sic!) - no, jak człowiek czyta takie rzeczy, ma ochotę pójść, biec i głośno protestować, krzyczeć, ale za tym, żeby taki biegły i taki sędzia stracili pracę w wymiarze "sprawiedliwości"...]

    sądy w Polsce mają złą opinię w społeczeństwie (i to bynajmniej nie tylko za sprawą narracji uprawianej przez pis)

    nie będę wymieniał z jakich powodów - zakładam, że wszyscy to wiemy, zdajemy sobie z tego doskonale sprawę

    Żeby porwać, "zaczarować", tchnąć zbiorowego ducha i wolę działania w obronie sądów (a szerzej na to patrząc - w obronie Naszych Obywatelskich Praw, Obowiązków i WOLNOŚCI) w masy, rzesze, zasoby ludzkie, przekonać, porwać tłumy (a nie w porywach 500 osób) do niezbędności działań w obronie sądów, tego, że warto, że należy i że to słuszne postępowanie - same sądy muszą chcieć pomóc - przekonać obywateli, że warto o nie i w ich imieniu "walczyć", poświęcać swój czas i inne prywatne zasoby (w tym mentalne)

    Bombardowanie w mediach każdego dnia wiadomościami o skandalicznych, rażąco niesprawiedliwych społecznie, karygodnych wyrokach, jakie zapadają - nie pomaga w budowaniu zaufania obywateli do sądów...

    Przypomnijmy sobie sprawę (opisywana niedawno przez Gazetę Wyborczą) naćpanego taksówkarza, który zamordował za pomocą auta dziewczynę na przejściu dla pieszych. Kilkuletni proces, sprawca cały czas na wolności, nawet nie odebrano mu prawa jazdy. Śmiał się w twarz rodzinie zabitej. Pamiętacie Czytelnicy? Jakie to buduje opinie, mniemanie o sądach?

    Powyżej wkleiłem przykładowy wyrok - farsę, jeden z wielu jakie przenikają za pośrednictwem mediów do opinii społecznej - jak myślicie, jak ludzie to odbierają?

    Postępując w ten sposób, sądy same zakładają sobie przysłowiową pętle na szyję - nie potrzeba do tego nawet za wiele manipulacji, robienia czarnego pijaru ze strony populistycznych partii, jak pis.

    Tak, i owszem, ja zadaję sobie sprawę, że tzw. "reforma" sądownictwa w wykonaniu pis, to grubymi nićmi szyty oparty na manipulacji i socjotechnice "fotomontaż", nie zmieni toto nic na lepsze, nie usprawni, nie przyśpieszy, nie doprecyzuje przepisów, nie zaostrzy - to tylko polityczne roszady i przejmowanie, zawłaszczanie wymiaru sprawiedliwości "pod swoich", obsadzanie stanowisk i urzędów własnymi, lojalnymi jedynie słusznej partii ludźmi - ja to wiem, ale lwia część społeczeństwa nie wie lub *wiedzieć nie chce*, a czytając każdego dnia o tak skandalicznych, bulwersujących wyrokach, lub mając własne, przykre doświadczenia z sądami (np. trwające latami sprawy gospodarcze, cywilne - w tzw. "międzyczasie" firma splajtuje, a sprawa dalej się toczy i toczy na wokandzie) - czy naprawdę dziwi, że brak jest masowego poparcia protestów i w ogóle zrozumienia ich sensu?

    Takie mam (mało budujące, niestety) spostrzeżenia, przemyślenia i doświadczenia na ten temat...

    #wolnesądy...
    @slawek.ja

    Jeśli nie teraz, to kiedy?

    Własnie teraz jest okazja, by głośno i szczerze mówić o wszystkich bolączkach, a niekiedy wręcz patologiach, nękających wymiar (bezmiar) sprawiedliwości

    Tylko tak można uwiarygodnić się i swoje racje przed innymi ludźmi, społeczeństwem

    Samo skandowanie #wolnesądy! - w moim przekonaniu, nie wystarczy

    Zero - jedynkowa narracja (sądy zawsze dobre, sprawne, prawe i sprawiedliwe - zły pis atakuje sądy bezpodstawnie; czarno - białe) nie przekona większości i nie sprawi, że ludzie uwierzą w nasze bezinteresowne, szlachetne, demokratyczne i merytoryczne pobudki i działania. Język którym operujemy, wymaga pewnych kompromisów, a nie budowania, na wzór pis-u, kolczastego muru w myśl zasady: kto nie z nami... (i tak dalej)

    Moim zdaniem, warto przedstawiać sytuację możliwie taką, jaka jest w rzeczywistości:

    Po pierwsze: owszem, sądy (system sądownictwa) wymaga gruntownej reformy, zmiany, ewolucji, poprawek, korekt (byle nie rewolucji, bo te zazwyczaj b.źle się kończą i wymagają zbyt wielu ofiar w imię zazwyczaj niespełnionych lub opacznie zrealizowanych wielkich obietnic) - w obecnej formie sądownictwo w Pl działa po prostu źle! i to w zasadzie na każdej możliwej płaszczyźnie - dlatego MY proponujemy - TO, TO i jeszcze TO, dlatego, że... (cierpliwie wytłumaczyć, raz, drugi, kolejny). Rozmawiać, rozmawiać, słuchać, przekonywać, tłumaczyć. Samymi tylko emocjami na dłuższą drogę niewiele się zdziała (choć z pewnością, pojedyncze bitwy w oparciu tylko na emocjach, można wygrywać). Ja nie jestem prawnikiem, więc trochę powtarzam za innymi (mądrzejszymi w tej kwestii), a trochę to tzw. doświadczenie życiowe, wszak nie wczoraj się człowiek urodził - ale warto mieć odwagę przyznać, że sądy w Pl funkcjonują po prostu źle!!

    Może warto też czasem powiedzieć, że nas również mocno bulwersuje fakt, że np. sąd wypuszcza na wolność (przez błędy formalne), albo skazuje na niewspółmiernie niskie i wywołujące społeczne oburzenie wyroki, członków zorganizowanej, brutalnej grupy przestępczej, chuligańskiej? Bo to brzmi wiarygodnie w uszach innych ludzi, a obrona za wszelką cenę i tzw. "wybielanie" - niekoniecznie

    Po drugie: pis, to co nazywa szumnie "reformą" sądów, w istocie żadną reformą nie jest. Nie usprawnia czegokolwiek, nie wskazuje merytorycznych rozwiązań problemów i nieprawidłowości, które na co dzień są szczególnie dolegliwe i bolesne dla klientów [sądów]. To co proponuje (a właściwie siłą narzuca) pis, to pogłębienie obecnych patologii w sądownictwie, poprzez ich pełne upolitycznienie i całkowite uzależnienie od siebie [partii] - dlatego mówimy, że sądy nie będą już "wolne". Nadal będą opieszałe, postępowania - przewlekłe, wyroki często nadal rażąco niesprawiedliwe (chyba że dotyczyć będą ludzi lub spraw związanych z partią i "swoimi"), itd.

    Nie "bijmy", nie odtrącajmy, nie minusujmy każdego, kto ośmieli się głośno powiedzieć, że sądy w PL często działają w sposób częstokroć skandaliczny i zupełnie, zupełnie niezrozumiały dla przeciętnego obywatela i jego poczucia tzw. sprawiedliwości społecznej, czy ogólnie przyjętej moralności (ale to co robi pis, absolutnie niczego nie zmieni na lepsze, bo i nie taki cel pis-owi przyświeca w działaniach) i zmiana tego wymaga to sporej korekty systemowej - ale nie poprzez mętne partyjne gierki i nocne rewolucje

    przedstawiając rzeczywistość jako czarno - białą, sami stajemy się takimi samymi zero-jedynkowymi krzykaczami, "bohaterami" narracji narzuconej przez pis, drugą stroną tego samego medalu
    już oceniałe(a)ś
    0
    0