W środę o godz. 21 w rynku kolejny raz wrocławianie i wrocławianki stanęli w symbolicznym "łańcuchu światła" w obronie sędziów Sądu Najwyższego. Utworzyli też napis "S.O.S", który został sfotografowany.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

We wtorek weszła w życie związana z nim ustawa, której przepisy przewidują skrócenie kadencji części sędziów, w tym pierwszej prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, która zgodnie z konstytucją powinna trwać do 2020 r.

O zatrzymanie zmian apelowała Komisja Europejska. Dziś w Parlamencie Europejskim w Strasburgu wypowiadał się też premier Mateusz Morawiecki, a dyskusję wokół jego wypowiedzi zdominowały pytania o stan praworządności i niezależność sądownictwa w Polsce. 

Demonstracja pod hasłem "Łańcuch światła - nie odpuszczamy! S.O.S dla wolnych wyborów" to także apel do instytucji europejskich o wstrzymanie działania ustawy. 

Tym razem organizatorzy zaplanowali utworzenie napisu oraz sfotografowanie go. W ramach demonstracji uczestnicy i uczestniczki odśpiewali też hymn Polski, Odę do radości oraz tradycyjnie utworzyli "łańcuch światła", zapalając latarki, lampki, znicze czy świece. 

"Pokażmy Polsce, Europie i światu, że Wrocław nie odpuszcza i że nie ma zgody na zawłaszczanie praw swoich mieszkańców!" - apelowali organizatorzy. 

Manifestację przygotowało kilkanaście organizacji, stowarzyszeń, partii politycznych, w tym Razem, stowarzyszenie "Wrocław dla demokracji", OK Wrocław, Unia Pracy, Obywatele RP, stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet, Strajk Obywatelski, Młodzi Demokracji, Inicjatywa Polska, Platforma Obywatelska, Zieloni, Inicjatywa Demokratyczna. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem