Z danych zgromadzonych na społecznościowej platformie do gier Skillotron wynika, że polscy programiści to trzeci najbardziej zdolny naród na 54 kraje. W teście wyprzedzili nas tylko programiści z Ukrainy i Argentyny - mówi Ryszard Permus, prezes zarządu wrocławskiego biura DataArt.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Maciej Nowak: - Czym różni się praca w korporacji IT od pracy w start-upie lub mniejszym software house?

Ryszard Permus, prezes zarządu wrocławskiego biura DataArt: - Jest o wiele bardziej stabilna, charakteryzuje się wyższymi zarobkami i szeregiem dodatkowych benefitów. Mniejsze firmy nie są zwyczajnie w stanie zaoferować podobnych warunków. Często zdarza się, że osoba pracująca na stanowisku kierowniczym może wynegocjować lepsze warunki w korporacji, mimo że podejmuje pracę na niższym stanowisku niż poprzednio.

A rozwój?

Potencjał uczenia się i rozwoju jest bardzo duży. W korporacji możemy przede wszystkim awansować i prowadzić większe projekty lub awansować w poziomie – czyli zmieniać technologie lub ścieżki rozwoju osobistego. Mamy też okazję współpracować z bardzo doświadczonymi osobami z danej branży. W start-upie, rozwój kariery w największej mierze zależy od rozwoju samej firmy. Jeśli ten będzie powolny, my również możemy się zatrzymać.

Ale praca w korporacji ma również swoje wady.

To prawda. Zdarza się, że świetnie opłacani pracownicy po kilku latach pracy odchodzą z korporacji i decydują się wziąć udział w o wiele mniejszym projekcie.

Z czego to wynika?

Myślę, że popularność pracy w mniejszych firmach wynika z ogólnego trendu, który rozpoczął się kilka lat temu. Żeby zrozumieć to zjawisko, należy wytłumaczyć specyfikę specjalistów z branży IT i kulturę ich pracy. To zazwyczaj osoby, które nieustannie się uczą i są absolutnymi pasjonatami w swojej dziedzinie. Tę teorię potwierdzają twarde statystyki, które prowadzimy również w Polsce. Z danych zgromadzonych na społecznościowej platformie do gier Skillotron wynika, że polscy programiści to trzeci najbardziej zdolny naród na 54 kraje –w teście wyprzedzili nas tylko programiści z Ukrainy i Argentyny. Chęć ciągłego rozwoju i stawiania sobie kolejnych wyzwań sprawia, że specjaliści rezygnują z pewnej pracy w korporacji na rzecz nowych projektów.

Co ich czeka w start-upie?

Przede wszystkim różnorodność zadań. Praca w start-upie może być bardzo ciekawa i twórcza, a każdy dzień prawdopodobnie przyniesie nowe wyzwania. To bardzo motywujące środowisko dla każdego specjalisty z IT. Start-up to też większa sprawczość i odpowiedzialność. Co prawda raczej nie będziemy kierowali wieloosobowym zespołem, ale każda decyzja może mieć wpływ na biznes i powodzenie projektu. Tego z pewnością brakuje w korporacji.

Czy to wymarzona praca?

Pod warunkiem, że akceptujemy jej słabsze strony. A takich z pewnością jest kilka. Przez moment będziemy musieli uśpić naszą potrzebę uczenia się i rozwoju. W start-upie staniemy się odpowiedzialni za wiele obszarów. Możliwe, że większość poznamy tylko pobieżnie. Będziemy też mieli o wiele rzadszy kontakt z osobami bardziej doświadczonymi. Możliwe, że to my staniemy się seniorami w nowej firmie. Do tego dochodzą presje czasu i nadzoru ze strony właścicieli lub inwestorów, którzy dążą do jak najszybszej kapitalizacji biznesu. Odradzałbym tę drogę specjalistom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z IT.

Kogo poszukuje DataArt?

Szukamy najbardziej doświadczonych specjalistów. Oferujemy unikatowe środowisko stabilnego rozwoju w połączeniu z najbardziej wymagającymi i interesującymi projektami. Nasi specjaliści mają unikatową szansę połączyć stabilizację typową dla korporacji z wyzwaniami, jakie zwykle czekają na pracowników start-upów lub software house. DataArt to firma globalna. Działa od 1997 roku i zatrudnia 2,6 tysiąca specjalistów w 20 biurach na całym świecie.

Jak połączyć stabilizację, rozwój kariery i motywujące środowisko?

Zajmujemy się konsultingiem technologicznym. Projektujemy, opracowujemy i wspieramy rozwiązania IT. Dlatego nasi specjaliści biorą udział w projektach dla firm z różnych branż, takich jak medyczna, finansowa, mediowa, turystyczna lub telekomunikacyjna. Miniony rok okazał się wyjątkowo skuteczny, jeżeli chodzi o nowych klientów, dlatego w firmie pojawiły się dwa nowe obszary: iGaming oraz handel detaliczny.Co ważne, DataArt nie narzuca ustalonej ścieżki zawodowej. Rozwój kariery przypomina grę fabularną, w której gracz decyduje, jakie umiejętności chce pogłębiać i z biegiem czasu staje się ekspertem.To ogromne pole do rozwoju dla najlepszych z tej branży.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem