Najciekawszym wydarzeniem minionego sezonu był niewątpliwie „Orfeusz i Eurydyka” Glucka w reżyserii Mariusza Trelińskiego – przejmujący dramat o odchodzeniu i procesie godzenia się ze śmiercią, doskonały reżysersko i muzycznie. Dzięki współpracy z NFM operowych muzyków zastąpiła Wrocławska Orkiestra Barokowa pod dyrekcją Jarosława Thiela, która zagrała muzykę Glucka na instrumentach historycznych, wykonując wiedeńską wersję opery z 1762 r. Kto nie słyszał, niech żałuje.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej