Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ponad 200 tys. przedsiębiorstw w Polsce zajmuje się transportem i działalnością magazynową. Bardzo szybko rośnie przewóz ładunków i to niemal wszystkimi rodzajami transportu. Według danych firmy doradczej JLL całkowita wynajęta w Polsce powierzchnia magazynowa w 2017 r. przekroczyła 3,1 mln m kw., czyli była aż o prawie milion większa niż w poprzednim roku.

– Branża TSL [transport – spedycja – logistyka] jest jednym z najprężniej rozwijających się obszarów gospodarki, więc logistyka i transport muszą wyprzedzać swoje czasy. Rośnie zapotrzebowanie na specjalistów. Perspektywy są bardzo obiecujące, studenci już w czasie trwania studiów podejmują staże i praktyki – mówi dr Marcin Pawęska, rektor Międzynarodowej Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu we Wrocławiu.

Oczekiwania w centrum

FM Logistic działa w Polsce od 1995 r.. Teraz posiada 12 platform logistycznych, 17 magazynów przeładunkowych i zatrudnia ponad 3 tys. pracowników. Ma w sumie ponad 750 tys. m kw. powierzchni magazynowej oraz 2,5 tys. pojazdów. Wśród klientów FM Logistic Polska są m.in. Carrefour, Auchan i Ikea, dla których firma prowadzi usługi magazynowania, dystrybucji i transportu. Roczny obrót firmy w Polsce w 2017 r. wyniósł ponad 227 mln euro.

– W najbliższych latach możemy się spodziewać dalszego rozwoju. Wynika to ze zmian, jakie zachodzą w branży, ale również z powodu centralnego położenia Polski w Europie i lokowania w naszym kraju kolejnych inwestycji o charakterze produkcyjnym – mówi Romana Walczak, kierownik ds. projektów w obszarze zasobów ludzkich w FM Logistic Polska.

Dodaje: – Zmieniają się też oczekiwania konsumentów, np. skraca czas dostaw towarów zakupionych w internecie. To wyzwanie dla branży logistycznej.

Spółka No Limit działa od ponad 25 lat, ale w ciągu pięciu ostatnich potroiła obroty. Oferuje usługi na terenie całej Europy, ale koncentruje się na Polsce i krajach CEE (Europy Centralnej i Wschodniej). Współpracuje z firmami z takich branż jak sport & fashion, AGD, telekomunikacyjnej, e-commerce, elektronicznej, kosmetycznej czy zabawkowej. Wśród klientów ma takie marki jak Puma, Ikea i Unilever.

– Bardzo duży wpływ na rozwój branży TSL ma rozwój e-commerce. Jest to najszybciej rozwijający się segment handlu na świecie. Polska, ze względu na dobre tranzytowe położenie geograficzne, wciąż relatywnie niskie koszty pracy w porównaniu z innymi państwami, największy potencjał zakupowy w regionie, a także stale rozwijającą się infrastrukturę drogową, staje się coraz częstszym wyborem przy lokowaniu magazynów centralnych do obsługi regionu CEE – mówi Maciej Rybak, kierownik Biura Obsługi Klienta w No Limit.

Centra logistyki e-commerce to serce firmy Amazon, jednego z najmłodszych operatorów branży w Polsce. Obecnie firma posiada ponad 175 centrów na całym świecie, w tym ponad 40 w Europie i pięć w Polsce – w Sosnowcu, Kołbaskowie k. Szczecina, Poznaniu i dwa we Wrocławiu.

Więcej to standard

Mimo automatyzacji wielu procesów, intensywnie rozwijająca się branża nieustannie poszukuje nowych pracowników.

– Amazon chce być pracodawcą pierwszego wyboru w regionach, w których działa. Oferujemy atrakcyjne pensje, rozbudowany pakiet benefitów, w tym prywatną opiekę medyczną, ubezpieczenie na życie, darmowy transport do i z pracy oraz program „Postaw na Swój Rozwój”. W jego ramach osoby z ponad rocznym stażem pracy otrzymują od nas nawet 26 tys. zł w ciągu czterech lat na opłacenie kursów i zakup podręczników – deklaruje Marzena Więckowska, senior PR manager Amazon na region Europy Środkowo-Wschodniej.

Firma poszukuje zarówno pracowników na stanowiska poziomu początkowego (jak pracownik magazynowy), jak i inżynierów oraz specjalistów logistyki, IT i HR.

No Limit chętnie nawiązuje współpracę z osobami, które kończą kierunki związane z logistyką i transportem. – Coraz częściej trafiają do nas specjaliści z zakresu inżynierii produkcji, co ma związek z automatyzacją procesów oraz generalnie z prowadzeniem i analizą procesów logistycznych. Miejsce u nas znajdą też studenci kierunków lingwistycznych – wylicza Beata Kaługa, dyrektor ds. personalnych w No Limit.

Firma poszukuje również analityków biznesowych, specjalistów od zarządzania systemami jakości i projektami, specjalistów od badań i rozwoju, programistów i deweloperów.

Zatrudnieni mogą liczyć nie tylko na pensję, ale i dodatkowe profity.

– Praca w logistyce, szczególnie na stanowiskach specjalistycznych i menedżerskich daje szanse na wynagrodzenie powyżej mediany wskazywanej w ogólnopolskich raportach płacowych w danym regionie – mówi Beata Kaługa.

I dodaje: – Poza tym oferujemy pakiety medyczne dostosowane do potrzeb, dofinansowanie aktywności sportowych poprzez karty benefitowe i np. różne formy sponsoringu w przypadku realizacji pasji przez naszych pracowników, naukę języków obcych w firmie w godzinach pracy, dofinansowanie posiłków, elastyczne rozwiązania w zakresie miejsca i czasu pracy, udział w ciekawych projektach sportowych organizowanych przez No Limit. Często dofinansowujemy różne formy kształcenia i rozwoju naszych współpracowników, jesteśmy otwarci na indywidualne rozwiązania.

Po pierwsze, doświadczenie

Jakiego wykształcenia i doświadczenia od kandydata oczekuje przyszły pracodawca?

– Uważam, że ważniejsze jest doświadczenie aniżeli wykształcenie. W naszej firmie równoważymy jednak zatrudnienie osób z doświadczeniem i tych bez praktyki – zapewnia Romana Walczak. – Osoba na stanowisku spedytora nie musi mieć wykształcenia kierunkowego, półroczne szkolenie pozwoli na wykonywanie obowiązków. Powinna być zdolna do szybkich i precyzyjnych decyzji, dobrze radzić sobie w relacjach z klientami i przewoźnikami, umieć pracować pod presją czasu. Trzeba być odpornym na stres i wielozadaniowym oraz znać języki obce.

Stanowisko spedytora i kierowcy łączy się z jasnym zakresem obowiązków – podobnym w różnych firmach. Inaczej jest natomiast z logistykiem.

– „Logistyk” brzmi zbyt ogólnie. W przypadku No Limit możemy mówić o konkretnych specjalizacjach w określonych projektach. Czym innym zajmuje się kierownik procesów czy specjalista pracujący w centrum logistycznym, czym innym będzie się zajmował kierownik projektów czy specjalista działający w obszarze dystrybucji zagranicznej lub spedycji. Wszyscy są logistykami, powinni mieć wiedzę logistyczną i predyspozycje do pracy w logistyce – tłumaczy Beata Kaługa.

W zdobywaniu doświadczenia pomagają zarówno uczelnie kształcące logistyków, jak i same firmy. FM Logistic już na etapie szkoły średniej współpracuje z przyszłymi pracownikami, przyuczając ich do zawodu. Podczas roku szkolnego firma zaprasza uczniów do udziału w warsztatach, szkoleniach, dniach otwartych na platformach, które pozwalają przybliżyć pracę spedytora – dyspozytora. W wakacje oferuje młodzieży praktyki, a nawet pracę sezonową.

Ściśle też współpracuje z wyższymi uczelniami, a w szczególności z kołami naukowymi studentów logistyki takich uczelni jak: Politechnika Warszawska, AON, SGGW, Politechnika Poznańska, Politechnika Śląska. Poza tym na uczelniach prowadzi projekt ambasador FM, który daje obopólne korzyści. Dla studentów to bezpłatne wewnętrzne szkolenia i warsztaty, 1-3-miesięczne płatne staże oraz udział w projekcie logistycznym realizowanym przez FM Logistic.

Studia, czyli dwa lata w CV

Same uczelnie także wspomagają przygotowanie kandydatów do pracy. Międzynarodowa Wyższa Szkoła Logistyki i Transportu we Wrocławiu wprowadziła tzw. studia dualne. Studenci kierunku logistyka i transport mają możliwość zdobycia doświadczenia już w trakcie trwania nauki. System studiów łączy zajęcia teoretyczne od poniedziałku do środy z praktycznymi realizowanymi w czwartek i piątek w ramach płatnych staży odbywających się w firmach partnerskich.

– Za udział w stażu studenci otrzymują wynagrodzenie, którego wysokość nie jest niższa niż miesięczne czesne. Po zakończeniu nauki student oprócz wiedzy posiada już minimum dwuletnie doświadczenie, które może wpisać do swojego CV – mówi dr Marcin Pawęska z MWSLiT.

Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu, której kierunek logistyka według danych GUS jest największym w Polsce, prowadzi z kolei edukację opartą na case study, czyli praktycznych przypadkach, które występują w prawdziwych firmach.

– Zdecydowana większość wykładowców to praktycy, którzy na co dzień pracują w firmach logistycznych lub nimi zarządzają. Ucząc, musimy myśleć z wyprzedzeniem, gdyż proponowane przez nas przedmioty czy specjalności mają spełnić wymagania rynku, gdy student skończy studia. W roku 2018 wyznaczamy kierunki, w jakich logistyka będzie się rozwijała w roku 2023, a nawet później. Żeby temu sprostać, współpracujemy z biznesem – mówi dr Anna Orzeł, wykładowca, menedżer kierunku logistyka, zastępca dyrektora Instytutu Logistyki w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu.

Uczelnia powołała Radę Biznesu, w której skład wchodzą partnerzy biznesowi. Na podstawie prowadzonych wspólnie analiz i opinii praktyków wybierana jest tematyka nauczania oraz podejmowane są decyzje o inwestycjach w zaplecze dydaktyczne.

– Obecnie skupiamy się na świecie wirtualnym, aby przygotować studentów do pracy ze specjalistycznym oprogramowaniem VR-owym w środowisku, które za pięć lat będzie czymś naturalnym w dużych firmach – mówi dr Orzeł.

TSL nie jedzie na wakacje

Teraz najłatwiej sprawdzić się w branży logistycznej.

– Najwięcej miejsc mamy w okresie wakacyjnym. Zyskujemy w tym czasie pracowników, którzy dołączają do zespołu na prostsze stanowiska, uczą się firmy, procesów i wraz z budowaniem własnego doświadczenia pną się w naszych strukturach – opowiada Beata Kaługa. – Nie wszyscy mają kierunkowe doświadczenie, liczą się również predyspozycje i zainteresowania. Dajemy takim osobom pole do działania pod okiem bardziej doświadczonych pracowników.

Intensywną kampanię zachęcającą do pracy w wakacje prowadzi również Amazon. Jakie trzeba mieć cechy charakteru, by spróbować swoich szans w tej branży?

– Rozwój logistyki ma konkretne przełożenie na zadowolenie klienta, im lepsza jest logistyka, tym żyje się nam przyjemniej, bo prościej. Idealny logistyk to osoba, która rozumie, czym jest czas, jakość i cena. Osoby zorganizowane i z samodyscypliną będą miały w tym zawodzie zdecydowanie łatwiej – przekonuje dr Anna Orzeł.

Branża się rozwija, klient oszczędza

W tej pracy niewątpliwie nie można się nudzić i to nie tylko z powodu wielu obowiązków.

– Internet rzeczy, big data czy przetwarzanie chmurowe wytyczają nowe podejście do logistyki i absolutnie zmieniają świat – mówi dr Orzeł. – Mamy w logistyce nowoczesne koncepcje zarządzania takie jak: kaizen, lean management, lean manufacturing czy six sigmę. W wielu firmach z innych branż te narzędzia zarządzania są dopiero wdrażane – z różnym skutkiem, lub nie ma ich w ogóle. Nowymi wyzwaniami, jakie otwierają się przed logistyką, są blockchainy, czyli tworzenie rozproszonych baz danych.

Czym jest blockchain? Wszelkie informacje, np. skąd pochodzą surowce, jaki mają skład, termin ważności, jaką drogę przeszły, zanim trafiły na półkę, kto wystawiał fakturę itd. są przesyłane do wirtualnych baz danych – przykładowych sześcianów, które zapełniają się informacjami. Przechowywane są w sieci internetowej w zaszyfrowanej formie za pomocą algorytmów kryptograficznych i nie potrzebują centralnych komputerów ani jednostki kontrolującej.

Technologie, innowacje, automatyzacja procesów sprzyjają wygodzie klienta. – Dzięki takim działaniom mamy dostęp do dużej liczby produktów i to w niższej cenie. Każde usprawnienie procesów logistycznych oznacza mniejsze koszty, a zatem niższą cenę dla klienta końcowego. Przykład? W 1996 r. cena zmywarki wynosiła około 2100 zł, przy płacy minimalnej 370 zł. W 2018 r. kosztuje ona ok. 1600 zł, a płacę minimalną mamy na poziomie 2100 zł – wyjaśnia dr Orzeł. – Przed nami jeszcze sztuczna inteligencja, której niektórzy się boją, a inni czekają na nią z niecierpliwością.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.