W czasach pokoju rolnicy przechowywali tam ser, kiełbasę, mleko. Później w polnych „lodówkach” Niemcy ukrywali porcelanowe talerze, srebrne łyżki, czasem - dokumenty. Łukaszowi opowiadał o tym dziadek, który sprowadził się do Walimia trzy miesiące po zakończeniu wojny. Szli potem miedzą przez pole i wbijali metalową laskę w sterty kamieni.

Für meine liebe

Pierwsze znalezisko Łukasza to zdjęcia i listy z niemieckiego Gasthausu oraz książkę „Patologia ciąży” z dedykacją Für meine liebe Erica Wilnner. Znalazł je, gdy w wakacje dorabiał w ekipie remontowej – były ukryte w podwójnym stropie.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej