Kabeljauw zoet, sarmale, galaktoboureko - mieliście już okazję spróbować tych przysmaków? Nie? Musicie wybrać się w na wrocławski Rynek, na którym trwa jarmark europejskich i dolnośląskich produktów regionalnych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przysmaków dziesięciu różnych kuchni europejskich można będzie spróbować podczas sobotniej Biesiady Europejskiej. Główny punkt programu 10. edycji Festiwalu „Europa na widelcu!” odbędzie się 2 czerwca w samo południe. Ale na rynku już od środy trwa jarmark, na którym króluje kuchnia wielu regionów i narodów.

Na stoiskach ustawionych na rynku do niedzieli będzie można spróbować czegoś nowego i dobrego. Znajdziecie tu dolnośląskie szparagi albo sok szparagowo-jabłkowy z miętą, domowe leczo, turecki burek z serem i szpinakiem albo kurczakiem i pieczarkami, oliwki z anchois albo migdałem, baklawę z wiśnią, podpłomyki, farmerski ser kozi z cząbrem, bliny.

Przysmaki Europy na widelcu
Przysmaki Europy na widelcu  TOMASZ PIETRZYK

Nie brak na rynku win z małych winnic, są przeróżne rodzaje miodów, w tym pitne, sery i wędliny z gospodarstw ekologicznych oraz wytwarzane w małych piekarniach chleby. Coś dla siebie znajdą na jarmarku także fani przetworów z warzyw i owoców i słodkości – na tych ostatnich specjalnie czeka m.in. kram z turecką chałwą.

ZOBACZ TEŻ: Europa na widelcu - festiwal za wolność. Już pierwsze edycje przyciągały tłumy [MULTIREPORTAŻ]

Podniebna restauracja

Już dziś, 1 czerwca, odbędzie się Kulinarny Dzień Dziecka w Miejskiej Bibliotece Publicznej, przewidziano spotkania z pisarzami, warsztaty plastyczne i kulinarne i wystawę malarstwa. Wieczorem tego dnia zacznie się Kulinarna Noc W Bibliotece dla dzieci, czyli m.in. nocne oglądanie filmów i wspólne śniadanie.

MIECZYSŁAW MICHALAK

Także w piątek na placu Solnym stanie podniebna restauracja Dinner in the Sky: zjeść ponad dachami będzie można w piątek i sobotę, tym razem restauracja będzie promować regionalne smaki.

Na platformie zagości też Etno Cafe, które serwować będzie w przestworzach kawę, opierając się na wielkim doświadczeniu w food paringu. W podniebnej restauracji pojawi się też przedstawiciele rzemieślniczej cukierni Słodko! i firmy Tony Gelato. Nie zabraknie win, które przygotuje Stowarzyszenie Winnic Dolnośląskich, oraz koktajli alkoholowych.

Oczywiście jest też pakiet Dinner in the Sky, w którym szef kuchni serwuje przystawkę, danie główne oraz deser. Rezerwacja miejsc: dits@free-time.pl lub telefonicznie (720 05 05 05) wystarczy wskazać pakiet, datę oraz godzinę lotu. Z podniebnej restauracji będzie można skorzystać w piątek od godziny 18 do 22, a w sobotę od 13 do 22.

Smaczne filmy

Jednym z punktów festiwalu jest rozpoczynający się w piątek przegląd filmów poświęconych kulinariom. Wydarzeniem specjalnym pierwszego dnia będzie pokaz „Baru Schumanna” na dachu hotelu Monopol , filmu, który przybliży nam najlepsze bary świata. Po seansie zaplanowano rozmowy z barmanami i imprezę z DJ-em.

W trakcie tego minifestiwalu zobaczymy m.in. „Alain Ducasse, kuchenne wyzwania” opisujący sylwetkę słynnego francuskiego szefa kuchni i „Cydrowe historie”, rzecz o napoju, którego popularność nieustannie rośnie. Wśród filmów jest też legendarny „ramen western”, czyli japoński film „Tampopo”, klasyk kina kulinarnego i kwintesencja kulinarnej Azji oraz słynny dokument „Jiro śni o sushi” o legendarnym sushimasterze, który z przygotowywania tego japońskiego dania uczynił sztukę i sens swojego życia.

Organizatorzy przewidzieli też edukacyjny film dla dzieci „Co masz na talerzu”. Pokazy będą wzbogacone o dyskusje z ekspertami i degustacje. Gościem specjalnym przeglądu będzie Robert Makłowicz.

W sobotę i w niedzielę w Browarze Mieszczańskim odbędzie się Inwazja Food Trucków i Zacnego Piwa. W programie są m.in. koncerty i wystawa zdjęć.

X Europa Na Widelcu

* 1–3 czerwca – jarmark europejskich i dolnośląskich produktów regionalnych na rynku

* 1 czerwca – spotkanie wykładowo-warsztatowe Wrocławskie Spotkania Nalewkowe

* 1 czerwca – Kulinarny Dzień Dziecka w Miejskiej Bibliotece Publicznej oraz Kulinarna Noc w Bibliotece

* 1, 2 czerwca – Dinner in the Sky na pl. Solnym

* 1-3 czerwca – Wspomnienie Piotra Bikonta

* 1-3 czerwca – Filmowa Europa na Widelcu w Kinie Nowe Horyzonty

* 2 czerwca – Biesiada Europejska na Rynku

* 2, 3 czerwca – Inwazja Food Trucków I Zacnego Piwa W Browarze Mieszczańskim

* 3 czerwca – Piknik Wolności przy Hali Stulecia

* 4 czerwca – Wielkie Wrocławskie Śniadanie Wolności na Rynku

Więcej na www.kinonh.pl, www.smakiwroclawia.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Widziałem w Vedze na Rynku ulotkę ze szczegółowym menu na to wydarzenie - szkoda, że tak mało produktów adresowanych do wegan i wegetarian oraz niskoprzetworzonych. Króluje mięso i wyroby głęboko smażone
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Niestety zapomnieliście napisać, że na Rynku - już tradycyjnie przy tego typu imprezach kulinarnych na wolnym powietrzu - będą obecni także niedomyci pensjonariusze z Noclegowni Brata Alberta na tzw. lekkim rauszu, goście z Rumunii z nachalnymi dzieciakami, żebracy ze świętymi obrazkami itd. Nie ma co się oszukiwać - konsumpcja w towarzystwie takiego ZOO to naprawdę nic przyjemnego. Ja rozumiem - bliźni to bliźni i ma prawo być głodny. Ale z drugiej strony nie dajmy się zwariować - obecnie w Polsce praktycznie każdy kloszard je do syta. Ma swoje jadłodajnie - smacznego. Jak jako zwykły polak szarak za swoje ciężko zarobione pieniądze chcesz coś smacznego przekąsić i jednocześnie chcąc nie chcąc musisz odpędzać się od nachalnych gości z nieśmiertelnym tekstem "daj panie złotówkę" to jest to porażka i żadna przyjemność. Do d ... z taką imprezą. Oczywiście jest pracownik ochrony - ale jemu także nie w głowie użeranie się ze wskazanym towarzystwem. Stoi i się patrzy. Jak podejmie interwencję w najlepszym razie go zwyzywają - no właśnie, w najlepszym razie.
    W innych krajach sobie z tym (podobno banalnym) problemem poradzono - u nas nie. Ale jest rozwiązanie. Po prostu trzeba póść do knajpy i tam można spokojnie zjeść bez tradycyjnego zaczepialstwa. Owszem jest drożej - ale jest także święty spokój. I chyba o to chodzi.
    już oceniałe(a)ś
    0
    3