Do zdarzenia z udziałem duchownego doszło w czerwcu 2016 roku. Grupa turystów chciała skorzystać z tarasu widokowego obok świątyni. Jeden z mężczyzn, mimo zakazu, wszedł na teren sanktuarium z niewielkim psem, yorkiem. Ksiądz Andrzej A. wyszedł z kościoła z paralizatorem i dwukrotnie poraził turystę w brzuch.

Sprawa trafiła do sądu, który na rzecz poszkodowanego Daniela Z. przyznał odszkodowanie w wysokości 10 tys. zł, a duchownego skazał na prace społeczne. Ksiądz od wyroku się odwołał, dlatego sprawę ponownie rozpatrywał sąd kolejnej instancji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej