W poniedziałek rozpoczynamy akcję, w ramach której nasi dziennikarze będą dyżurować w różnych częściach Wrocławia i rozmawiać o problemach mieszkańców.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W pierwszej kolejności odwiedzimy Przedmieście Oławskie. Będziecie nas mogli znaleźć w poniedziałek, 21 maja, między godz. 15 a 19 na rogu ul. Zgodnej, Komuny Paryskiej i Kościuszki, obok tablicy rady osiedla i starej stacji energetycznej. Na dyżur zaprasza Mateusz Kokoszkiewicz.

W tym właśnie miejscu mieszkańcy chcieli stworzyć zielone serce osiedla. Zgłosili projekt we Wrocławskim Budżecie Obywatelskim w 2017 r. Na razie nie udało się wygrać w WBO, ale zapewne to nie koniec prób.

Przedmieście Oławskie, dawniej zwane w części Trójkątem Bermudzkim, jest u progu procesu rewitalizacji, planowanego przez urząd miejski. Niedługo powinny rozpocząć się pierwsze inwestycje.

Chcemy porozmawiać o tym, jak się mieszka na osiedlu, zabudowanym XIX-wiecznymi czynszówkami i plombami. Jakie są plusy, a jakie wady okolicy. O tym, jakie mieszkańcy mają oczekiwania od rewitalizacji.

Zachęcamy do przybycia w poniedziałkowe popołudnie, do rozmowy, do dzielenia się z nami przemyśleniami, do opowiedzenia nam o swoich sprawach. Możecie też wysyłać swoje uwagi albo pytania, dotyczące osiedla,na adres mateusz.kokoszkiewicz@wroclaw.agora.pl

W kolejnych tygodniach chcemy opisywać problemy poszczególnych części miasta. Dlatego chętnie dowiemy się, jak się mieszka na Waszym osiedlu. Przyjdźcie i opowiedzcie, jakie są plusy, a jakie mankamenty tej okolicy. Czy czujecie się tam bezpiecznie? Co warto zmienić? W następnych tygodniach nasi dziennikarze pojawią się na Osiedlu Powstańców Śląskich, a za dwa tygodnie – na Nadodrzu.

Przy akcji "Wyborcza na osiedla" współpracujemy z Uniwersytem SWPS.
Pracownicy wrocławskiego dziennikarstwa przeprowadzać będą wśród
mieszkańców badania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Baron Haussman w Paryżu takie złogi jak ?trójkąt? po prostu wyburzył. Szerokie bulwary, rozluźnienie zabudowy, wentylacja miasta...ale to trzeba wizji mieszczucha, ale nie takiego z Mikstatu czy Krotoszyna.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Również będę na tzw. Małym Trójkącie - radny Robert Lenard-Bachmann
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @india

    Wypadałoby zacząć od ?It depend? [to zależy], ale nie ulegajmy (psychologicznym) stereotypom i manierom

    Być może "Trójkąt" nazywany obecnie Przedmieściem Oławskim jest dla Pani/Pana kolejną zaburzoną "wizją", odrealnioną repliką "artystycznego Nadodrza"? [slums vs slums?]

    Patrząc z boku i dystansu to może wzbudzać zainteresowanie, nie przeczę (wszak brazylijskie favele są na topie, a za przywilej zwiedzania tych enklaw cierpienia, biedy, przestępczości i bez-nadziei - trzeba słono zapłacić cwaniakom-?SZPYcjalistom? od modnej turystyki nieszczęść i katastrof) ? ale żeby od razu - że czarne jest białe, a białe czarne - krzyczeć?

    Dla mnie zarówno Nadodrze, jak i tzw. "Trójkąt" to nie są miejsca akceptowalne do bycia, życia i rozwoju - to nie są miejsca "dobre" i przyjazne, tak samo jak mało sympatyczne jest bytowanie (wegetowanie?) w blokowisku z wielkiej płyty (np. Nowy Dwór, Gaj). Skupiska ludzkie takie jak ?Trójkąt? ? to nie są etyczne miejsca, a długotrwałe przebywanie w nich degraduje jednostkę (moralnie, psychicznie, społecznie, kulturowo, intelektualnie, fizycznie), wyklucza i zżera zasoby niczym postępujący nowotwór

    ...ale jak się nie ma co się lubi, to się... i tak dalej

    Pan radny, grzmiący i straszący poniżej na forum zapowiedzią swego rychłego przyjście (W Chwale?), może jest i jest szczerze zaangażowany w "Trójkąta" społeczność i otaczający ją, ponury, mały, ciasny (nie tylko w znaczeniu trójwymiarowej przestrzeni) świat - brudną (również moralnie) Małą Ojczyznę, ?heimat? - ze zgniłej, wulgarnie wysprejowanej cegły, obficie podlanej uryną i upstrzonej kałem (nie tylko zwierzęcym), przyozdobionej kolorowymi opakowaniami po wszechobecnych dopalaczach, plwociną pokrywającą klatki schodowe, półpiętra, podwórka, bruki i ściany "Trójkąta" i conocnym wrzaskiem miejscowym patologii, a może - jak to często u wszelkiej maści działaczy (tych zawodowych i tych bardziej społecznych) bywa - na krzywdzie, bólu, cierpieniu, czyli "garbie" innych, stara się wybić, zrealizować swoje, własne partykularne interesy i cele?

    Jak to mądrzy ludzie mawiają, ?wojna zaczyna się w ludzkich sercach?, a serca (sporej części) mieszkańców ?trójkąta? są nienawistne, brudne, martwe, występne i złe ? dlatego to dzielnica nieustannej wojny; z patologią, z wandalizmem, z uzależnieniami (alkohol, dopalacze, narkotyki), z biedą (częstokroć na własne życzenie); to sfrustrowana i bezpłodna, amoralna dzielnica, która nic-dobrego wydalić ze swoich mrocznych czeluści nie może

    ?a jak ta ?wojna? przebiega w ?Trójkącie? na co dzień? Ano, na przykład zorganizowanym atakiem kilkudziesięcioosobowej zgrai lokalnych ?rządzących dzielnią? kryminalistów, bandytów, kiboli i chuliganów, na miejscowy komisariat policji...

    www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/wielka-akcja-policji-policjanci-pobici-kijem-bejsbolowym-jeden-stracil-przytomnosc,12815094/

    "Trójkąt? to wstrętna, odrażająca, mroczna dzielnica (w sumie i tak dość obskurnego i tandetnego) "miasta spotkań". Bezceremonialnie bierze ludzi, którzy tu zagoszczą na dłużej, w posiadanie, zmienia mentalność, przeprogramowuje ich mózgi i na automaty do własnej bandyckiej reprodukcji przerabia. Filozof Hegel może by nazwał ?to coś? Duchem Dziejów, biolog Richard Dawkins wirusem kulturowym (memem) ? wiadomo, o co chodzi

    Czy zafundujemy bliskim taki los?

    Żeby to zmienić, potrzeba pokoleń i fizycznej śmierci dotychczasowych rezydentów.. czyli stara buddyjska maksyma: wszystko jest funkcją czasu

    ?a tak na koniec, już całkiem przyziemnie i personalnie:

    Cieszy niezmiernie fakt, że z całej litanii zarzutów wobec mieszkania na?/w? ?Trójkącie? oburzyło Panią?/Pana? *india* jedynie: "spękany beton" i "post-industrialny":P

    PS >>>co Panu zrobili na tym Przedmieściu, że powstała ta notka?

    ktoś-coś musiał komuś-gdzieś zrobić, żeby można było swobodnie wyrazić swoją opinię? Czy ten przywilej rezerwuje Pan?/Pani? jedynie dla siebie? - lub osób o takich samych poglądach? - ein Volk, ein Reich, ein Führer?

    Pozdr,-
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    >W kolejnym tygodniu nasz dziennikarz pojawi się na Osiedlu Powstańców Śląskich, a za dwa tygodnie ? na Nadodrzu

    Żeby go tylko nie pobili i nie okradli...
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    >>>>>Przyjdźcie i opowiedzcie, jakie są plusy, a jakie mankamenty tej okolicy. Czy czujecie się tam bezpiecznie? Co warto zmienić?

    Plusy są m.in. takie, że na głowę nie pada - zawsze to lepsza opcja, niż karton pod mostem, altanka na ogródkach działkowych, czy przepełnione, zapierdziałe i zarobaczone schronisko Brata Alberta

    Okoliczna bezprizorna młodzież, drobni kryminaliści, pijaczki, patologia wszelaka, nie-robotni, zasiedziała, zapijaczona, prymitywna i gnuśna klasa robotnicza, itd. - oni czują się "u siebie" bezpiecznie; pozostali ludzie - raczej niespecjalnie bezpiecznie (ani szczególnie miło - otoczeni ze wszystkich stron spękanym betonem, obsikaną, zagrzybioną cegłą, wulgarnymi graffiti, hałasem, spalinami, smogiem, brudem, ciasnotą i klaustrofobią zaniedbanej post-industrialnej zabudowy)

    Warto zmienić miejsce zamieszkania na bardziej przyjazne i zapewniające lepsze warunki do życia i rozwoju dla siebie i swojej rodziny, ale ci zaradniejsi, ambitniejsi, lepiej wykształceni, ci których na to stać (finansowo i mentalnie) - dawno to już zrobili
    ...zostali ci co muszą (to tak jak z transportem publicznym - jeżdżą na co dzień ci co muszą)
    @slawek.ja
    co Panu zrobili na tym Przedmieściu, że powstała ta notka? poza tym ciekawi mnie: gdzie Pan dostrzegł ten "spękany beton" na Przedmieściu Oławskim? I które części Przedmieścia to "post-industrialna" zabudowa? W jakim znaczeniu używa Pan w ogóle tego pojęcia "post-industrialny"?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Wypadałoby zacząć od ?It depend? [to zależy], ale nie ulegajmy (psychologicznym) stereotypom i manierom

    Być może "Trójkąt" nazywany obecnie Przedmieściem Oławskim jest dla Pani/Pana kolejną zaburzoną "wizją", odrealnioną repliką "artystycznego Nadodrza"? [slums vs slums?]

    Patrząc z boku i dystansu to może wzbudzać zainteresowanie, nie przeczę (wszak brazylijskie favele są na topie, a za przywilej zwiedzania tych enklaw cierpienia, biedy, przestępczości i bez-nadziei - trzeba słono zapłacić cwaniakom-?SZPYcjalistom? od turystyki nieszczęść i katastrof) ? ale żeby od razu - że czarne jest białe, a białe czarne - krzyczeć?

    Dla mnie zarówno Nadodrze, jak i tzw. "Trójkąt" to nie są miejsca akceptowalne do bycia, życia i rozwoju - to nie są miejsca "dobre" i przyjazne, tak samo jak mało sympatyczne jest bytowanie (wegetowanie?) w blokowisku z wielkiej płyty (np. Nowy Dwór, Gaj). Skupiska ludzkie takie jak na ?Trójkącie? ? to nie są etyczne miejsca, a długotrwałe przebywanie w nich degraduje jednostkę (moralnie, psychicznie, społecznie, kulturowo, intelektualnie), wyklucza i zżera zasoby niczym postępujący nowotwór

    ...ale jak się nie ma co się lubi, to się... i tak dalej

    Pan radny, grzmiący i straszący poniżej na forum zapowiedzią swego rychłego przyjście (W Chwale?), może jest i jest szczerze zaangażowany w "Trójkąta" społeczność i otaczający ją, ponury, mały, ciasny (nie tylko w znaczeniu trójwymiarowej przestrzeni) świat - brudną (również moralnie) Małą Ojczyznę, ?heimat? - ze zgniłej, wulgarnie wysprejowanej cegły, obficie podlanej uryną i upstrzonej kałem (nie tylko zwierzęcym), przyozdobionej kolorowymi opakowaniami po wszechobecnych dopalaczach, plwociną pokrywającą klatki schodowe, półpiętra, podwórka, bruki i ściany "Trójkąta" i conocnym wrzaskiem miejscowym patologii, a może - jak to często u wszelkiej maści działaczy (tych zawodowych i tych bardziej społecznych) bywa - na krzywdzie, bólu, cierpieniu, czyli "garbie" innych, stara się wybić, zrealizować swoje, własne partykularne interesy i cele?

    Jak to mądrzy ludzie mawiają, ?wojna zaczyna się w ludzkich sercach?, a serca (sporej części) mieszkańców ?trójkąta? są brudne, martwe, występne i złe ? dlatego to dzielnica nieustannej wojny; z patologią, z wandalizmem, z uzależnieniami (alkohol, dopalacze, narkotyki), z biedą (częstokroć na własne życzenie); to sfrustrowana i bezpłodna, amoralna dzielnica, która nic-dobrego wydalić ze swoich mrocznych czeluści nie może

    ?a jak ta ?wojna? realizuje się w ?trójkącie? na co dzień? Ano, na przykład zorganizowanym atakiem kilkudziesięcioosobowej zgrai lokalnych ?rządzących dzielnią? kryminalistów, bandytów, kiboli i chuliganów, na miejscowy komisariat policji

    www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/wielka-akcja-policji-policjanci-pobici-kijem-bejsbolowym-jeden-stracil-przytomnosc,12815094/

    Przedmieście Oławskie (dla mnie już na zawsze ?Trójkąt?) to wstrętna, odrażająca, mroczna dzielnica (w sumie dość obskurnego i tandetnego) "miasta spotkań"; bezceremonialnie bierze ludzi, którzy tu zagoszczą na dłużej, w posiadanie, zmienia mentalność, przeprogramowuje ich mózgi i na automaty do własnej bandyckiej reprodukcji przerabia. Filozof Hegel może by nazwał ?to coś? Duchem Dziejów, biolog Richard Dawkins wirusem kulturowym (memem) ? wiadomo, o co chodzi

    Żeby to zmienić, potrzeba pokoleń i fizycznej śmierci dotychczasowych rezydentów.. czyli stara buddyjska maksyma: wszystko jest funkcją czasu

    ?a tak na koniec, już całkiem przyziemnie i personalnie:

    Cieszy niezmiernie fakt, że z całej litanii zarzutów wobec mieszkania na?/w? ?Trójkącie? oburzyło Panią?/Pana? *india* jedynie: "spękany beton" i "post-industrialny":P

    PS >>>co Panu zrobili na tym Przedmieściu, że powstała ta notka?

    Ktoś-Coś musiał komuś gdzieś zrobić, żeby można było swobodnie wyrazić swoją opinię? Czy ten przywilej rezerwuje Pan?/Pani? jedynie dla siebie? lub osób o takich samych poglądach - ein Volk, ein Reich, ein Führer?
    już oceniałe(a)ś
    0
    1