– Śledztwo prowadzone jest dwutorowo. Badane są nieprawidłowości dotyczące postępowania, które doprowadziło do skazania Tomasza Komendy, m.in. ustalamy, czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów i zeznań, a także zatajania tych, które świadczyłyby o jego niewinności. A jeżeli tak, to kto za to odpowiada. Jednocześnie sprawdzamy nieprawidłowości związane z jego pobytem w zakładach karnych. Chodzi o wszystkie przejawy związane z nieodpowiednim traktowaniem osadzonego – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej