Ogromna obsada - soliści, Chór Opery Wrocławskiej i chóry akademickie, balet, orkiestra - ale też dzieło Verdiego daje duże pole do popisu inscenizatorom. To konflikt historyczny, opowieść o początkach "Niewoli babilońskiej" Żydów. "Przybył król babiloński, Nabuchodonozor, wraz z całym swoim wojskiem przeciw Jerozolimie, obległ ją, budując dokoła niej wały oblężnicze" - czytamy  w Drugiej Księdze Królewskiej.

Nabuchodonozor (po włosku Nabucco) podbijał Judeę, ale pierwsi widzowie opery Verdiego uważali, że babiloński tyran symbolizuje austriackiego cesarza gnębiącego Włochy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej