Aleksander Doba, który trzykrotnie samodzielnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki, będzie gościem specjalnym współorganizowanego przez nas wydarzenia "Przystanek Kariera" w piątek, 11 maja, w Kinie Nowe Horyzonty i na pl. Solnym.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z czym Aleksander Doba przyjedzie do Wrocławia, o czym będzie mówił na spotkaniu? – Młodzieży stojącej przed wyborem dalszej drogi życiowej, gdy kończy obecny stopień edukacji, pokazuje się różne możliwości wpływu na swoją przyszłość. Ja zamierzam zapoznać młodych ludzi z moim dużym projektem pod nazwą „Transatlantyckie Wyprawy Kajakowe”. Przedstawię trzy etapy: marzenia, plany, realizacja – mówi podróżnik.

Zaczynamy od marzeń

Od zawsze snuł marzenia o podróżach. – Bardzo lubiłem czytać książki podróżnicze, przygodowe, wędrować palcem po mapie. Miałem w życiu wiele pasji; turystyka rowerowa, turystyka piesza nizinna i górska, żeglarstwo, szybownictwo, skoki spadochronowe – wymienia Aleksander Doba.

Jak pojawiła się ta, która przyniosła mu światową sławę? – Jak byłem już „starym człowiekiem” – co młodzież przyjmuje ze zrozumieniem – czyli gdy miałem 34 lata, spróbowałem turystyki kajakowej. Było to w 1980 r. na rzece Drawie. Tam wpadłem – dosłownie, bo przydarzyła mi się pierwsza wywrotka – w turystykę kajakową. Stała się moją pasją i tak zostało do dziś. Częścią pasji kajakowej było i jest kajakarstwo górskie. To pływanie po „białej wodzie” – „white water” w trudnych górskich rzekach – opowiada.

Ukoronowaniem tej działalności było dwukrotne zdobycie przez Aleksandra Dobę indywidualnego tytułu Akademickiego Mistrza Polski w Kajakarstwie Górskim oraz wraz z dwoma synami tytułów Drużynowych Akademickich Mistrzów Polski w Kajakarstwie Górskim. Dokonali tego na najtrudniejszej rzece w Polsce – Kamiennej koło Szklarskiej Poręby.

Szerokie wody i plany

Kto po takim wyczynie nie chciałby sięgnąć po więcej?

– Moje marzenia o pływaniu kajakiem po morzu uniemożliwiały ówczesne przepisy. Za tzw. komuny zabronione było pływanie kajakiem po morzu. Jak tylko zmieniły się przepisy, wypłynąłem jako pierwszy Polak na morze. Przepłynąłem całe nasze wybrzeże Bałtyku – z Polic, gdzie mieszkam, przez Świnoujście do Piasków na Mierzei Wiślanej i przez Cieśninę Piławską do Elbląga – opowiada.

Kajakową turystykę morską Aleksander Doba rozwijał jako pionier w Polsce. Startem i metą zawsze były Police. Trasy? Przez Niemcy i dookoła Danii, dookoła Bałtyku, a najciekawsza wyprawa morska prowadziła za koło podbiegunowe północne – z Polic do Narwiku – liczyła 5369 km przepłyniętych w ciągu 101 dni.

– Zacząłem wtedy marzyć o przepłynięciu kajakiem Oceanu Atlantyckiego. Z naszkicowanym na kartce formatu A4 moim wyobrażeniem specjalnie dla mnie zbudowanego kajaka, którym mógłbym przepłynąć Atlantyk, szukałem wykonawcy kajaka. Na szkicu jest data jego powstania: 15.11.2007. I tak w ciągu niecałych 10 lat, już jako emeryt, doprowadziłem do zbudowania takiego kajaka i trzech transatlantyckich wypraw kajakowych. Taki zamiar miałem od początku! – wspomina podróżnik.

MICHAŁ MUTOR

Atlantyk kajakami został w sumie przepłynięty sześć razy. To osiągnięcie ma na swoim koncie dwóch Niemców, jeden Brytyjczyk i trzykrotnie jeden Polak – Aleksander Doba.

Pasja jako praca

Niezwykły kajakarz w ramach „Przystanku Kariera” podzieli się swoimi doświadczeniami, by przede wszystkim zainspirować innych do działania: – Jestem inżynierem mechanikiem, emerytem. Pokazuję, jak urzeczywistniłem moje marzenie „Przepłynąć kajakiem Atlantyk”. Zamierzam w ten sposób pokazać młodzieży, czego dokonał emeryt w ciągu 10 lat. Proste zestawienie siebie – młodego człowieka – z dokonaniami emeryta może dać młodym osobom realną wizję możliwych dokonań.

Nie chodzi tylko o marzenia.

– Praca dla większości osób to sposób na uzyskanie środków do życia. Zdobycie solidnego wykształcenia jest podstawą do dobrego radzenia sobie w szukaniu, uzyskaniu i utrzymaniu dobrej pracy. Jeśli praca jest naszą pasją, to… nie pracujemy, a dobrze żyjemy – przekonuje podróżnik. – Moją główną siłą napędową była chęć poznawania świata. To ona w połączeniu z pasją do turystyki kajakowej pozwoliła mi dokonać rzeczy określanych przez wiele osób jako niemożliwe. Każdemu więc radzę, by rozwijał swoje zainteresowania.

Posłuchaj

Gdzie spotkać Aleksandra Dobę i posłuchać o tym wszystkim na żywo? Wystarczy w piątek w godz. 11-14 pojawić się w Kinie Nowe Horyzonty.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem