Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak czytamy w najnowszym raporcie płacowym Hays Poland, jednym z kluczowych trendów na rynku jest obecnie konieczność modernizacji architektury rozwiązań IT. Dodatkowo, jak tłumaczy Łukasz Grzeszczyk, business manager w Hays Poland, postęp procesów technologicznych wspomagających szeroko rozumiany przemysł doszedł do momentu, w którym to automatyzacja procesów zaczyna odgrywać kluczową rolę.

– Szacuje się, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat wiele miejsc pracy zastąpi sztuczna inteligencja. Robotyzacja nie zawsze oznacza jednak redukcję miejsc pracy, ale ich całkowitą przemianę. Co więcej, niezbędna stanie się współpraca z doświadczonymi programistami, a więc wzrośnie popyt na specjalistów IT wysokiej klasy.

Przewidzieć zachowanie maszyn

Jak przyznaje Michał Puterman, head of innovation w Objectivity, obecnie znalezienie projektu innego niż akademicki w dziedzinie sztucznej inteligencji jest dość trudne, ale jego firmie udaje się łączyć wyzwania biznesowe swoich klientów z możliwościami nowych technologii.

ObjectivityObjectivity mat. prasowe

– Sztuczna inteligencja pomaga nam przede wszystkim w rozwiązywaniu problemów dotyczących segmentacji dużej ilości informacji i ich klasyfikacji – wyjaśnia. – Ciekawym przykładem użycia SI jest predykcja zachowań urządzeń, czyli wczesne wykrywanie awarii zanim do niej dojdzie, oraz wykrywanie anomalii na dużych zbiorach danych.

Puterman podkreśla, że rozwiązania tworzone w Objectivity są najczęściej dopasowane do danego środowiska klientów, dzięki czemu mogą oni budować przewagę konkurencyjną: – Z naszą pomocą wdrażają innowacyjne i unikatowe rozwiązania, które sprawiają, że dużo lepiej niż konkurenci rozumieją dane i potrafią na ich podstawie wnioskować i podejmować lepsze decyzje.

Jego zdaniem sztuczna inteligencja to przyszłość nie tylko firm, ale także samego człowieka: – Jest to przerażające i pasjonujące zarazem, jednak według mnie nieuchronne. Ludzkość ciągle się rozwija. Dążymy do uwolnienia się od uciążliwych i powtarzalnych czynności po to, aby mieć czas na myślenie i tworzenie nowych rzeczy.

Już teraz dzięki sztucznej inteligencji mamy informacje o tym, że za kilka dni coś nam się zepsuje i że warto byłoby zamówić zamiennik już dzisiaj, aby zminimalizować czas przestoju linii produkcyjnej i automatycznie przeplanować plan produkcji.

Wykorzystanie rzeczywistości rozszerzonej (augmented reality) daje wielkie możliwości dla inżynierów pracujących nad utrzymaniem i naprawą urządzeń. Okulary, dzięki którym inżynier widzi świat rzeczywisty i na nim warstwę rozszerzoną, pozwalają na wyświetlanie informacji niezbędnych do dokonania naprawy.

– To znacząco przyspiesza czas naprawy i w efekcie zmniejsza także jej koszt – mówi Puterman i dodaje, że dzięki sztucznej inteligencji firmy lepiej rozumieją dostępne dane, szybciej podejmują lepsze decyzje, zwiększają jakość i obniżają koszty, a także zwiększają efektywność. – To nie jest kwestia przyszłości, to dzieje się teraz.

Dyktando dla SI

Jak przyznają przedstawiciele Volvo Group IT, wdrażanie technologii należących do obszaru sztucznej inteligencji jest dla nich priorytetem. Działanie w tym obszarze nie jest jednak dla firmy zjawiskiem nowym. Już w 2012 r. w oddziale we Wrocławiu rozpoczęły się prace nad wykorzystaniem technologii uczenia maszynowego do przewidywania błędów w rozwijanym tam oprogramowaniu. W efekcie Volvo Group IT może pochwalić się między innymi autorskim systemem Adept, w którym mechanizmy sztucznej inteligencji samodzielnie obserwują błędy występujące w programach i na tej podstawie uczą się przewidywać, gdzie mogą zaistnieć nowe, zanim te faktycznie wystąpią.

– To, co różni system Adept od innych podobnych narzędzi wykorzystywanych w programowaniu, to fakt, że nie sprawdza on kodu źródłowego programów, niczym nauczyciel dyktanda, ale uczy się od testerów i użytkowników, co im się „nie podobało” w starych programach i na tej podstawie ostrzega podczas pisania programów nowych – opowiada jeden z twórców systemu, Filip Owczarek.

I dodaje: – Może zdarzyć się, że kod źródłowy będzie idealny, tak jak bezbłędne może być dyktando, ale użytkownikowi może nie spodobać się coś zupełnie innego. Tak jak w przypadku dyktanda, może ono być niestarannie napisane i nieczytelne, mimo że bezbłędne. Sztuczna inteligencja zwróci na to uwagę i poinformuje programistę zanim program zostanie przedstawiony do testowania. Wyobraźmy sobie ucznia, który dostaje informację o wszystkich rzeczach, które się nauczycielowi nie spodobają, zanim odda mu kartkę z dyktandem.

ObjectivityKRZYSZTOF ĆWIK

Dziś Adept nieprzerwanie analizuje dane pochodzące z kilkudziesięciu aplikacji rozwijanych przez Volvo Group IT, dostarczając wiedzę programistom i testerom oprogramowania, na czym szczególnie powinni skupić swoją uwagę, aby użytkownik aplikacji nie zgłaszał zastrzeżeń. Predykcja potencjalnych defektów na tak wczesnym etapie pozwala zapewnić wysoką jakość i obniżyć koszty tworzenia niezawodnego oprogramowania.

– Uważnie śledząc literaturę naukową i fachową, można śmiało powiedzieć, że na pewno jesteśmy w ścisłej czołówce firm używających sztucznej inteligencji w procesie rozwoju oprogramowania. Byłbym ostrożny ze stwierdzeniem, że wdrożyliśmy takie rozwiązanie jako pierwsi na świecie, jedynie z uwagi na fakt, że firmy, szczególnie związane z obronnością, nie zawsze chwalą się publicznie tego typu rozwiązaniami – mówi Jarosław Hryszko, doradca zarządu Volvo Group IT ds. sztucznej inteligencji i jednocześnie koordynator projektu Adept.

Jarosław Hryszko i jego zespół nie zasypiają gruszek w popiele i pracują nad wdrożeniem podobnego systemu w procesie produkcji m.in. autobusów Volvo, co pozwoliłoby na szybką predykcję defektów i tym samym usprawnienie procesu produkcji. Jak zapewniają, z punktu widzenia sztucznej inteligencji pojazd z logo Volvo jest takim samym produktem jak program komputerowy, zatem i ogólna idea stojąca za systemem Adept powinna się tu sprawdzić, ale przed zespołem stoją nowe wyzwania.

– Okazało się, że aby zastosować sztuczną inteligencję przy produkcji pojazdów, musimy zmienić nasze podejście do zbierania danych – wyjaśnia Hryszko. – Tutaj dużo cennych informacji zapisywanych jest w formie tekstu, opisu, a jak radzi sobie z tym komputer wie każdy, kto kiedykolwiek korzystał z internetowego tłumacza.

Zespół odnotował już pierwsze sukcesy. Przy produkcji nowej partii pojazdów wykorzystano specjalnie stworzone narzędzie zamieniające tekst w formę preferowaną przez skomplikowane komputerowe algorytmy.

Rozwiązań wykorzystujących SI rozwijanych przez Volvo Group IT jest znacznie więcej. Wrocławski zespół eksperymentuje na przykład z wykorzystywaniem rozpoznawania obrazu w celu zwiększenia bezpieczeństwa w fabrykach. Zadaniem sztucznej inteligencji będzie podnieść alarm, gdy w obszarze przeznaczonym tylko dla ruchu pojazdów rozpoznany zostanie pieszy. Co ciekawe, za opracowanie tego rozwiązania odpowiada świeżo upieczona absolwentka Politechniki Wrocławskiej Sylwia Libawska.

– Sylwia dołączyła do zespołu niedawno i od razu ujęła wszystkich swoją wiedzą i profesjonalizmem. To utwierdza nas jeszcze bardziej w tym, co wiemy w Volvo od dawna, że warto inwestować w studentów i absolwentów – śmieje się szef zespołu.

I dodaje: – Ważną zaletą projektu Sylwii jest całkowity brak gromadzenia danych wrażliwych. Inwigilacja pracowników jest ostatnią rzeczą, jaką chcemy robić.

Volvo Group IT stawia sobie za cel wprowadzenie Grupy Volvo w erę sztucznej inteligencji, gdy technologie z nią związane znajdą zastosowanie praktycznie w każdym obszarze działalności firmy.

– Gdybyśmy tylko mogli opowiedzieć o projektach, które objęte są klauzulą poufności, artykuł trafiłby na pierwszą stronę – konkluduje szef zespołu.

Wanda rozliczy twoją delegację

Jak zauważa Łukasz Wierzchowski, dyrektor badań i rozwoju Unit4 Polska, branża informatyczna w Polsce staje się zdecydowanie bardziej kreatywna.

Biuro firmy Unit4Biuro firmy Unit4 KRZYSZTOF ĆWIK

Są to nie tylko projekty innowacyjne. Warto bowiem wspomnieć także o stanowiskach dla menadżerów wyższego szczebla czy architektach, którzy mają wpływ nie tylko na tworzenie danego produktu, ale i całą wizję tego, jak dana technologia będzie powstawać w przyszłości. Jego zdaniem zmierzamy tym samym coraz częściej w kierunku samodzielnego tworzenia innowacji.

– W branży IT istotne znaczenie ma tworzenie oprogramowania w chmurze czy analiza danych na pograniczu sztucznej inteligencji. SI wchodzi w coraz to nowe obszary, a przykładem może być nasz projekt Wanda, który wyciąga wnioski na temat zachowania użytkowników, czerpiąc wiedzę z bardzo dużej ilości danych – dodaje.

Wanda to inteligentny wirtualny asystent, który za pomocą języka naturalnego może komunikować się z pracownikami danej firmy. Przykładowo, gdy dana osoba wylatuje za granicę, Wanda np. poprzez aplikację Messenger skontaktuje się z nią w celu zarejestrowania delegacji. Zapyta się pracownika o dodatkowe wydatki, poprosi o przesłanie zdjęć rachunków za hotel czy taksówkę.

Wanda może być także pomocna na kampusach akademickich zarówno dla administracji, wykładowców, jak i osób uczących się. Wirtualny asystent skontaktuje się ze studentem i podpowie mu, że w danym budynku, obok którego właśnie przechodzi, jego wykładowca właśnie daje wpisy zaliczeniowe z danego przedmiotu. Poinformuje go również o zmianie planu zajęć w przypadku np. choroby profesora.

– Nasz produkt jest właśnie komercjalizowany. Trwają rozmowy z pierwszymi klientami – opowiada Wierzchowski.

Rewolucja na miarę elektryczności

Sztuczna inteligencja jest dziedziną intensywnie rozwijaną również w firmie Atos.

– Temat jest już znany od kilkudziesięciu lat, jednakże dopiero od 2013 r. widzimy rzeczywisty wzrost inwestycji w tę dziedzinę wiedzy. Można powiedzieć, że sztuczna inteligencja przynosi taką rewolucję, jaką kiedyś spowodowała elektryczność. To innowacyjne rozwiązanie systemowe obejmuje wszystkie sektory gospodarki, zmieniając tym samym cały świat – twierdzi Aleksandra Tyszkiewicz, dyrektorka pionu consulting w Atos GDC Polska.

Atos wspiera inne firmy w zakresie sztucznej inteligencji, budując zaplecze specjalistów oraz dostarczając kompleksowe rozwiązania. Tyszkiewicz: – Po etapie transformacji cyfrowej, którą proponowaliśmy naszym klientom, i automatyzacji procesów wchodzimy obecnie na etap budowania narzędzi związanych z SI. Oferta Atos skupia się w szczególności na takich rozwiązaniach jak robotyka, tworzenie wirtualnych asystentów i uczenie maszynowe.

Biuro firmy Unit4TOMASZ PIETRZYK

Usługami Atos zainteresowani są klienci ze wszystkich sektorów rynku, jednak na wdrożenie tych rozwiązań decydują się firmy, w których już trwają duże inwestycje w zakresie nowych technologii, np. Cloud czy BI. Atos zaczyna tym samym od wsparcia swoich klientów w transformacji cyfrowej, przetwarzaniu dużej ilości danych w chmurze, by finalnie zaoferować również rozwiązania związane z automatyzacją i robotyzacją.

– Atos nie tylko proponuje najnowsze rozwiązania technologiczne, ale i wspiera w zakresie usług doradczych dla firmy, zauważając z jakimi wyzwaniami łączy się sztuczna inteligencja. Są nimi z pewnością problemy związane z rozwiązaniami prawnymi i regulacyjnymi, takimi jak np. ochrona danych – dodaje.

Jednym z pierwotnych rozwiązań, które firma Atos proponowała klientom, były zadania związane z OCR, czyli technologie rozpoznawania i przetwarzania pisma. Kolejnym etapem były RPA (robotic process automation).

Obecnie sztandarowym przykładem wykorzystania SI w Atos jest projekt nazywany inteligentną maszyną (Atos machine intelligence). Zakłada on holistyczne podejście do integrowania różnych form wiedzy obliczeniowej obsługiwanych przez przedsiębiorstwo, takich jak generowane przez maszynę modele, wykresy wiedzy, ontologie, reguły biznesowe itp. zarządzane bezpośrednio przez klienta lub osadzone w oprogramowaniu stron trzecich z obsługą SI.

Atos może pochwalić się również stworzeniem całej platformy służącej inteligentnej automatyzacji (Atos intelligent automation platform). Jej zadaniem jest ciągła poprawa procesów serwisowych za pomocą inteligencji maszynowej na skonsolidowanych danych zarządzania usługami i automatyzacji.

Przykładem wykorzystania sztucznej inteligencji jest również projekt Atos virtual assistant, którego efektem są w pełni wirtualni asystenci. Odpowiedzi udzielane przez nich oparte są na intencji użytkownika i kontekście dyskusji. Wirtualni asystenci i inteligentne maszyny zmieniają sposób, w jaki użytkownicy końcowi są obsługiwani w cyfrowym miejscu pracy.

Usługi w zakresie SI wspierane przez Atos pozwalają na proponowanie zaawansowanych rozwiązań firmom z sektora finansowego zajmującym się przetwarzaniem dużej ilości danych, zarządzaniem ryzykiem w przypadku transakcji finansowych, a także w zakresie nadużyć i zgodności z systemami bankowymi oraz prawodawstwem. Usługa wirtualnego asystenta natomiast ma swoje zastosowanie w różnych branżach – zarówno z sektora usług, jak i finansów.

Aleksandra Tyszkiewicz: – Rozwiązanie to wdrażaliśmy na przykład w jednej z dużych firm ubezpieczeniowych, co pozwalało na przetwarzanie dużej ilości danych i uzasadnienie algorytmów dla ubezpieczeń. Wirtualny asystent brał pod uwagę ryzyko i na tej podstawie szacował, jaki powinien być produkt proponowany dla klienta zewnętrznego.

Rozwój sztucznej inteligencji jest jednym ze strategicznych celów Atos jako największej europejskiej firmy hostingowej integrującej, przetwarzającej, zarządzającej i zabezpieczającej dane klientów. Firma oferuje najnowsze i stale rozwijające się oprogramowanie wykorzystujące algorytmy fabryczne, a także wysoką wydajność obliczeniową.

Niedawno firma wprowadziła też na rynek nową serię ultraskalowalnych serwerów umożliwiających firmom pełne korzystanie ze sztucznej inteligencji.

– Dzięki swojej unikalnej architekturze opracowanej wewnętrznie przez Atos serwery korporacyjne BullSequana S są zoptymalizowane pod kątem uczenia maszynowego, krytycznych aplikacji komputerowych i środowisk pamięci – zaznacza Tyszkiewicz.

Atos tworzy własne zaplecze specjalistów, a także poszukuje innych firm do współpracy, zarówno tych dużych, jak i start-upów. W Polsce obecnie pracuje nad zbudowaniem centrum konsultingowego, które wspierałoby rozwiązania SI, nie tylko dla klientów z rynku lokalnego, ale i całej Europy.

– Zamierzamy skupiać się nie tylko na obecnych rozwiązaniach, ale również na uczeniu maszynowym oraz technologiach przetwarzania języka. Chcemy, żeby Atos pomagał każdej firmie wejść w nową erę, jaką niewątpliwie jest SI – podsumowuje.

Inteligentny partner

Firma Infor od dłuższego czasu pracuje nad rozwiązaniem Infor Coleman wykorzystującym sztuczną inteligencję, które mogłoby wspierać pracę użytkowników swoich systemów.

Biuro InforBiuro Infor KORNELIA GŁOWACKA-WOLF

Artur Sawicki, szef wrocławskiego oddziału: – Od samego początku Infor skupiał się na automatyzacji procesów biznesowych działających na bazie mocno sprecyzowanych reguł, takich jak procesy księgowe, logistyczne i produkcyjne. Teraz przechodzimy do kolejnego etapu automatyzacji, czyli sztucznej inteligencji, która wykorzystuje uczenie maszynowe i dostęp do dużej ilości danych zgromadzonych w naszych systemach, aby pomóc użytkownikom w mniej ustrukturyzowanych procesach np. skomplikowanych decyzjach, planowaniu i prognozach.

Infor Coleman działa jako inteligentny partner, nawiązując z użytkownikiem konwersację, zwiększając dzięki temu efektywność jego pracy. Platforma wykorzystuje przetwarzanie w języku naturalnym i rozpoznawanie obrazów, aby rozmawiać, słuchać i czatować.

Sawicki: – Wydajność użytkowników wzrasta, ponieważ badania pokazują, że ludzie są w stanie mówić i słyszeć 3-4 razy więcej słów na minutę, niż mogą zapisać. Dodatkowo, przetwarzając ogromne dane w Infor CloudSuite, Coleman automatyzuje funkcje wyszukiwania i gromadzenia danych, które mogą zająć 20 proc. czasu pracy użytkownika.

Przykładowe pytania i polecenia, które można zadać Colemanowi, brzmią: jaki jest stan należności firmy X; jaka jest najlepsza oferta dla tego klienta, kto jest przedstawicielem handlowym klienta; ile mam jeszcze urlopu do wykorzystania w tym roku; załóż zamówienie na towar Z; zatwierdź promocję dla promocji A.

Poprzez zadawanie odpowiednich pytań i zawężanie opcji Coleman przekazuje informacje zgodne z oczekiwaniami. W dodatku samodzielnie pracuje nad poprawianiem składni z uwzględnieniem niuansów wynikających z dotychczasowych kontaktów z danym użytkownikiem. Wykorzystuje również akronimy specyficzne dla branży odbiorcy, z którym konwersuje.

Nazwa „Coleman” została wybrana na cześć Katherine Coleman Johnson, fizyczki i matematyczki, której obliczenia pomogły człowiekowi dotrzeć na Księżyc. Johnson była istotną częścią programu kosmicznego USA w latach 60. Jej historia została przedstawiona w filmie „Ukryte działania” („Hidden figures”) z 2016 r.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.